Jadący nocą kierowcy zauważyli na drodze ekspresowej S61 nietypowego uczestnika ruchu. Pomiędzy samochodami poruszał się mężczyzna na hulajnodze elektrycznej. Sytuacja była na tyle niebezpieczna, że świadkowie postanowili powiadomić policję. Jak się później okazało, 30-latek wybrał trasę ekspresową, ponieważ chciał dostać się na stację paliw.
Do zdarzenia doszło na odcinku ekspresówki w rejonie Suwałk. Zgłoszenia od kierowców wpłynęły do miejscowej komendy w godzinach nocnych. Według przekazanych informacji mężczyzna poruszał się hulajnogą w kierunku Augustowa.
Na miejsce skierowano patrol policji, który szybko odnalazł użytkownika jednośladu. Funkcjonariusze zatrzymali 30-latka i wyprowadzili go wraz z pojazdem z drogi przeznaczonej wyłącznie dla ruchu samochodowego.
Mężczyzna wyjaśnił policjantom, że jego celem była pobliska stacja paliw, gdzie zamierzał kupić papierosy. Tłumaczenie nie zmieniło jednak faktu, że poruszanie się hulajnogą elektryczną po drodze ekspresowej jest zabronione i stwarza poważne zagrożenie zarówno dla kierującego, jak i innych uczestników ruchu.
W tym przypadku nie doszło do wypadku, jednak konsekwencje mogły być znacznie poważniejsze. Na drogach ekspresowych pojazdy poruszają się z wysokimi prędkościami, a obecność hulajnogi elektrycznej na takim odcinku może doprowadzić do tragicznych zdarzeń.
Za naruszenie przepisów 30-latek został ukarany mandatem. Policjanci przypominają, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych nie mogą korzystać z dróg ekspresowych ani autostrad. Takie zachowanie jest nie tylko niezgodne z prawem, ale przede wszystkim skrajnie niebezpieczne.
(PW)

