Ponad 180 uczestników, 12 pojazdów i przedstawiciele 11 służb oraz instytucji wzięli udział we wrześniowych ćwiczeniach „Szklana Pułapka 2026” w Białymstoku. Ponad miesiąc później, 21 października, marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym podziękował zaangażowanym formacjom i rozmawiał z ich przedstawicielami o dalszym doskonaleniu reagowania na sytuacje kryzysowe. W trakcie spotkania pojawił się także apel, by podobne treningi organizować częściej i nie ograniczać przygotowań do samych procedur.
Ćwiczenia odbyły się 8 września w budynku Urzędu Marszałkowskiego przy ul. Handlowej 6. Scenariusz zakładał uderzenie niezidentyfikowanego statku powietrznego w obiekt, pożar i rosnącą liczbę osób poszkodowanych. Służby musiały sprawdzić między innymi ewakuację budynku, zabezpieczenie miejsca zdarzenia, organizację pomocy oraz współpracę w warunkach symulowanego zagrożenia.
Październikowe spotkanie nie było kolejną częścią ćwiczeń, lecz ich podsumowaniem i okazją do podziękowania osobom, które brały w nich udział. Wnioski dotyczyły zarówno koordynacji służb, jak i przygotowania pracowników urzędu oraz szerszej kwestii ochrony ludności i obrony cywilnej.
Prokorym: takich ćwiczeń nie powinno zabraknąć
Łukasz Prokorym podziękował strażakom, policjantom, żołnierzom, ratownikom medycznym oraz przedstawicielom instytucji zaangażowanych w przedsięwzięcie. Zaznaczył, że położenie województwa przy wschodniej granicy Polski i Unii Europejskiej sprawia, że ćwiczenie procedur na wypadek zagrożeń ma szczególne znaczenie.
Jesteśmy regionem wschodnim, zarówno naszego państwa, jak i Unii Europejskiej, więc tych ćwiczeń nigdy, nigdy za wiele – mówił marszałek.
Prokorym zadeklarował, że samorząd województwa jest gotowy wspierać kolejne tego rodzaju przedsięwzięcia i współuczestniczyć w ich organizacji. Zapowiedział, że Biuro Bezpieczeństwa UMWP będzie analizowało możliwości dalszych działań, a urząd pozostaje otwarty na propozycje służb.
Marszałek zwrócił uwagę na szeroki odbiór wrześniowych ćwiczeń. Informacje o „Szklanej Pułapce” pojawiły się w mediach ogólnopolskich, co – w jego ocenie – pokazało, że podlaskie instytucje potrafią współpracować i wspólnie działać na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców.
Ratownicy wysoko oceniają współpracę
Izabela Kolecka, dyrektorka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku, oceniła, że ćwiczenia pozwoliły sprawdzić przygotowanie służb do zdarzenia masowego. Szczególnie istotna była dla niej koordynacja działań różnych formacji.
Koordynacja działań poszczególnych służb została oceniona bardzo wysoko. Chcemy się rozwijać, doskonalić nasze umiejętności i mam nadzieję, że tego typu ćwiczenia będą naszą tradycją i że co najmniej raz w roku będą organizowane – powiedziała Izabela Kolecka.
Z perspektywy ratownictwa medycznego ważne było nie tylko przećwiczenie zadań poszczególnych zespołów, ale też stworzenie warunków do praktycznego sprawdzenia umiejętności przez pracowników urzędu. Mirosław Rybałtowski, zastępca dyrektora ds. medycznych WSPR, poinformował, że w ciągu siedmiu godzin uczestnicy przećwiczyli kwalifikowaną pierwszą pomoc, a następnie wykorzystali te umiejętności podczas ewakuacji budynku.
W dalszej części działań swoje zadania realizowali strażacy, policjanci i ratownicy. Medycy mogli z kolei ćwiczyć procedury, z którymi spotykają się przy zdarzeniach wymagających szybkiej oceny stanu poszkodowanych i ustalenia kolejności udzielania pomocy. Rybałtowski docenił także zaangażowanie wojska, które wspierało działania służb.
„Nareszcie”. Ekspert apeluje o częstsze treningi
Prof. dr hab. n. med. Jerzy Robert Ładny, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej, bardzo pozytywnie przyjął fakt przeprowadzenia ćwiczeń w takiej skali. Przypomniał doświadczenia z wcześniejszych zdarzeń masowych i zaznaczył, że przy przygotowaniu do sytuacji kryzysowych nie można polegać na improwizacji.
Chciałoby mi się powiedzieć głośno: nareszcie, nareszcie. My w tej chwili nie możemy sobie pozwolić na prowizorki. Musimy być przygotowani na najgorszą ewentualność – tłumaczył prof. Jerzy Robert Ładny.
Ekspert podkreślił, że ochrona ludności jest obowiązkiem, a jednym z najważniejszych zasobów regionu są ludzie i ich umiejętność reagowania. Jego zdaniem samo wyszkolenie służb nie wystarczy, jeżeli mieszkańcy nie wiedzą, jak zachować się w razie alarmu, ewakuacji czy przerwy w dostawach energii. Przypomniał też własne doświadczenia z blackoutów w Stanach Zjednoczonych i Hiszpanii oraz z powodzi w tym kraju, podczas których sprawne komunikaty ostrzegawcze pomagały ludziom podejmować decyzje dotyczące bezpieczeństwa.
Ładny zaapelował także o częstsze ćwiczenia – nawet częściej niż raz w roku. W jego ocenie powtarzanie procedur pozwala utrwalać właściwe reakcje, co ma szczególne znaczenie w sytuacjach wymagających działania pod presją czasu.
Ekspert zwrócił ponadto uwagę na potrzebę rozwoju infrastruktury ochronnej, w tym miejsc schronienia, które w czasie pokoju mogą służyć mieszkańcom do innych celów, a w sytuacji zagrożenia być wykorzystywane do ochrony ludności. Takie rozwiązania określa się jako „dual use”, czyli podwójnego zastosowania.
Przygotowanie nie kończy się na procedurach
Wrześniowa „Szklana Pułapka” sprawdzała nie tylko umiejętności pojedynczych formacji. Ważnym elementem było przećwiczenie całego ciągu działań – od pierwszej reakcji i ewakuacji, przez zabezpieczenie zagrożonego obszaru, po udzielanie pomocy wielu poszkodowanym. Taka formuła pozwala ocenić, czy poszczególne służby potrafią sprawnie współpracować i wymieniać informacje.
Październikowe podsumowanie pokazało, że uczestnicy chcą rozwijać tę formę przygotowań. Marszałek zadeklarował gotowość samorządu do wspierania kolejnych inicjatyw, a przedstawiciele ratownictwa i medycyny ratunkowej opowiedzieli się za regularnym powtarzaniem ćwiczeń.
W przypadku województwa podlaskiego, położonego przy zewnętrznej granicy Unii Europejskiej, sprawne reagowanie na kryzysy pozostaje istotnym elementem ochrony mieszkańców. Zdolność do działania zależy jednak nie tylko od wyszkolenia służb, lecz także od przygotowania administracji, dostępności infrastruktury i wiedzy samych obywateli o tym, jak postępować w sytuacji zagrożenia.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
