W środę, 30 września 2026 roku, przed południem na kolejowej bocznicy w Białymstoku znaleziono foliowy pakunek umieszczony na jednej z cystern przewożących olej napędowy. Teren zabezpieczyła policja, konieczna była także ewakuacja pracowników stacji Orlen przy ul. Kopernika, a działania służb spowodowały utrudnienia na kilku ulicach oraz całkowite zamknięcie tunelu im. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”. Po sprawdzeniu znaleziska przez policyjnych pirotechników okazało się, że nie zawierało ono materiałów niebezpiecznych.
Sytuacja zaczęła się od znaleziska dokonanego przez funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Na jednej z cystern stojących na bocznicy znajdował się foliowy pakunek. Ze względu na nieznaną zawartość miejsce zostało zabezpieczone przez policjantów, a dalsze czynności wymagały udziału policyjnych pirotechników.
Jak przekazała podkom. Malwina Olszewska z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, możliwość rozpoczęcia sprawdzania pakunku była uzależniona między innymi od tego, jak szybko uda się odholować pozostałe cysterny ze składu. Dopiero po ich odsunięciu pirotechnicy mogli bezpiecznie przystąpić do działania.
Początkowo policja informowała, że ewakuacji nie było. Sytuacja zmieniła się jednak przed 12.30. Wówczas zapadła decyzja o ewakuowaniu pracowników stacji Orlen przy ul. Kopernika.
Działania służb wpłynęły również na organizację ruchu w tej części Białegostoku. Kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami na ul. Składowej, Kopernika i Hetmańskiej. Policjanci kierowali ruchem, a tunel „Nila” został całkowicie zablokowany.
Przez kolejne godziny służby czekały na możliwość przystąpienia do zasadniczej części akcji. O godz. 13.09 policja informowała, że funkcjonariusze nadal pracują na miejscu, a dalszy przebieg czynności pozostaje zależny od odholowania cystern.
Przełom nastąpił po godz. 15. Ruch pojazdów został odblokowany, choć policjanci nadal prowadzili działania na bocznicy. Kilka minut później, o godz. 15.14, przejezdny w całości stał się również tunel „Nila”.
Najważniejsza informacja pojawiła się wraz z zakończeniem pracy policyjnych pirotechników. Sprawdzone znalezisko nie zawierało materiałów niebezpiecznych.
Akcja, która przez kilka godzin powodowała utrudnienia w rejonie bocznicy kolejowej, zakończyła się więc bez potwierdzenia zagrożenia ze strony odnalezionego pakunku.
(Piotr Walczak)

