Wizyta u znajomego i wspólne spotkanie przy alkoholu skończyły się dla Janusza J. utratą 20 tysięcy złotych. Prokuratura Rejonowa w Siemiatyczach skierowała już akt oskarżenia przeciwko domniemanemu sprawcy kradzieży.
Sprawa ma swój początek 7 sierpnia 2026 roku. Jak ustalili śledczy, pokrzywdzony mężczyzna wypłacił wcześniej z banku pokaźną sumę gotówki, a następnie udał się z wizytą do Wiesława D., mieszkańca powiatu siemiatyckiego. Panowie spędzili razem czas, częstując się alkoholem.
W pewnym momencie Janusz J. pochwalił się posiadaną gotówką – pokazał banknoty o nominałach 200 złotych, które składały się łącznie na kwotę 20 tysięcy złotych. To właśnie ten moment, jak wynika z ustaleń prokuratury, mógł okazać się kluczowy dla dalszego biegu wydarzeń.
Będąc już pod wpływem alkoholu, pokrzywdzony opuścił na chwilę pokój i udał się do łazienki, zostawiając pieniądze bez nadzoru. Gdy wrócił, gotówki nie było. Mężczyzna zgłosił sprawę odpowiednim służbom, co zapoczątkowało dochodzenie.
Zarzuty i skierowanie sprawy do sądu
Prowadzone przez śledczych czynności pozwoliły zebrać materiał dowodowy, który – zdaniem prokuratury – jednoznacznie wskazuje na sprawcę kradzieży. Zarzuty usłyszał Wiesław D., czyli gospodarz spotkania, u którego przebywał pokrzywdzony w chwili zaginięcia pieniędzy.
Jak podaje Prokuratura Rejonowa w Siemiatyczach, 29 września 2026 r. skierowała do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim akt oskarżenia przeciwko Wiesławowi D., oskarżonemu o to, że 7 sierpnia. dokonał zaboru w celu przywłaszczenia pieniędzy w gotówce w kwocie 20 000 zł, w banknotach o nominałach po 200 zł każdy, działając na szkodę Janusza J.
Dobra wiadomość dla pokrzywdzonego
Choć sama kradzież mogła wiązać się ze sporą stratą finansową, śledztwo przyniosło pokrzywdzonemu pewną ulgę. Jak informuje prokuratura, w trakcie dochodzenia udało się odzyskać i zabezpieczyć większość skradzionych pieniędzy. Oznacza to, że znaczna część z utraconych 20 tysięcy złotych może ostatecznie wrócić do właściciela.
Co grozi oskarżonemu?
Sprawa trafiła teraz do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim, gdzie zapadnie ostateczny wyrok. Wiesławowi D. przedstawiono zarzut z art. 278 § 1 kodeksu karnego, czyli klasycznej kradzieży. Zarzucany oskarżonemu czyn z art. 278 § 1 k.k. zagrożony jest karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.
Warto podkreślić, że do czasu prawomocnego wyroku oskarżonemu przysługuje domniemanie niewinności. To sąd, po przeanalizowaniu wszystkich dowodów i wysłuchaniu stron, zdecyduje o ewentualnej winie i karze.
Historia ta pokazuje, jak nieostrożność w gronie znajomych – zwłaszcza w połączeniu z alkoholem – może prowadzić do poważnych strat finansowych.
Dla mieszkańców regionu to także przypomnienie, by zachować szczególną ostrożność przy posługiwaniu się większą gotówką w towarzystwie, nawet dobrze znanych osób.
(Ewa Bochenko)

