Dołubowo w gminie Dziadkowice stało się w sobotę miejscem wojewódzkiego święta plonów. Mimo silnego wiatru uroczystość zgromadziła mieszkańców i gości z całego regionu. Były tradycyjne obrzędy, korowód dożynkowy, konkursy wieńców, regionalne potrawy, rękodzieło i muzyka, ale przede wszystkim podziękowania dla rolników za miesiące pracy, od której zależy bezpieczeństwo żywnościowe całego kraju.
Tegoroczne dożynki wojewódzkie rozpoczęły się od nabożeństw w Czarnej Cerkiewnej i Dołubowie. Następnie uczestnicy przeszli ulicami miejscowości w barwnym korowodzie, rozpoczynając oficjalne świętowanie zakończenia żniw i podsumowania kolejnego rolniczego roku.
Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele władz województwa i administracji rządowej, a także samorządowcy, instytucje związane z rolnictwem oraz mieszkańcy regionu. W Dołubowie pojawili się m.in. minister rolnictwa Stefan Krajewski, marszałek Łukasz Prokorym, wicemarszałek Marek Malinowski oraz członkowie Zarządu Województwa Podlaskiego Bogdan Dyjuk i Jacek Piorunek.
Najważniejszym bohaterem święta pozostawał jednak rolnik. To właśnie jego całoroczny wysiłek był wielokrotnie przywoływany podczas uroczystości. Marszałek Łukasz Prokorym wskazywał, że słowem, które najlepiej oddaje sens dożynek, jest podziękowanie – za pracę, za zaangażowanie i za produkcję żywności.
W rozmowach o przyszłości podlaskiego rolnictwa pojawiał się również temat warunków, w jakich rolnicy muszą dziś prowadzić swoje gospodarstwa. Pogoda pozostaje jednym z podstawowych czynników wpływających na wynik całego sezonu, ale na tym lista problemów się nie kończy. Istotne są również sytuacja na rynkach, koszty produkcji i potrzeba utrzymania konkurencyjności gospodarstw.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski zwracał uwagę, że rolnictwo jest jednym z filarów gospodarki województwa, a razem z sektorem przetwórczym wymaga dalszego rozwoju i inwestycji. Wskazywał również na konieczność tworzenia takich rozwiązań, które będą dawały gospodarstwom większą stabilność i bezpieczeństwo prowadzenia produkcji.
To szczególnie ważne w regionie, w którym rolnictwo odgrywa nie tylko rolę gospodarczą, ale również społeczną. Wieś pozostaje miejscem życia całych lokalnych społeczności, a gospodarstwa rolne są częścią znacznie większej sieci zależności – od producentów, przez firmy obsługujące rolnictwo, po zakłady przetwórcze i odbiorców żywności.
Podczas dożynek nie zabrakło także osobistych odniesień do pracy na wsi. Posłanka Barbara Okuła mówiła o własnych związkach z rolnictwem i o tym, że od dzieciństwa zna specyfikę tej pracy. Z kolei poseł Krzysztof Truskolaski podkreślał, że codzienny wysiłek rolników zapewnia Polakom dostęp do podstawowych produktów żywnościowych.
W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele lokalnych samorządów. Starosta siemiatycki Mariusz Cieślik przypominał, że praca na gospodarstwie nie kończy się wraz z dożynkami. Dla rolnika sezon właściwie nie ma wyraźnej granicy – prace trwają przez cały rok, niezależnie od świąt czy dni wolnych.
Wójt gminy Dziadkowice Antoni Brzeziński zwracał z kolei uwagę na wyjątkowe znaczenie samego święta. Dożynki są bowiem nie tylko uroczystym podsumowaniem zbiorów, ale również momentem, w którym lokalna społeczność może wspólnie podziękować za efekty pracy gospodarstw i przypomnieć, jak ważna jest wieś dla całego regionu.
Wieńce pokazały, jak żywa jest tradycja
Jednym z najbardziej widowiskowych elementów dożynek był konkurs na najpiękniejszy wieniec. Przygotowane kompozycje różniły się formą, ale wszystkie łączyły tradycyjne odniesienia do pracy na roli i żniw. Oceniano między innymi staranność wykonania, pomysłowość i sposób nawiązania do regionalnych zwyczajów.
Pierwsze miejsce zajęła Piątnica Żelechy. Drugą lokatę przyznano Szudziałowu, a trzecie miejsce przypadło Milejczycom i Pokaniewu.
Nie mniej efektowny był konkurs na najpiękniejszego witacza. Zwyciężyli mieszkańcy Smolug, drugie miejsce zajęli mieszkańcy Zaminowa, a trzecie otrzymało Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich w Dołubowie.
W przypadku obu konkursów znaczenie miała nie tylko sama forma dekoracji. Wieńce i witacze stały się wizytówką miejscowości oraz dowodem na to, że mieszkańcy nadal potrafią angażować się we wspólne przygotowanie dużych przedsięwzięć. Za efekt końcowy odpowiadają często całe grupy osób, dla których dożynki są okazją do współpracy i podtrzymywania lokalnych tradycji.
Podczas wydarzenia wręczono także medale „Zasłużony dla rolnictwa”. Przyznano również Odznaki Honorowe Województwa Podlaskiego. Otrzymali je Michał Baranowski oraz Rafał Siwek – wyróżnieni za działalność związaną między innymi z kulturą, edukacją, turystyką, sportem, promocją regionu i aktywnością społeczną.
Podlaskie smaki znalazły się w centrum święta
Dożynki w Dołubowie miały również mocny wymiar kulinarny i regionalny. W ramach wydarzenia zorganizowano Nadbużański Festiwal Smaków, II Przegląd Kół Gospodyń Wiejskich Powiatu Siemiatyckiego oraz Dzień Gminy Dziadkowice.
Na stoiskach można było zobaczyć rękodzieło i twórczość ludową, a także spróbować regionalnych produktów i tradycyjnych potraw. Dla wielu uczestników właśnie ta część wydarzenia była okazją do bezpośredniego kontaktu z lokalną kulturą i kulinarnym dziedzictwem regionu.
Podobne imprezy coraz częściej pokazują, że współczesne dożynki nie ograniczają się już wyłącznie do samego ceremoniału związanego z zakończeniem żniw. Łączą tradycję z promocją lokalnych produktów, przedsiębiorczością mieszkańców, działalnością kół gospodyń wiejskich i prezentacją dorobku poszczególnych miejscowości.
W Dołubowie było również miejsce na atrakcje dla najmłodszych oraz część rozrywkową. Wieczorem na scenie pojawili się Prymaki, Rokiczanka, Zenek Martyniuk z zespołem oraz Skolim. Muzyczna część wydarzenia była więc kolejnym elementem, który miał połączyć tradycyjny charakter święta z masową, rodzinną imprezą plenerową.
Dożynki to także rozmowa o przyszłości podlaskiej wsi
Choć centralnym punktem wydarzenia było podziękowanie za tegoroczne plony, w tle obecne były również pytania o przyszłość rolnictwa. Podlasie jest regionem silnie związanym z produkcją rolną i przetwórstwem, dlatego kondycja gospodarstw ma bezpośrednie znaczenie dla lokalnej gospodarki.
Jednym z wyzwań pozostaje zatrzymanie młodych ludzi na terenach wiejskich. Podczas uroczystości zwracano uwagę na konieczność tworzenia warunków, dzięki którym wieś będzie miejscem nie tylko produkcji rolnej, ale również życia, rozwoju i prowadzenia działalności gospodarczej.
Wojewódzkie dożynki są pod tym względem wydarzeniem symbolicznym. Z jednej strony zamykają jeden etap rolniczego roku, z drugiej otwierają kolejny. Po święcie wracają codzienne obowiązki, planowanie kolejnych zasiewów, inwestycje, troska o rynek zbytu i obserwowanie pogody.
W Dołubowie świętowano więc nie tylko zebrane plony. Pokazano również to, co w podlaskiej wsi najtrudniej policzyć – lokalną wspólnotę, przywiązanie do tradycji i ogrom pracy, która przez cały rok pozostaje często niewidoczna dla osób kupujących gotowy produkt w sklepie.
Mimo wietrznej pogody tegoroczne święto plonów zgromadziło tłumy. Było tradycyjnie, lokalnie i rodzinnie, ale jednocześnie nie zabrakło rozmowy o tym, z jakimi wyzwaniami mierzy się dziś podlaskie rolnictwo.
Dołubowo stało się na jeden dzień miejscem, w którym spotkały się rolnictwo, samorząd, lokalna kultura, regionalna kuchnia i muzyka. Najważniejszym przesłaniem pozostało jednak proste podziękowanie dla tych, którzy przez cały rok pracują, aby na stołach nie zabrakło żywności.
(Opr. PW)

