Jak wyglądała praca na polu w czasach, gdy rytm życia na wsi wyznaczały pory roku, a nie nowoczesne technologie? Jak radzono sobie ze żniwnym trudem, zanim potężne kombajny na dobre wyparły tradycyjne kosy i ludzkie ręce? Odpowiedzi na te pytania przyniósł miniony weekend. W niedzielę, 16 lipca, podczas uroczystych dożynek gminnych w Suchowoli, lokalna społeczność miała okazję uczestniczyć w niezwykłym widowisku. Wszystko za sprawą suchowolskiej grupy teatralnej, która przygotowała wyjątkową inscenizację dawnych żniw, przywracając do życia zapomniane obrzędy i tradycje podlaskiej wsi.
Dożynki gminne to jeden z najważniejszych dni w roku dla każdego rolnika, czas dziękczynienia za plony i moment, w którym tradycja wysuwa się na pierwszy plan. W tym roku w Suchowoli obchody te zyskały wyjątkową oprawę. Głównym punktem programu, który przyciągnął prawdziwe tłumy mieszkańców oraz gości z całego regionu, była rekonstrukcja historyczna przygotowana przez seniorów działających przy Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Turystyki w Suchowoli.
Pod okiem doświadczonego instruktora Jacka Bielskiego grupa artystów – amatorów stworzyła spektakl pełen autentyczności, nostalgii, ale i ogromnej dawki humoru. Na specjalnie przygotowanej przestrzeni widzowie mogli zobaczyć pełen cykl dawnych prac polowych. Było więc tradycyjne koszenie zboża kosami, pieczołowite układanie i wiązanie słomianych snopków, a także całe to specyficzne, radosne zamieszanie, które niegdyś towarzyszyło wspólnym zbiorom. Dla starszych mieszkańców była to wzruszająca podróż do czasów dzieciństwa, dla młodszych – bezcenna lekcja historii na żywo.
Podlaska gwara i przyśpiewki
To co wyróżniało suchowolską produkcję na tle innych tego typu pokazów, to dbałość o detale językowe i obyczajowe. Aktorzy nie tylko odtworzyli ruchy dawnych żniwiarzy, ale przede wszystkim ożywili dawną kulturę słowa. Cały spektakl opierał się na dialogach prowadzonych w lokalnej gwarze podlaskiej.
Widzowie z zapartym tchem i uśmiechem na twarzach przysłuchiwali się scenicznym rozmowom, w których przeplatały się dawne mądrości, żarty i codzienne troski dawnych mieszkańców wsi. Ogromny entuzjazm wywołały tradycyjne, melodyjne przyśpiewki żniwne, które niosły się po okolicy, wprowadzając wszystkich w radosny nastrój wspólnego świętowania. Prawdziwym hitem okazały się jednak wypowiedziane ze sceny, charakterystyczne słowa przed posiłkiem na polu: „pabłogosław heto jadło, kap nie paszło nam u sadło”.
Te i wiele innych gwarowych sformułowań pokazały, jak bogaty i barwny był język naszych przodków oraz jak wielką wartością jest jego pielęgnowanie.
Publiczność biła brawa na stojąco
To nie była pierwsza podróż suchowolskiej grupy teatralnej w świat dawnych zwyczajów i codzienności podlaskiej wsi. Seniorzy z Suchowoli od lat udowadniają, że wiek to tylko liczba, a ich pasja do teatru i miłość do lokalnej historii potrafią zarażać kolejne pokolenia. Ich występy stały się już stałym i wyczekiwanym elementem lokalnych uroczystości.
Niedzielna inscenizacja po raz kolejny potwierdziła ich klasę. Licznie zgromadzona publiczność nie szczędziła braw, a zachwytom nad grą aktorską, naturalnością i humorem nie było końca.
Seniorzy stworzyli widowisko angażujące, dynamiczne i bliskie naszym sercom. Mnie zachwycili, przenosząc w czasy dzieciństwa – mówiła po występie pani Anna, która pochodzi z Janowa, a na przedstawienie specjalnie przyjechała z Warszawy.
Nadchodzi wielki projekt dla seniorów
Sukces przedstawienia podczas gminnych dożynek to jednak nie koniec aktywności kreatywnych mieszkańców Suchowoli. Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Turystyki ma już dalekosiężne plany, które pozwolą jeszcze mocniej rozwinąć skrzydła lokalnym artystom i zaktywizować starsze pokolenie.
Jak informuje Anna Żywno, dyrektor GOKSiT w Suchowoli, przed instytucją oraz samymi seniorami bardzo intensywny czas.
Od września zaczynamy bardzo duży projekt z Caritasem skierowany właśnie do seniorów. Całe przedsięwzięcie potrwa około półtora roku i będzie obejmowało bardzo różne elementy. Mogę już teraz zdradzić, że teatr również będzie jego ważną częścią – wyjaśnia dyrektor Żywno.
Choć szczegóły projektu na razie pozostają tajemnicą, organizatorzy zapewniają, że będzie to ogromna szansa na dalszy rozwój grupy teatralnej oraz realizację kolejnych, widowiskowych premier.
Po tak udanym występie na dożynkach gminnych apetyty publiczności na kolejne spotkania z tradycją w wykonaniu suchowolskich seniorów z pewnością będą ogromne.
(Ewa Bochenko)

