Białystok po raz kolejny będzie miał swojego przedstawiciela w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach tenisa stołowego w Europie. SBR Dojlidy Białystok rozpoczną sezon 2026 / 2027 od rywalizacji w fazie grupowej Ligi Mistrzów ETTU. To już trzeci z rzędu występ białostockiego zespołu w tych elitarnych rozgrywkach, co potwierdza jego ugruntowaną pozycję na europejskiej scenie.
Dla klubu z Podlasia sam awans do Ligi Mistrzów nie jest już jednorazowym sukcesem, lecz elementem konsekwentnie budowanej sportowej marki. W ostatnich dwóch sezonach Dojlidy za każdym razem wychodziły z fazy grupowej i awansowały do 1/8 finału, gdzie mierzyły się z czołowymi europejskimi zespołami.
Szczególnie emocjonująca była poprzednia edycja rozgrywek. W walce o ćwierćfinał białostoczanie trafili na późniejszego triumfatora Ligi Mistrzów – niemiecki FC Saarbrücken. Przed własną publicznością Dojlidy stoczyły wyrównany pojedynek, przegrywając dopiero 2:3 z drużyną, w której występował mistrz olimpijski Fan Zhendong. Ostatecznie niemiecki klub sięgnął po czwarte z rzędu trofeum, co pokazuje, z jak wymagającym rywalem przyszło mierzyć się zawodnikom z Białegostoku.
Teraz przed podopiecznymi białostockiego klubu kolejne wyzwanie. Losowanie grup odbędzie się 18 lipca, a turnieje fazy grupowej zaplanowano na 28 – 30 sierpnia. W gronie potencjalnych rywali znajdują się uznane zespoły z Czech, Francji, Danii i Słowacji, w tym m.in. HB Ostrov, SK SKK El Nino Praga, TTC Ostrava 2016, AS Pontoise Cergy, Lille Métropole czy Roskilde Bordtennis BTK 61.
Obecność Dojlid w Lidze Mistrzów ma znaczenie nie tylko sportowe. Każdy występ w europejskich rozgrywkach to także promocja Białegostoku i województwa podlaskiego. Mecze transmitowane są poza granicami kraju, a rywalizacja z renomowanymi klubami przyciąga uwagę kibiców i mediów z całej Europy.
Klub od kilku sezonów udowadnia, że potrafi skutecznie łączyć ambitne cele sportowe z budowaniem silnej pozycji organizacyjnej. Regularne występy w Lidze Mistrzów sprawiają, że Białystok na stałe wpisał się na mapę najważniejszych ośrodków europejskiego tenisa stołowego.
Na poznanie pierwszych przeciwników kibice będą musieli poczekać jeszcze kilkanaście dni. Jedno jest jednak pewne – jesienią w Białymstoku ponownie będzie można oglądać tenis stołowy na najwyższym europejskim poziomie.
(PW)

