W domowym hospicjum Fundacji „Pomóż Im” jest obecnie około 40 dzieci – znacznie więcej niż w latach, gdy pod opieką pozostawało ich około 30 – 32. Sam roczny koszt rehabilitacji wszystkich podopiecznych sięga prawie 400 tys. zł. Właśnie dlatego ruszyła kolejna edycja Pól Nadziei: szkoły, przedszkola i inne placówki mogą włączyć się w zbiórki, sadzenie żonkili oraz działania na rzecz nieuleczalnie chorych dzieci.
Żółte żonkile, które wiosną pojawiają się na szkolnych rabatach i przy budynkach publicznych, mają przypominać o osobach objętych opieką hospicyjną. Za tym symbolem kryje się konkretna pomoc: pieniądze na leczenie, rehabilitację, artykuły higieniczne i codzienną opiekę nad dziećmi, które ze względu na stan zdrowia nie mogą funkcjonować tak jak ich rówieśnicy.
8 października zainaugurowano 17. edycję kampanii „Pola Nadziei” w województwie podlaskim. Akcję prowadzi Fundacja „Pomóż Im”, która jako jedyna w regionie organizacja prowadzi domowe hospicjum dla dzieci. Do tegorocznej odsłony zgłosiło się już blisko 80 placówek, a organizatorzy spodziewają się kolejnych.
Skala potrzeb jest większa niż w poprzednich latach. Joanna Czupryńska-Kwiatkowska, wiceprezes Fundacji „Pomóż Im”, zwraca uwagę, że liczba dzieci objętych opieką wyraźnie wzrosła, a wraz z nią rosną wydatki na zapewnienie im odpowiedniego wsparcia.
W zeszłym roku pozyskaliśmy ponad 270 tysięcy złotych. Żeby zobrazować skalę, roczny koszt rehabilitacji w hospicjum to prawie 400 tysięcy złotych – mówi Joanna Czupryńska-Kwiatkowska.
Wolontariusze nie zawsze mają możliwość bezpośredniego spotkania z dziećmi, którym pomagają. Podopieczni hospicjum pozostają w domach, gdzie otrzymują specjalistyczną opiekę. Uczniowie i przedszkolaki wspierają ich więc w inny sposób: organizują kiermasze, koncerty, zbiórki i akcje, dzięki którym fundacja może finansować potrzeby swoich podopiecznych.
Młodzi ludzie są bardzo otwarci, empatyczni i z bardzo dużą uwagą słuchają tego, co mamy im do powiedzenia o chorych dzieciach, które są w hospicjum – podkreśla wiceprezes fundacji.
W poprzednim sezonie placówki oświatowe organizowały dziesiątki wydarzeń charytatywnych i przekazywały także środki czystości, artykuły higieniczne oraz kosmetyki do pielęgnacji. Uczniowie przygotowali również 330 prac plastycznych na konkurs związany z kampanią. Najaktywniejsze szkoły, przedszkola i organizacje otrzymały wyróżnienia „Order Nadziei” oraz „Siewca Nadziei”.
Tegoroczna akcja nie ogranicza się do Białegostoku ani nawet do województwa podlaskiego. Zgłoszenia napłynęły również z Katowic, Warszawy i Wielunia. Dla fundacji to nowa sytuacja, bo dotychczas kampania miała przede wszystkim regionalny zasięg.
Joanna Godlewska, koordynatorka wolontariatu Fundacji „Pomóż Im”, zaznacza, że liczba uczestników może jeszcze wzrosnąć. Kampania dopiero się rozpoczęła, a kolejne szkoły i przedszkola mogą zgłaszać chęć udziału w następnych miesiącach.
Żonkile nie muszą być sadzone na dużych rabatach. Wystarczy niewielka grupa kwiatów przy szkole, przedszkolu czy instytucji, by przypominała o dzieciach objętych opieką hospicyjną. Fundacja przygotowuje pakiety z cebulkami, plakatami i materiałami informacyjnymi dla zainteresowanych placówek.
Zgłoszenia do Pól Nadziei są przyjmowane przez stronę Fundacji „Pomóż Im” – pomozim.org.pl, w zakładce „Pola Nadziei”.
Kampania ma również wymiar edukacyjny. Organizatorzy chcą pokazywać młodym ludziom, że pomaganie nie musi oznaczać bezpośredniego kontaktu z osobą chorą. Czasem zaczyna się od niewielkiej inicjatywy, zaangażowania całej klasy albo pomysłu, który można przełożyć na zbiórkę.
Fundacja zapowiada bezpłatny kurs wolontariatu skierowany do starszych uczniów szkół podstawowych i młodzieży ze szkół średnich. Podczas zajęć uczestnicy mają ćwiczyć rozmowę z ludźmi, przełamywanie nieśmiałości, radzenie sobie z odmową i współpracę w grupie. Informacje o szkoleniu i zapisach można znaleźć na stronie pomozim.org.pl, w części poświęconej kursowi wolontariatu.
Fundacja prowadzi domowe hospicjum od 2009 roku. Jej personel każdego dnia dociera do około 40 podopiecznych z województwa podlaskiego. Organizacja przygotowuje się również do uruchomienia hospicjum stacjonarnego dla dzieci, ale na razie jednym z najważniejszych zadań pozostaje utrzymanie odpowiedniego poziomu opieki domowej.
W tym roku mamy znacznie więcej podopiecznych niż w latach poprzednich, więc tym bardziej większa liczba osób wspierających nasze hospicjum jest niezwykle istotna – wyjaśnia Joanna Godlewska.
Pola Nadziei mają przypominać, że za działalnością hospicjum stoją nie tylko lekarze i pielęgniarki, ale także codzienne potrzeby dzieci i ich rodzin. Dla szkół i przedszkoli to okazja, by pokazać najmłodszym, jak pomagać w praktyce. Dla fundacji – szansa na pozyskanie środków niezbędnych do dalszej opieki nad dziećmi.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
