Przyszłość lotniska Krywlany ponownie stała się przedmiotem ostrego politycznego sporu. Radni Prawa i Sprawiedliwości Artur Kosicki i Robert Jabłoński pytają marszałka województwa o to, czy przyjęte 1 października kryteria dla unijnego projektu nie utrudnią uruchomienia cywilnych połączeń z Białegostoku. Łukasz Prokorym odpowiada, że województwo ma już gotowe analizy prawne i finansowe, a wkrótce mają pojawić się uchwały intencyjne dotyczące spółki zarządzającej Krywlanami.
Spór dotyczy pieniędzy, które mają trafić na infrastrukturę lotniska, ale przede wszystkim tego, co będzie można zrobić na Krywlanach później. W ramach Działania 17.01 „Zintegrowana terytorialnie gotowość cywilna i infrastruktura krytyczna” 1 października przyjęto kryteria wyboru projektów. Jedno z nich mówi, że realizacja projektu nie może prowadzić do zwiększenia skali cywilnych lotów komercyjnych.
To właśnie ten zapis stał się podstawą interpelacji Artura Kosickiego skierowanej do marszałka województwa podlaskiego. Radny chce m.in. ustalić, jak przyjęte kryteria mają się do wcześniejszych zapowiedzi dotyczących regularnych połączeń z Białegostoku, czy w okresie realizacji projektu będzie można prowadzić dodatkowe inwestycje związane z ruchem pasażerskim oraz czy rozwój cywilnej funkcji lotniska będzie możliwy do końca okresu trwałości projektu, przypadającego – według dokumentu – na 2035 rok.
PiS pyta o wcześniejsze zapowiedzi marszałka
Artur Kosicki przypomina, że Łukasz Prokorym od początku kadencji mówi o chęci uruchomienia połączeń lotniczych z Białegostoku. Wskazuje przy tym na deklarację marszałka z maja 2025 roku dotyczącą lotów do innych regionów Polski i Unii Europejskiej, a także na zapowiadane prace nad wyborem potencjalnych przewoźników, samolotów i kierunków.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości zwraca również uwagę na wcześniejsze plany utworzenia spółki z udziałem Województwa Podlaskiego, Białegostoku i Polskich Portów Lotniczych. Według interpelacji porozumienie w tej sprawie podpisano w styczniu 2025 roku, a spółka miała najpierw zarządzać istniejącym pasem startowym, a w dalszej perspektywie lotniskiem.
Kosicki uważa, że najnowsze zasady finansowania stawiają pod znakiem zapytania wcześniejsze deklaracje. Jego zdaniem problemem nie jest sama inwestycja w bezpieczeństwo, lecz to, czy w jej trakcie i po jej zakończeniu da się rozwijać Krywlany jako lotnisko obsługujące regularny ruch pasażerski.
W mojej ocenie to, o co mówił pan marszałek, od początku było pewną albo manipulacją, albo kłamstwem – zarzuca Artur Kosicki.
Przewodniczący klubu PiS w sejmiku nie twierdzi przy tym, że pieniądze europejskie w ogóle nie mogą zostać przeznaczone na Krywlany. Przeciwnie – kwestionuje sposób ustawienia całego projektu i chce wiedzieć, czy zarząd województwa próbował negocjować z Komisją Europejską rozwiązania, które pozwoliłyby połączyć inwestycje związane z bezpieczeństwem z późniejszym rozwojem cywilnej części lotniska.
Co dokładnie ma powstać za unijne pieniądze?
Z dokumentów przywołanych w interpelacji wynika, że projekt przygotowany przez bialostocki magistrat ma wartość 9 137 337 euro i ma być realizowany w latach 2027 – 2030. Okres trwałości projektu został określony na lata 2030 – 2035. Zakres przedsięwzięcia obejmuje infrastrukturę przeznaczoną na potrzeby służb ratowniczych, zarządzania kryzysowego i wojska – m.in. hangar, zaplecze techniczne, część administracyjną oraz infrastrukturę drogową i bezpieczeństwa.
Właśnie dlatego Kosicki pyta, czy inwestycje finansowane z innych źródeł będą mogły w tym samym czasie zwiększać możliwości obsługi cywilnych lotów komercyjnych. Chce również wiedzieć, czy taki rozwój mógłby zostać potraktowany jako zmiana celu projektu albo naruszenie jego trwałości.
W interpelacji pojawia się jednak także ważne zastrzeżenie. Przywołano w niej wyjaśnienia urzędu marszałkowskiego, zgodnie z którymi unijne dofinansowanie nie oznacza automatycznie całkowitego zakazu późniejszego rozwoju cywilnego lotniska. Według tego stanowiska komercyjna rozbudowa z innych źródeł może być możliwa, o ile cele i wskaźniki projektu pozostaną niezmienione przez wymagany okres trwałości.
To właśnie tę kwestię radni chcą rozstrzygnąć jednoznacznie. Wśród 14 pytań zawartych w interpelacji znalazły się również kwestie dotyczące zapowiadanej spółki z udziałem województwa, miasta i PPL, wyników prac zespołu analizującego możliwe połączenia oraz planowanego hangaru o wartości około 55 mln zł.
„Nie wiadomo, co wypracował zespół”
Robert Jabłoński koncentruje się przede wszystkim na tym, co przez ostatnie miesiące udało się zrobić w sprawie organizacyjnego przygotowania lotniska.
Wielkie zapowiedzi, wielka determinacja skończyła się na tym? Na tym, że obecnie nie wiadomo, czy coś zespół powołany do tych spraw w urzędzie marszałkowskim wypracował, czy są jakiekolwiek analizy, czy są jakiekolwiek kroki poczynione w stronę zawiązania spółki z miastem Białystok i z polskimi portami lotniczymi – tłumaczy radny PiS.
Jabłoński przypomina również, że w 2024 roku poprzedni zarząd województwa pozostawił w budżecie 1 mln zł na działania związane z lotniskiem oraz podpisał porozumienie dotyczące powołania spółki. Pyta więc, jaki jest obecnie status tych pieniędzy i porozumienia.
Zdaniem radnego mieszkańcy powinni otrzymać jasną odpowiedź, czy w tej kadencji dojdzie do realnych decyzji dotyczących Krywlan, czy też temat pozostanie na etapie analiz i zapowiedzi.
Marszałek: analizy są gotowe, będą uchwały
Łukasz Prokorym odpowiedział na zarzuty 7 października. Marszałek przekonuje, że prace nad przyszłością Krywlan trwają i są bardziej zaawansowane niż sugerują to radni opozycji.
Jak poinformował, gotowe są już analizy prawne i finansowe. Zapowiedział również, że na najbliższych sesjach Sejmiku Województwa Podlaskiego i Rady Miasta Białystok przedstawione mają zostać projekty uchwał intencyjnych dotyczących powołania spółki zarządzającej Krywlanami.
Marszałek odniósł się także do samego finansowania. Podkreśla, że to obecny zarząd znalazł możliwość wprowadzenia pieniędzy na infrastrukturę lotniczą do programu regionalnego, wykorzystując rozwiązania związane z odpornością i bezpieczeństwem. Z jego informacji wynika, że około 10 mln euro ma zostać przeznaczone m.in. na hangary, drogę kołowania oraz infrastrukturę nawigacyjną i techniczną.
Kluczowe jest jednak to, jak Prokorym interpretuje możliwość dalszego funkcjonowania części cywilnej. Marszałek twierdzi, że połączenie finansowania europejskiego z pieniędzmi samorządu województwa i miasta ma pozwolić na korzystanie z lotniska również przez samoloty cywilne. To nie koniec działań zapowiedzianych przez marszałka. Jak poinformował, rozpoczął również działania legislacyjne mające umożliwić Krywlanom oraz innym lotniskom położonym przy wschodniej granicy Unii Europejskiej korzystanie z funduszy europejskich bez ograniczeń wynikających z zasad dotyczących infrastruktury obronnej. Zakładanym terminem przyjęcia zmian jest pierwsza połowa 2027 roku.
Co dalej z Krywlanami?
Na dziś spór nie dotyczy więc tego, czy na Krywlany mają trafić unijne pieniądze. Tutaj strony są zgodne. Różnica dotyczy przede wszystkim tego, jak inwestycja wpłynie na możliwość późniejszego uruchomienia i zwiększania regularnych lotów pasażerskich.
PiS domaga się jednoznacznych odpowiedzi i dokumentów potwierdzających, że rozwój cywilnej funkcji będzie możliwy również w czasie realizacji projektu i w okresie jego trwałości. Interpelacja pyta wprost o możliwość uruchomienia pierwszych regularnych połączeń oraz o to, czy przyjęte 1 października kryteria nie staną się dla nich przeszkodą.
Marszałek stoi na stanowisku, że Krywlany mają być rozwijane, a ograniczenia związane z obecnym projektem można pogodzić z wykorzystaniem lotniska przez samoloty cywilne. Zapowiada jednocześnie działania na poziomie krajowym i europejskim.
Ostatecznie odpowiedź na pytanie, czy z Krywlan rzeczywiście wystartują regularne połączenia pasażerskie, nie zależy od samych deklaracji. Kluczowe będą konkretne decyzje dotyczące spółki, zakresu inwestycji, interpretacji warunków finansowania oraz ewentualnych zmian przepisów. Na razie wiadomo jedno: 10 mln euro na rozwój infrastruktury ma trafić na Krywlany, ale sposób wykorzystania tej inwestycji i przyszłość cywilnych lotów z Białegostoku pozostają przedmiotem tarć.
(Piotr Walczak)
