Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku rozpoczął sezon artystyczny 2026 / 2027. To kolejny sezon realizowany poza główną siedzibą przy ul. Elektrycznej, ale zarazem – zgodnie z planami dyrekcji – ostatni przed powrotem do odrestaurowanego budynku. W najbliższych miesiącach widzowie zobaczą między innymi „Zapiski oficera Armii Czerwonej”, premierowe „Koleżanki”, jubileuszową dziesiątą edycję „Kierunku Wschód” oraz nowe projekty artystyczne.
Teatr wchodzi w nowy sezon w sytuacji, która od kilku lat jest już dla jego zespołu codziennością. Remont głównej siedziby przy ul. Elektrycznej nadal trwa, dlatego spektakle prezentowane są w różnych przestrzeniach Białegostoku. Dyrekcja zakłada jednak, że jesienią 2027 roku publiczność ponownie usiądzie na widowni odnowionego teatru.
Chociaż ten sezon artystyczny będzie inny niż dotychczas, ciągle będzie sezonem artystycznym poza siedzibą Teatru Dramatycznego przy ulicy Elektrycznej. Zmierzamy do tego, żeby to był ostatni taki sezon artystyczny – mówi Ireneusz Gliniecki, dyrektor Teatru Dramatycznego.
Jak zaznacza dyrektor, wszystkie kluczowe zobowiązania związane z remontem pozostają aktualne, a celem jest rozpoczęcie kolejnego sezonu już w wyremontowanym obiekcie. Będzie to finał przedsięwzięcia, które – licząc do jesieni 2027 roku – potrwa sześć lat.
Wrzesień z nową premierą
Pierwsze tygodnie sezonu przynoszą kilka mocnych punktów repertuarowych. Już 18 września w Muzeum Pamięci Sybiru zostaną pokazane „Zapiski oficera Armii Czerwonej” w wykonaniu Krzysztofa Ławniczaka. Spektakl jest częścią dwudniowych obchodów rocznicy sowieckiej agresji na Polskę, a Teatr Dramatyczny po raz pierwszy uczestniczy w wydarzeniu jako partner muzeum.
Dzień później, 19 września, jak też 20 września na scenę powraca „Pomoc domowa”. Jednak najważniejszym wydarzeniem końcówki miesiąca będzie pierwsza premiera nowego sezonu – „Koleżanki” Pierre’a Chesnota w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza. Spektakl zostanie pokazany po raz pierwszy 26 września w Kinie TON.
Marek Tyszkiewicz, zastępca dyrektora Teatru Dramatycznego, podkreśla, że zespół jest już w trakcie intensywnych prób. Za reżyserię odpowiada Grzegorz Chrapkiewicz, twórca znany białostockiej publiczności między innymi z „O co biega”.
„Koleżanki” opowiadają o autorze, który pisze swoją książkę, jest zobowiązany terminami, ale niestety żona jest pogotowiem emocjonalnym i do żony przychodzi całe mnóstwo koleżanek, które mu w tym procesie przeszkadzają. Komedia. Nie farsa, a komedia – wyjaśnia Marek Tyszkiewicz.
„Koleżanki” są pierwszą premierą tego sezonu, ale dyrekcja już myśli o kolejnych realizacjach. W przyszłym roku szczególne znaczenie ma mieć otwarcie wyremontowanej siedziby przy Elektrycznej, któremu ma towarzyszyć całkowicie nowa produkcja przygotowywana specjalnie na tę okazję.
Chcemy otworzyć nową scenę w wielkim stylu. Będzie to prapremiera, prapremiera zarówno tekstowa, jak i muzyczna. Wojciech Kościelniak podjął się z nami otworzyć nasz nowy teatr – zapowiada Marek Tyszkiewicz.
Roboczy tytuł tego projektu to „Hebra, czyli lwowska szajka”. Jak podkreśla Tyszkiewicz, prace nad przedstawieniem dopiero się rozpoczną, dlatego ostateczny tytuł może jeszcze ulec zmianie. Premiera została zaplanowana na jesień 2027 roku.
„Kierunek Wschód” po raz dziesiąty
Jesienny repertuar Teatru Dramatycznego to nie tylko premiery. Od 10 do 17 października odbędzie się dziesiąta edycja festiwalu „Kierunek Wschód”, który od lat jest jednym z najważniejszych międzynarodowych przedsięwzięć organizowanych przez białostocką scenę. Tegoroczna odsłona zgromadzi zespoły między innymi z Armenii, Gruzji, Białorusi, Litwy i Macedonii Północnej.
Szczególną uwagę dyrekcja zwraca na obecność warszawskiego BAJ Teatru związanego ze środowiskiem białoruskim. Festiwal zakończy 17 października prezentacja „Matki Courage i jej dzieci” Bertolta Brechta w reżyserii Romualda Wiczy-Pokojskiego, czyli spektaklu przygotowanego przez Teatr Dramatyczny w poprzednim sezonie.
Rozpoczynamy w październiku dziesiątą edycję „Kierunku Wschód”. I przyjadą do nas zespoły z Armenii, Gruzji. Szczególnie chcę zwrócić uwagę na Baj Teatr z Białorusi, który ma siedzibę w Warszawie. Przyjedzie teatr z Litwy, z Macedonii Północnej, a na zakończenie tego festiwalu, 17 października, zagramy „Matkę Couragę i jej dzieci”, czyli naszą ostatnią premierę z zeszłego sezonu – mówi Marek Tyszkiewicz.
Nowy sezon to także rozwój działalności edukacyjnej. Teatr prowadzi warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych, a w obecnej edycji funkcjonuje także grupa dla najmłodszych uczestników od 7. roku życia. Zajęcia rozpoczną się w październiku i będą prowadzone do czerwca, a ich finałem będą pokazy przygotowane przez uczestników.
Teatr wychodzi także poza scenę
W planach na sezon 2026 / 2027 znalazły się również projekty wykorzystujące inne formy kontaktu z publicznością. Jednym z nich jest „Toż to Dramat” – miniserial komediowy przygotowany przez zespół teatru pod kierunkiem Katarzyny Perek. Projekt ma pokazywać kulisy pracy artystów i codzienne życie instytucji od mniej oficjalnej strony.
Teatr rozwija współpracę z Białostockim Teatrem Seniora „Magdalenka”. Premierę przygotowywanego spektaklu zaplanowano na 8 października.
Wszystko to dzieje się w czasie, gdy zespół pozostaje rozproszony po różnych przestrzeniach miasta. Jednocześnie coraz wyraźniej widać finał wieloletniego remontu siedziby przy ul. Elektrycznej. Dla Teatru Dramatycznego obecny sezon jest więc nie tylko kolejnym etapem działalności poza własną sceną, ale także przygotowaniem do powrotu do miejsca, które przez lata było centrum jego życia.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
