Dwa śmiertelne wypadki wydarzyły się w Podlaskiem w piątek, a kolejny w sobotę. W Świackiem samochód uderzył w dwóch rowerzystów, na trasie S61 auto zderzyło się z łosiem, a w Rogowie-Kolonii 72-letni kierowca zginął po tym, jak próbował ominąć pozostawiony na jezdni karton. W ciągu tych dwóch dni doszło łącznie do siedmiu wypadków, w których oprócz ofiar śmiertelnych rannych zostało dziewięć osób.
Piątek: dwoje zabitych
Pierwsza tragedia wydarzyła się 2 października na drodze krajowej nr 16 w miejscowości Świackie. Dwoje rowerzystów jechało od strony granicy w kierunku Sejn, gdy najechał na nich jadący w tym samym kierunku Opel Vivaro. Kobieta-rowerzystka zginęła na miejscu, jej partner został przetransportowany do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Kierowca samochodu był trzeźwy, a droga została całkowicie zablokowana, na kilka godzin wyznaczono objazdy.
Tego samego dnia doszło do drugiego śmiertelnego wypadku, tym razem na drodze ekspresowej S61 w miejscowości Czerwonka. Samochód osobowy zderzył się z łosiem. W wyniku tego zdarzenia zmarła pasażerka pojazdu.
Piętek był więc wyjątkowo tragicznym dniem na podlaskich drogach. W dwóch wypadkach zginęły dwie osoby, a dwie kolejne zostały ranne.
Sobota i tragedia przez karton na jezdni
Do trzeciego śmiertelnego wypadku doszło dzień później, 3 października, w Rogowie-Kolonii w gminie Choroszcz. 72-letni kierowca samochodu osobowego próbował ominąć przeszkodę znajdującą się na jezdni – pozostawiony karton. Podczas tego manewru samochód wypadł z drogi, uderzył w przepust drogowy, a następnie w przydrożny słup. Kierowca poniósł śmierć na miejscu.
W sobotę policja odnotowała w całym województwie pięć wypadków drogowych. Oprócz śmiertelnego zdarzenia w Rogowie-Kolonii rannych zostało siedem osób. W niedzielę doszło natomiast do dwóch kolejnych wypadków, w których poszkodowane zostały dwie osoby.
Za wszystkimi tymi liczbami kryją się zupełnie różne zdarzenia – od potrącenia rowerzystów, przez nagłe pojawienie się dzikiego zwierzęcia na trasie szybkiego ruchu, po próbę ominięcia przedmiotu pozostawionego na jezdni. W każdym przypadku konsekwencje były poważne, a trzy osoby straciły życie.
(Piotr Walczak)

