Ponad 500 osób zarejestrowało się na pierwszym Kongresie Bezpieczeństwa Informacyjnego REINFO, który odbył się 22 i 23 września na Uniwersytecie w Białymstoku. W centrum dyskusji znalazły się nie tylko fake newsy, lecz przede wszystkim operacje wpływu, wojna kognitywna, emocje wykorzystywane do manipulowania odbiorcami i pytanie o to, jak budować odporność informacyjną społeczeństwa.
REINFO zgromadziło na kampusie Uniwersytetu w Białymstoku przedstawicieli nauki, mediów, administracji, organizacji eksperckich i sektora technologicznego. Skala zainteresowania pokazała, że temat przestał być domeną wąskiej grupy specjalistów, a bezpieczeństwo informacyjne coraz częściej jest traktowane jako element szerszego bezpieczeństwa państwa i społeczeństwa.
Prof. dr hab. Mariusz Popławski, rektor Uniwersytetu w Białymstoku, zwraca uwagę na właśnie ten wymiar wydarzenia. Podkreśla, że uczelnia staje się miejscem, w którym świat nauki spotyka się z praktyką i przedstawicielami instytucji odpowiadających za bezpieczeństwo informacyjne.
Kongres REINFO to wydarzenie szczególne, które zgromadziło kilkaset osób, w tym kilkudziesięciu naprawdę znakomitych specjalistów zajmujących się przeciwdziałaniem dezinformacji – podkreśla prof. Mariusz Popławski.
W jego ocenie znaczenie kongresu wynika także z szerokiego przekroju uczestników. Wśród nich znajdowali się naukowcy, przedstawiciele instytucji państwowych i służb, media oraz organizacje eksperckie.
Nie chodzi już tylko o pojedynczego fake newsa
Jednym z najważniejszych wątków REINFO było odejście od myślenia o dezinformacji wyłącznie jako o pojedynczej fałszywej informacji. Sylwia Czubkowska, przewodnicząca Rady Fundacji Instytutu Zamenhofa i osoba odpowiedzialna za program kongresu, wskazuje na szerszy problem – potrzebę budowania odporności informacyjnej.
Jej zdaniem społeczeństwo nie może skutecznie chronić się przed manipulacją wyłącznie poprzez nieustanne sprawdzanie każdej informacji w wielu źródłach. Znacznie ważniejsze jest nauczenie odbiorców rozpoznawania różnicy między informacją i opinią, oceny źródeł oraz budowania zaufania do wiarygodnych mediów i instytucji.
Czubkowska wskazuje także na szkołę jako jeden z podstawowych punktów, od których powinno zaczynać się wzmacnianie takich kompetencji. Zwraca uwagę, że w polskiej edukacji pojawiły się już elementy edukacji medialnej, ale proces ten wymaga dalszego rozwijania.
Szczególnie mocno wybrzmiewa jej krytyka podejścia polegającego na wymaganiu od odbiorcy, by każdą wiadomość porównywał z kilkunastoma czy kilkudziesięcioma innymi źródłami.
Nie! My nie jesteśmy w stanie wszystkiego sprawdzać. To jest jeszcze gorzej. To tak naprawdę buduje w nas ogromną niepewność i podważa zaufanie – przekonuje.
Zamiast tego wskazuje na konieczność wzmacniania profesjonalnych redakcji, dziennikarzy oraz dostępu do rzetelnej informacji publicznej.
„Ragebaity” zamiast klasycznych fake newsów
Jednym z najbardziej charakterystycznych fragmentów dyskusji była rozmowa o sposobach wykorzystywania ludzkich emocji. Sylwia Czubkowska tłumaczy, że współczesne operacje wpływu nie muszą opierać się na jednej spektakularnej nieprawdzie. Znacznie skuteczniejsze może być długotrwałe podsycanie gniewu, niechęci i poczucia zagrożenia.
W tym kontekście ma na myśli tzw. ragebaity, czyli treści projektowane przede wszystkim po to, aby wywołać silną emocjonalną reakcję odbiorcy.
To nie chodzi o to, żeby zwalczyć jakiegoś tam pojedynczego fake newsa, żeby rozpracować jedną dezinformacyjną narrację. To jest za mało. Dużo silniejsze i dużo skuteczniejsze niestety są działania, które na przykład wykorzystują naszą emocjonalność – wyjaśnia.
Jak wskazuje, ciągłe wzbudzanie gniewu czy niechęci może stopniowo osłabiać zdolność odbiorcy do właściwego reagowania na naprawdę istotne informacje. Mechanizm ten Czubkowska porównuje do wielokrotnego alarmowania społeczeństwa, po którym kolejne ostrzeżenia przestają wywoływać odpowiednią reakcję.
„Wojna kognitywna” to szersze zjawisko
O szerszym spojrzeniu na problem mówi również dr hab. Adam Bartnicki, prof. UwB, dziekan Wydziału Stosunków Międzynarodowych. Tłumaczy, że pojęcie dezinformacji nie obejmuje wszystkich zjawisk, z którymi społeczeństwa mierzą się w przestrzeni informacyjnej.
Zwraca uwagę na operacje wpływu oraz wojnę kognitywną. Podkreśla, że działania tego rodzaju nie są zjawiskiem nowym, choć dopiero w ostatnich latach państwa zachodnie zaczęły przywiązywać do nich większą wagę.
Wojna zaczęła się właśnie kilkadziesiąt lat temu, a my dopiero jako Unia Europejska, nieco wcześniej jako państwo polskie, zaczynamy dostrzegać wagę tego zjawiska – mówi Adam Bartnicki.
Dziekan Wydziału Stosunków Międzynarodowych zaznacza jednocześnie, że odpowiedzią powinno być nie tylko analizowanie zagrożeń, ale także budowanie struktur i kompetencji pozwalających na skuteczne reagowanie. Zwraca uwagę na szczególne znaczenie problemu dla Polski ze względu na jej położenie na wschodniej flance NATO.
Ważnym postulatem przedstawianym przez Bartnickiego jest edukacja. Na Wydziale Stosunków Międzynarodowych UwB prowadzone są zajęcia dotyczące budowania odporności społecznej, a podczas kongresu pojawiła się propozycja, by podobna tematyka stała się obowiązkowym elementem kształcenia studentów wszystkich kierunków w Polsce.
Nie oznacza to jednak, że uczestnicy REINFO postawili wyłącznie na działania państwowe czy instytucjonalne. Sylwia Czubkowska podkreśla, że odporność informacyjna wymaga współpracy mediów, nauki, administracji, polityki i sektora prywatnego, w tym platform cyfrowych.
Budowanie odporności informacyjnej jest długotrwałym procesem. To nie jest prosty proces, bo trzeba zaangażować wszystkich – zaznacza.
Białystok miejscem ogólnopolskiej debaty
Wybór Białegostoku jako miejsca pierwszej edycji REINFO nie był przypadkowy. Organizatorzy wskazywali na położenie miasta w pobliżu granicy z Białorusią oraz Przesmyku Suwalskiego i związany z tym kontekst bezpieczeństwa wschodniej części Polski.
Uniwersytet w Białymstoku był gospodarzem wydarzenia i partnerem merytorycznym, a za organizację odpowiadały Fundacja Instytut Zamenhofa oraz uczelniany Wydział Stosunków Międzynarodowych.
Dwudniowe wydarzenie obejmowało debaty, wystąpienia eksperckie i warsztaty związane z weryfikowaniem informacji. Rozmawiano między innymi o operacjach wpływu, cyberbezpieczeństwie, odpowiedzialności platform internetowych, edukacji medialnej oraz sposobach wykorzystywania nowych technologii w walce z manipulacją.
REINFO ma być również początkiem dalszej współpracy między środowiskami zajmującymi się bezpieczeństwem informacyjnym. Jednym z zapowiadanych efektów kongresu jest przygotowanie rekomendacji dotyczących przeciwdziałania dezinformacji i wzmacniania odporności informacyjnej.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
