Jak skutecznie pozyskiwać środki zewnętrzne, aktywizować lokalne społeczności i łączyć pasję z biznesem? Odpowiedzi na te pytania szukało 50 kobiet z terenów wiejskich, które w dniach 25 – 26 sierpnia 2026 roku wzięły udział w drugiej edycji konferencji „Aktywne Kobietki II”. Wydarzenie zorganizowane przez Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w malowniczej Białowieży stało się dla uczestniczek źródłem motywacji, wiedzy i gotowych pomysłów na rozwój osobisty oraz zawodowy.
Konferencja „Aktywne Kobietki II” to kontynuacja inicjatywy, która już przy pierwszej odsłonie zdobyła ogromne uznanie w regionie. Sukces przedsięwzięcia potwierdziła podczas oficjalnego otwarcia kierowniczka Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Szepietowie Renata Matuk.
Pierwsza edycja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, co pokazało, jak bardzo potrzebne są takie spotkania. Kobiety z naszych terenów chcą się rozwijać, działać i szukają do tego odpowiednich narzędzi oraz przestrzeni – mówiła Renata Matuk.
Głównym celem przedsięwzięcia było stworzenie przestrzeni do wymiany doświadczeń i wzajemnej inspiracji w kontekście aktywizacji kobiet oraz ich roli w środowisku lokalnym. To ważny krok w kierunku wspierania równości płci i wzmacniania pozycji kobiet w społeczeństwie. Podczas dwudniowych paneli poruszano tematy związane z rozwojem ambicji zawodowych, społecznych i kulturalnych mieszkanek wsi, które coraz odważniej podejmują wyzwania biznesowe. Dużo uwagi poświęcono także kluczowemu wyzwaniu współczesności – odnajdywaniu zdrowej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.
Białowieża idealnym miejscem na integrację
Uczestniczki konferencji zgodnie podkreślały, że wybór miejsca spotkania okazał się strzałem w dziesiątkę. Dwudniowe obradowanie w sercu Puszczy Białowieskiej sprzyjało nie tylko nauce, ale i budowaniu silnych więzi. Głos w tej sprawie zabrała Ewelina Gorbacz z Koła Gospodyń Wiejskich „Wiejskie Wariacje” w Juszkowym Grodzie.
Udział w konferencji był dla mnie okazją do zdobycia nowej wiedzy i poznania kobiet, które podobnie jak my angażują się w życie swoich lokalnych społeczności. Białowieża to bardzo dobre miejsce na organizację takiego wydarzenia. Kontakt z naturą i spokojne otoczenie sprzyjają zarówno zdobywaniu wiedzy, jak i integracji – ocenia Ewelina Gorbacz.
Dla liderek lokalnych społeczności istotna była także warstwa merytoryczna szkolenia, a w szczególności informacje dotyczące finansowania nowych inicjatyw.
Najbardziej wartościowa była dla mnie prezentacja miejscowej lokalnej grupy działania. To konkretne źródło informacji o możliwościach rozwoju działalności na terenach wiejskich, dostępnych formach wsparcia oraz sposobach pozyskiwania środków na realizację lokalnych pomysłów. Taka wiedza jest szczególnie potrzebna kołom gospodyń wielkich – dodaje przedstawicielka KGW „Wiejskie Wariacje”.
Od teorii do praktyki
Zdobyte podczas wykładów informacje natychmiast przełożyły się na konkretne plany. Ewa Andrysewicz i Bożena Gołkowska już teraz myślą o założeniu nowego koła gospodyń wiejskich oraz o realnych możliwościach zarobkowania na lokalnym rynku.
Wyjeżdżamy stąd z gotowym planem działania i ogromną motywacją. Chcemy założyć koło gospodyń wiejskich, które nie tylko zintegruje nasze sąsiadki, ale też da nam realne szanse na realizację własnych projektów i dodatkowy zarobek. Szkolenia pokazały nam, że sięganie po środki zewnętrzne wcale nie musi być trudne, jeśli wie się, jak się za to zabrać – tłumaczy Ewa Andrysewicz.
Jednym z najciekawszych i niezwykle oryginalnych pomysłów, jakie zrodziły się podczas kuluarowych dyskusji, jest zakup tradycyjnego parnika do ziemniaków. Urządzenie miałoby służyć do przygotowywania tradycyjnych potraw na lokalnych festynach i spotkaniach integracyjnych.
Zrodził się w naszych głowach świetny pomysł, by kupić tradycyjny parnik. Mogłybyśmy wówczas na festynach przygotowywać parowane ziemniaki, podawane prosto z parnika, na przykład z masłem i solą. To wspaniały sposób, by pokazać naszym dzieciom i wnukom proste, pyszne przysmaki sprzed lat, które sami doskonale pamiętamy z dzieciństwa. Chcemy ocalić te smaki od zapomnienia – dodaje Bożena Gołkowska.
Organizatorzy podkreślali, że dostrzegają potrzebę organizacji tego typu spotkań i obiecali, że postarają się, by za rok znów zaprosić panie na podobną konferencję.
(Ewa Bochenko)

