Do bulwersującego zdarzenia doszło w Bielsku Podlaskim, gdzie ofiarą agresji padła 71-letnia siostra zakonna. Jak wynika z ustaleń policji, młody mężczyzna miał zaatakować kobietę na przystanku autobusowym, obrażać ją z powodu wyznania, a następnie zerwać jej krzyż z szyi i rzucić go na ulicę.
Interwencja rozpoczęła się po zgłoszeniu świadków, którzy poinformowali policję o agresywnym zachowaniu mężczyzny wobec zakonnicy. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze zastali tam pokrzywdzoną kobietę oraz osobę zgłaszającą całe zdarzenie.
Z relacji 71-latki wynikało, że kiedy czekała na autobus, nagle podbiegł do niej młody mężczyzna. Miał zacząć ją obrażać i szarpać za krzyż zawieszony na szyi. W pewnym momencie zerwał symbol religijny i rzucił go na ulicę. Całe zajście rozegrało się w przestrzeni publicznej, na oczach innych osób.
Po ataku agresor próbował odjechać autobusem miejskim. Według ustaleń policji pokrzywdzona uniemożliwiła mu jednak opuszczenie miejsca w ten sposób. Mężczyzna zdecydował się więc uciekać pieszo.
Policjanci bardzo szybko rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Na podstawie przekazanego rysopisu funkcjonariusze namierzyli i zatrzymali podejrzanego na jednym z bielskich osiedli. Okazał się nim 26-letni obywatel Ukrainy.
Mężczyzna usłyszał zarzut znieważenia siostry zakonnej wyznania katolickiego z powodu jej przynależności religijnej oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Jak informuje policja, jego zachowanie zostało dodatkowo zakwalifikowane jako występek chuligański, co może skutkować zaostrzeniem wymiaru kary nawet o połowę.
Za popełnione czyny grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Sprawa wywołała duże poruszenie, ponieważ dotyczy nie tylko agresji wobec starszej kobiety, ale również ataku na tle religijnym w miejscu publicznym. Śledczy będą teraz szczegółowo wyjaśniać wszystkie okoliczności zdarzenia.
(PW)

