Postać błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, uwieczniona w kamieniu i brązie w różnych zakątkach globu, stała się inspiracją dla setek fotografów. Najlepsze prace, będące owocem międzynarodowego konkursu, można teraz podziwiać na wyjątkowej wystawie plenerowej na placu Jana Pawła II w Białymstoku. Wernisaż, który odbył się w cieniu pomnika kapelana „Solidarności”, zgromadził nie tylko artystów i oficjeli, ale także najbliższą rodzinę męczennika.
Wystawa jest zwieńczeniem Międzynarodowego Konkursu Fotograficznego „Popiełuszko w rzeźbie”, zorganizowanego przez Muzeum Podlaskie. Jego celem było udowodnienie, że dziedzictwo księdza Jerzego przekracza granice i pokolenia, stając się uniwersalnym symbolem walki o wolność i prawdę.
Ksiądz Jerzy Popiełuszko to nie tylko postać historyczna, ale przede wszystkim potężny symbol. Jego niezłomna postawa w obronie wolności, prawdy i godności człowieka w czasach komunizmu uczyniła go duchowym przywódcą „Solidarności” i milionów Polaków. Jego męczeńska śmierć z rąk funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa w 1984 roku wstrząsnęła Polską i światem, stając się jednym z kamieni milowych na drodze do odzyskania niepodległości.
Konkurs fotograficzny skupiony na jego pomnikach to w istocie próba odpowiedzi na pytanie czym jest dla nas dzisiaj dziedzictwo księdza Popiełuszki.. Artyści, fotografując jego monumenty, nie dokumentowali jedynie rzeźb. Próbowali uchwycić w kadrze idee, które on uosabiał.
Symbol, który łączy świat
Jak podkreśla Beata Matyskiel z Muzeum Podlaskiego, odzew na konkurs przerósł najśmielsze oczekiwania.
Tą wystawą udowadniamy, że błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko jest symbolem wolności i niezależności nie tylko dla nas, Polaków, ale i na całym świecie – mówiła podczas wernisażu. – Ilość prac, która spłynęła, była ogromna, ponad dwieście. Wybraliśmy te najpiękniejsze.
Fotografie nadesłano z różnych stron Polski, ale także z Francji, Węgier, a nawet Stanów Zjednoczonych. Każdy kadr to inna perspektywa, inna wrażliwość i dowód na to, jak szeroko sięga kult Błogosławionego.
Zwycięski kadr zrodzony z pasji i mrozu
Szczególnie poruszająca jest historia stojąca za zwycięską pracą „Popiełuszko. Blisko Ludzi.” autorstwa Pawła Lipskiego. Dla laureata pierwszego miejsca postać kapelana to osobisty autorytet, o którym słyszał od najmłodszych lat.
Popiełuszko jest dla mnie takim autorytetem. W mojej rodzinie zawsze rodzice mówili mi o nim, później w szkole. Jest niezłomnym człowiekiem, który daje przykład, że warto walczyć o swoje wartości do końca – wspominał artysta.
Jego czarno – biała fotografia pomnika w Warszawie jest efektem niezwykłej determinacji.
Do tego konkursu przymierzałem się dłuższą chwilę. Czekałem na dobre słońce, a trafiłem na największy mróz i chmury – opowiadał. – Było bardzo zimno, ponad 15 stopni poniżej zera, ale myślę, że dzięki temu było też trochę mniej ludzi. Mogłem spokojnie rozstawić statyw i zrobić to ujęcie. To poświęcenie zaowocowało kadrem pełnym surowej mocy i głębokiej refleksji.
Uroczystość pełna wzruszeń
Wśród gości, poza laureatami, pojawili się najbliżsi krewni błogosławionego: jego brat Józef Popiełuszko oraz bratowa Alfreda Popiełuszko. Ich obecność nadała wydarzeniu niezwykle osobisty i symboliczny wymiar, tworząc most między historią a współczesną sztuką, która nie pozwala o tej historii zapomnieć.
Kulminacyjnym punktem było oczywiście ogłoszenie wyników i wręczenie nagród.
Laureaci:
- I miejsce: Paweł Lipski (Polska) za pracę „Popiełuszko. Blisko Ludzi”,
- II miejsce: Łukasz Horoszko (Polska) za pracę „Pod skrzydłami wiary”,
- III miejsce: Jerome Gerle (Francja) za pracę „Buste Popieluszko”,
- wyróżnienie: Gilles Lemaitre (Francja) za pracę „Issy les Moulineaux”.
Wystawę można oglądać na placu Jana Pawła II do końca czerwca. Jak zapowiadają organizatorzy, ekspozycja ma charakter mobilny, co oznacza, że ten artystyczny hołd złożony księdzu Jerzemu wyruszy wkrótce w dalszą podróż, by nieść jego przesłanie kolejnym odbiorcom.
(Ewa Bochenko / Wideo: Karol Jurczak / Fot. Muzeum Podlaskie w Białymstoku)
