Czujność pracownicy sklepu zapobiegła wprowadzeniu do obiegu banknotu, który tylko z pozoru przypominał prawdziwe pieniądze. W Bielsku Podlaskim 74-letni mężczyzna próbował zapłacić za zakupy stuzłotowym banknotem oznaczonym jako „pieniądze do zabawy”. Sprawa zakończyła się interwencją policji i postawieniem zarzutu usiłowania oszustwa.
Do zdarzenia doszło w jednym ze sklepów na terenie Bielska Podlaskiego. Mężczyzna chciał opłacić artykuły spożywcze oraz alkohol banknotem o nominale 100 złotych. Obsługująca go ekspedientka zwróciła jednak uwagę na nietypowy napis znajdujący się na banknocie. Widniało na nim oznaczenie „pieniądze do zabawy”, które jednoznacznie wskazywało, że nie jest to prawny środek płatniczy.
Pracownica sklepu nie przyjęła gotówki i powiadomiła policję. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy ustalili, że mężczyzna był nietrzeźwy. Podczas rozmowy z mundurowymi nie potrafił wyjaśnić, skąd miał banknot przypominający prawdziwe pieniądze.
To jednak nie był koniec sprawy. W trakcie dalszych czynności policjanci odkryli, że w domu 74-latka znajduje się więcej podobnych banknotów. Jak ustalili, mężczyzna przechowywał kilkadziesiąt egzemplarzy oznaczonych jako rekwizyty pozbawione wartości płatniczej.
Bielszczanin został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Śledczy przedstawili mu zarzut usiłowania oszustwa. Za takie przestępstwo kodeks karny przewiduje karę nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Przy okazji tej sprawy policjanci przypominają, że warto dokładnie sprawdzać przyjmowaną gotówkę. Na rynku dostępne są różnego rodzaju banknoty kolekcjonerskie, pamiątkowe oraz rekwizyty wykorzystywane do celów edukacyjnych lub zabawowych. Często zawierają one oznaczenia takie jak „copy”, „souvenir” czy „pieniądze do zabawy”. Choć mogą przypominać prawdziwe banknoty, nie mają żadnej wartości jako środek płatniczy.
Funkcjonariusze podkreślają, że w przypadku próby dokonania płatności takim banknotem należy zachować ostrożność i powiadomić odpowiednie służby. Tym razem dzięki spostrzegawczości ekspedientki fałszywy banknot nie trafił do obiegu, a sprawą zajęła się policja.
(PW)

