W zagrodzie pokazowej żubrów w Kopnej Górze doszło do wyjątkowego wydarzenia, które wprawiło w osłupienie zarówno opiekunów, jak i weterynarzy. Samica o imieniu Poroberta 2 lipca, w piątkowe popołudnie, wydała na świat swoje drugie cielę. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że poród nastąpił zaledwie jedenaście miesięcy po narodzinach jej poprzedniego potomka, samiczki Posłodki. To zjawisko niemal niespotykane w naturze.
Pracownicy zagrody przyznają, że narodziny były kompletnym zaskoczeniem. Ciąża u żubrów jest niezwykle trudna do wykrycia, ponieważ jej zewnętrzne oznaki są bardzo dyskretne i łatwo je przeoczyć. Służby hodowlane spodziewały się przychówku od innej krowy, Połatki, której przypuszczalny termin porodu minął już jakiś czas temu. Tymczasem to Poroberta postanowiła powiększyć stado.
Narodziny wbrew prawom natury
Z punktu widzenia biologii i wiedzy medycznej, przypadek Poroberty jest niezwykle rzadki. Skoro jej starsza córka, Posłodka, ma obecnie zaledwie 11 miesięcy, do ponownego zapłodnienia samicy musiało dojść zaledwie dwa miesiące po poprzednim porodzie. W naturalnych warunkach żubrzyce rodzą młode zazwyczaj co dwa lata, potrzebując czasu na regenerację organizmu i odchowanie potomstwa. Szybkie zajście w kolejną ciążę podczas aktywnego karmienia młodego to ewenement.
Zaskoczeniem był również sam przebieg porodu. Zazwyczaj samice żubra, wyczuwając zbliżające się rozwiązanie, odchodzą od grupy i rodzą w samotności, ukrywając się w leśnych gęstwinach. Do stada wracają dopiero po kilku dniach, gdy młode jest już na tyle silne, by za nimi nadążyć. Poroberta postanowiła jednak urodzić na oczach opiekunów i w bezpośrednim sąsiedztwie innych członków stada.
Taki obrót spraw wywołał chwilowy niepokój u pracowników zagrody. Pozostałe żubry natychmiast otoczyły noworodka, wykazując ogromne – i momentami dość gwałtowne – zainteresowanie, co mogło stanowić zagrożenie dla delikatnego cielęcia. Na szczęście sytuacja szybko się unormowała. Jego płeć na razie jeszcze nie jest znana.
Obecnie matka i jej nowo narodzone dziecko czują się dobrze, choć starsza córka, Posłodka, wyraźnie okazuje zazdrość o względy mamy.
Trudne powitania w stadzie
Podobne emocje towarzyszyły narodzinom innego cielaka, którego we wrześniu 2024 roku urodziła wspomniana wcześniej Połatka. Wtedy również początki nie należały do najłatwiejszych. Połatka przyprowadziła swoje młode do grupy zaledwie dobę po porodzie.
Niezgrabne ruchy i naturalna nieporadność noworodka wywołały wówczas agresywne reakcje u starszych żubrów. W świecie dzikich zwierząt nietypowe zachowanie czy słabość jednego osobnika są instynktownie traktowane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa całej grupy – mogą bowiem przyciągnąć drapieżniki lub świadczyć o chorobie. Na szczęście tamten maluch szybko nabrał sił i dziś rozwija się doskonale.
Jak bezpiecznie obserwować mieszkańców zagrody?
Dla turystów odwiedzających zagrodę przygotowano doskonałą infrastrukturę obserwacyjną. Na terenie obiektu znajdują się dwie wieże widokowe. Jedna z nich została w pełni dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami i wyposażona w windę. To właśnie z tej platformy najłatwiej można podglądać żubry gromadzące się przy paśnikach.
Opiekunowie przypominają jednak, że zwierzęta te mają do dyspozycji rozległy, naturalny teren. Jeśli akurat nie ma ich przy paśnikach, oznacza to, że udały się w głąb lasu w poszukiwaniu naturalnych przysmaków. W takich sytuacjach warto wybrać się na spacer wzdłuż ogrodzenia lub cierpliwie zaczekać na pomoście – przy odrobinie szczęścia można zobaczyć majestatyczne stado wyłaniające się z leśnego gąszczu i wracające na otwartą przestrzeń.
(Ewa Bochenko)

