Ponad 6,5 tysiąca mieszkańców województwa podlaskiego podpisało się pod projektem uchwały, która wkrótce miałaby zostać rozpatrzona przez sejmik. Informację tę przekazał były marszałek województwa, a obecnie radny, Artur Kosicki. Dokument dotyczy działań kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska i jest efektem rosnącego napięcia wokół zmian w gospodarce leśnej oraz ich wpływu na lokalny rynek pracy. Politycy Prawa i Sprawiedliwości chcą, by minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz jej zastępca Mikołaj Dorożała zostali uznani w regionie za persony non grata.
W ostatnim tygodniu kwietnia do biura sejmiku województwa podlaskiego przekazano niemal 6,5 tysiąca podpisów mieszkańców regionu. To efekt kilkumiesięcznej zbiórki prowadzonej w związku z projektem uchwały, który zakłada uznanie minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz jej zastępcy Mikołaja Dorożały za osoby niepożądane w województwie podlaskim.
Jak podkreśla radny sejmiku Artur Kosicki, inicjatywa była odpowiedzią na narastające niezadowolenie części mieszkańców i przedsiębiorców związanych z branżą drzewną.
Zniszczyli całą gospodarkę leśną. Różnymi aktami prawnymi wprowadzają ograniczenia, które w naszej ocenie są pozbawione jakichkolwiek podstaw prawnych, ale też racjonalności. Dlatego w styczniu rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod tym, żeby mieszkańcy naszego regionu wyrazili swoje opinie na ten temat – mówi Kosicki.
Złożony projekt może zostać rozpatrzony podczas najbliższej sesji sejmiku województwa podlaskiego, zaplanowanej na 26 maja. Wnioskodawcy liczą na szerokie poparcie radnych, niezależnie od podziałów politycznych – tu jednak wypada skomentować, że to tylko czcze życzenia i sejmik żadnej uchwały tak jak by chciał tego PiS, nie przyjmie.
Mam nadzieję, że na najbliższej sesji sejmiku województwa podlaskiego w maju zostanie postawiony ten projekt uchwały i wszyscy radni będą mogli ponad podziałami politycznymi wyrazić swoje opinie na temat obojga ministrów – podkreśla Kosicki.
Były marszałek nie ukrywa również swojej jednoznacznej oceny działań resortu.
Nie ma większych szkodników w tym ministerstwie i w jego historii nie było, niż minister Hennig-Kloska i Mikołaj Dorożała – dodaje.
Według niego skutki decyzji podejmowanych przez kierownictwo ministerstwa są wyraźnie widoczne w regionie. Kosicki podkreśla, że liczba błędów popełnianych przez te osoby jest porażająca, a efekty działań widać na Podlasiu, gdzie wiele osób straciło pracę w wyniku ich decyzji.
Mam nadzieję, że wszyscy radni przychylą się do głosów mieszkańców naszego regionu i poprą ten obywatelski projekt uchwały, który, mam nadzieję, zostanie przyjęty poprzez aklamację – zaznacza.
Do sprawy odnosi się także radny Robert Jabłoński, który wskazuje na szerszy kontekst konfliktu wokół gospodarki leśnej i decyzji ministerstwa.
Bez wątpienia tak złych ministrów Ministerstwo Klimatu i Środowiska jeszcze nie miało. To jest najgorsze kierownictwo w historii tego ministerstwa – mówi.
Jak przypomina, jednym z przełomowych momentów był protest branży drzewnej, który – jak zaznacza – miał swoje początki w powiecie białostockim.
30 kwietnia w Sejmie odbyło się głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska. Wniosek został odrzucony – przeciw było 238 posłów, za 213.
(PW)
