Przed Sądem Rejonowym w Sokółce zapadł wyrok w głośnej sprawie kradzieży z włamaniami do transformatorów energetycznych. Dwaj mieszkańcy powiatu sokólskiego, którzy przez miesiące plądrowali infrastrukturę krytyczną dla zysku ze sprzedaży miedzi na złomowiskach, usłyszeli wyroki bezwzględnego więzienia. Sąd nakazał im również zapłatę odszkodowania.
Seria włamań miała miejsce w okresie od marca do końca maja ubiegłego roku. Sprawcy brali na celownik transformatory usytuowane na słupach energetycznych na terenie powiatu sokólskiego. Ich działanie było wyjątkowo bezczelne i niebezpieczne – demontowali urządzenia pod napięciem, aby pozyskać z nich cenne, miedziane elementy.
Łączna wartość strat spowodowanych ich przestępczą działalnością została oszacowana na kwotę przekraczającą 125 tysięcy złotych. Skradziony metal sprawcy niemal natychmiast upłynniali w lokalnych skupach złomu, otrzymując za niego zaledwie ułamek rzeczywistej wartości zniszczonego sprzętu. Uszkodzenia transformatorów nie tylko generowały ogromne koszty dla zakładu energetycznego, ale przede wszystkim stwarzały realne zagrożenie dla dostaw prądu do okolicznych gospodarstw domowych.
Niezawodny nos psa Maczety
Kres nielegalnemu procederowi położyła akcja sokólskich policjantów. Obaj mężczyźni wpadli w ręce mundurowych podczas rutynowej, nocnej kontroli drogowej w jednej z miejscowości na terenie gminy Janów. Podróżowali osobowym audi, które natychmiast wzbudziło czujność funkcjonariuszy.
W trakcie przeszukania pojazdu policjanci znaleźli narzędzia służące do dokonywania przestępstw – potężne obcęgi do cięcia metalu oraz łom. To był jednak dopiero początek ich problemów. Do akcji wkroczył policyjny pies służbowy o imieniu Maczeta. Czworonożna funkcjonariuszka bezbłędnie wskazała miejsce, w którym ukryte były narkotyki. Badanie testerem wykazało, że zabezpieczona substancja to amfetamina.
Co gorsza, wstępne badanie śliny młodszego z mężczyzn, który siedział za kierownicą audi, wykazało, że prowadził on auto pod wpływem amfetaminy. Pobrano od niego krew do dalszych badań laboratoryjnych. Kolejne dowody policjanci zabezpieczyli podczas przeszukań w miejscach zamieszkania podejrzanych, gdzie ujawniono ukryte, skradzione miedziane części pochodzące z rozbitych transformatorów.
Wyrok i kara finansowa
Mężczyźni w wieku 21 i 47 lat usłyszeli łącznie pięć zarzutów kradzieży z włamaniem. Starszy z nich dodatkowo odpowiadał za posiadanie substancji odurzających.
9 lipca 2026 roku przed sądem w Sokółce zapadł ostateczny wyrok skazujący:
- 47-letni oskarżony został skazany na karę 3 lat bezwzględnego pozbawienia wolności,
- 21-letni wspólnik spędzi w więzieniu 1 rok i 6 miesięcy.
Oprócz kar pozbawienia wolności, sąd nałożył na obu skazanych obowiązek solidarnego naprawienia wyrządzonej szkody. Mężczyźni muszą zapłacić na rzecz poszkodowanego przedsiębiorstwa energetycznego dokładnie 58 781 złotych.
Wyrok ten został oficjalnie oceniony przez Prokuraturę Rejonową w Sokółce jako w pełni słuszny i adekwatny do skali popełnionych czynów oraz stopnia społecznej szkodliwości. Decyzja sądu ma być również sygnałem ostrzegawczym dla innych amatorów łatwego zarobku na dewastacji infrastruktury technicznej.
(Ewa Bochenko)

