W ręce organów ścigania wpadł poszukiwany listem gończym mieszkaniec Suwałk, podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Chłodnej. Mężczyzna, który po śmiertelnym potrąceniu 31-latka uciekł z miejsca zdarzenia, został zatrzymany 2 sierpnia około godziny 3 nad ranem na przejściu granicznym w Kołbaskowie. To województwo zachodniopomorskie. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę grozi mu teraz nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Do dramatycznego wypadku doszło w nocy z 25 na 26 lipca między godziną 1 a 2 na oznakowanym przejściu dla pieszych w centrum Suwałk. W przechodzącego przez jezdnię 31-letniego mężczyznę uderzył z ogromną siłą czarny Mercedes.
Obrażenia pieszego okazały się tak rozległe, że poniósł on śmierć na miejscu jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Kierujący pojazdem nie zatrzymał się, by udzielić pomocy – z pełną prędkością odjechał z miejsca tragedii, pozostawiając ofiarę na drodze.
Odnaleziony samochód i pierwsi zatrzymani
Bezpośrednio po zdarzeniu policjanci pod nadzorem prokuratora zabezpieczyli ślady kryminalistyczne oraz nagrania z kamer monitoringu. Szybkie działania operacyjne doprowadziły do odnalezienia czarnego Mercedesa i zatrzymania dwóch osób.
W sprawie zostały zatrzymane dwie osoby. Byli to pasażerowie Mercedesa biorącego udział w tym zdarzeniu. Śledczy nieustannie gromadzą materiał dowodowy i ustalają wszelkie okoliczności – informował dwa dni po zdarzeniu oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach.
Finał obławy na granicy w Kołbaskowie
Tożsamość kierowcy została szybko ustalona, a prokuratura wydała za nim list gończy. Podejrzany próbował opuścić terytorium kraju, jednak jego ucieczka zakończyła się w województwie zachodniopomorskim. W niedzielę nad ranem mężczyzna został zidentyfikowany i zatrzymany przez policjantów pełniących służbę na przejściu granicznym w Kołbaskowie.
Mieszkaniec Suwałk usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia.
Ucieczka drastycznie zaostrza wymiar kary. O ile za spowodowanie śmiertelnego wypadku grozi zazwyczaj od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, o tyle w przypadku ucieczki i nieudzielenia pomocy ofierze sąd może wymierzyć karę od pięciu do nawet dwudziestu lat pozbawienia wolności.
(Ewa Bocheneko)

