29 i 30 sierpnia na scenie Białostockiego Teatru Lalek widzowie zobaczą premierowe przedstawienia „Espero” – tanecznej opowieści inspirowanej postacią Ludwika Zamenhofa i historią powstania języka esperanto. Twórcy łączą rzeczywiste elementy biografii Białostoczanina z fikcją, kryminalną intrygą i postaciami znanymi z kultury popularnej. W centrum historii znajduje się podróż pociągiem z Białegostoku do Londynu oraz rękopis, którego losy mogą zmienić przebieg całej wyprawy.
Spektakl powstał w ramach programu „Przestrzenie Sztuki – Taniec”. Jego pomysłodawczynią, choreografką i reżyserką jest Edyta Szachniewicz. Jak podkreśla, zależało jej na stworzeniu przedstawienia, które nie wymaga od widza profesjonalnej znajomości tańca i pozwala śledzić wyraźną, fabularną historię.
Bardzo często oglądam spektakle taneczne, które są taką odą do tańca, są o tańcu dla tańca i to jest coś przepięknego, ale moim celem było zbliżenie troszeczkę widza, który taniec widzi innymi kryteriami, który nie jest tancerzem, nie jest profesjonalistą w tym zakresie i szuka troszeczkę innych doznań i zrozumienia na scenie. Dlatego zdecydowałam się na spektakl fabularny – wyjaśnia Edyta Szachniewicz.
Z Białegostoku do Londynu
Fabuła „Espero” została osadzona w XIX-wiecznej Europie, ale nie jest próbą wiernego odtworzenia historii. Fakty dotyczące Zamenhofa przeplatają się z wyobraźnią twórców oraz motywami zaczerpniętymi z literatury i popkultury.
Ludwik Zamenhof podróżuje pociągiem z Białegostoku do Londynu. Wiezie ze sobą rękopis zawierający informacje dotyczące języka esperanto. Jego celem jest przedstawienie swojej idei królowej Anglii i rozwijanie koncepcji wspólnego języka pozwalającego ludziom porozumiewać się ponad podziałami.
Po drodze pojawiają się jednak osoby, którym zależy na przejęciu rękopisu. Jedną z nich jest francuska emisariuszka grana przez Weronikę Juchimiuk.
Moja rola jest takim trochę czarnym charakterem. Zależy jej na tym, żeby trochę zamieszać i zdobyć właśnie ten nasz rekwizyt podstępem. Jest bardzo poważna, dystyngowana i elegancka, a jednocześnie trochę kombinuje, trochę namiesza, ale ma swój cel, do którego dąży i za wszelką cenę próbuje ukraść ten rekwizyt – mówi Weronika Juchimiuk.
W intrygę zostaje również wciągnięty konduktor, którego gra Gabriel Piotrowski.
Jestem konduktorem w tym spektaklu. Moją główną rolą jest sprawić, aby ten właśnie dziennik nie dojechał tam, gdzie ma dojechać. I tutaj, w kolaboracji z tą piękną niewiastą, tym się właśnie zajmujemy w tym spektaklu – opowiada Gabriel Piotrowski.
W przedstawieniu pojawiają się także Sherlock Holmes, jego siostra Enola Holmes oraz królowa Wiktoria. Twórcy wykorzystują te postacie jako część fikcyjnej opowieści, która ma nadać historii Zamenhofa kryminalny i przygodowy charakter.
Różni tancerze, jeden język
Jednym z najważniejszych tematów „Espero” jest komunikacja. Edyta Szachniewicz zestawia ideę esperanto z językiem tańca.
W spektaklu występuje sześcioro tancerzy reprezentujących różne środowiska, style i techniki. Ich odmienność ma być częścią opowieści o tym, jak osoby różniące się od siebie mogą znaleźć wspólny sposób porozumienia.
Każdy jest bardzo inny, mamy szóstkę tancerzy z zupełnie innych środowisk. Reprezentują oni te różnice między ludźmi, tak jak to jest na co dzień. Każdy ma inny język i szukamy jakiegoś wspólnego sposobu do skomunikowania. Myślę, że to jest właśnie wspólne i w esperanto, i w naszej sytuacji tanecznej, że tańczymy różne style, różne techniki, ale spotykamy się właśnie w języku tańca – mówi Edyta Szachniewicz.
Gabriel Piotrowski podkreśla, że różnorodność środków wyrazu nie wymaga specjalnego tłumaczenia.
Taniec nas łączy, a tańcem chcemy opowiedzieć. Tańcem opowiadamy różne rzeczy, a w tym spektaklu opowiadamy dokładnie tę historię. Każdy ma swoją rolę – mówi Gabriel Piotrowski.
Muzyka nie tylko ilustruje akcję
Muzykę do przedstawienia stworzył Marcin Nagnajewicz. Jego zadaniem nie było wyłącznie przygotowanie tła dla choreografii. Kompozycja ma również prowadzić narrację i pokazywać relacje między bohaterami.
W muzyce pojawiają się inspiracje różnymi językami artystycznymi. Kompozytor wykorzystuje m.in. elementy kojarzące się z muzyką regionu podlaskiego, a także rozwiązania nawiązujące do popkultury i motywu zagadki obecnego w historii Sherlocka Holmesa.
Język esperanto, język tańca i język muzyki wspaniale łączą się tutaj w tym spektaklu, ponieważ język muzyki jest bardzo takim uniwersalnym językiem. Miałem stworzyć nie tyle muzykę ilustracyjną, ale również, a może przede wszystkim, swego rodzaju narrację muzyczną i ukazać relacje pomiędzy tymi bohaterami, ich stosunek do zdarzeń, które się dzieją na scenie, właśnie za pomocą języka muzyki – mówi Marcin Nagnajewicz.
O Zamenhofie także poza sceną
„Espero” ma przypominać, że Ludwik Zamenhof jest jedną z najważniejszych postaci związanych z historią Białegostoku. Martyna Zaniewska, dyrektorka Białostockiego Ośrodka Kultury, podkreśla, że spektakl może być również punktem wyjścia do poznania Centrum im. Ludwika Zamenhofa i samej historii twórcy esperanto.
Myślę, że ten spektakl i ta okazja nasza również do spotkania w najbliższy weekend będą takimi momentami, kiedy Białostoczanie, którzy być może jeszcze nie byli w Centrum imienia Ludwika Zamenhofa, będą mieli okazję zobaczyć, jak ogromne bogactwo drzemie w tej idei – mówi Martyna Zaniewska.
Centrum, znajdujące się w Białymstoku przy ulicy Warszawskiej 19, przygotowało propozycję spaceru poświęconego Zamenhofowi. W niedzielę o godz. 12.15 będzie można wziąć udział w oprowadzaniu po wystawie „Białystok młodego Zamenhofa”, a BOK zapowiada także możliwość organizowania spacerów śladami Zamenhofa po mieście.
Zapraszamy wszystkie osoby, które chciałyby w taki spacer się wybrać, w taką podróż po Białymstoku, do zbierania się w takie dziesięcioosobowe grupy. Bardzo chętnie oprowadzimy właśnie po Białymstoku śladami Ludwika Zamenhofa – mówi Martyna Zaniewska.
„Espero” otwiera sezon w BTL
Premiera spektaklu ma również znaczenie dla Białostockiego Teatru Lalek. Jacek Malinowski, dyrektor teatru, zwraca uwagę na możliwość realizowania niezależnych projektów tanecznych w ramach programu „Przestrzenie Sztuki – Taniec”.
Bardzo się cieszę, że otwieramy po raz kolejny sezon właśnie premierą w ramach tego programu. Jest to program niezwykle ważny i istotny, bo daje możliwość realizacji twórczych marzeń tancerzom, którzy nie mają takich możliwości instytucjonalnych w naszym kraju – tłumaczy Jacek Malinowski.
Dyrektor BTL zwraca również uwagę na sam wybór tematu.
Zamenhof to nasza perełka i powinniśmy o nią dbać. Uchylę rąbka tajemnicy, że w naszym repertuarze też pojawi się spektakl w tym kontekście, ale dla najmłodszych – zapowiada Jacek Malinowski.
Premierowe przedstawienia 29 i 30 sierpnia
„Espero” jest spektaklem tanecznym trwającym około 40 minut. Cała historia opowiadana jest przede wszystkim poprzez ruch, muzykę i relacje między postaciami.
Za choreografię i reżyserię odpowiada Edyta Szachniewicz. Na scenie występują Weronika Juchimiuk, Nela Tołwińska, Katarzyna Wiktorko, Radosław Kamiński, Gabriel Piotrowski i Karol Polecki. Muzykę przygotował Marcin Nagnajewicz, a za reżyserię świateł odpowiada Mateusz Bułatewicz.
Premierowe pokazy odbędą się 29 i 30 sierpnia 2026 roku o godz. 15 w Białostockim Teatrze Lalek.
Spektakl powstał w ramach programu „Przestrzenie Sztuki – Taniec”, prowadzonego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. W Białymstoku operatorami programu są Fundacja Rozwoju Sztuki Tańca, Białostocki Teatr Lalek i Białostocki Ośrodek Kultury.
Historia Zamenhofa w „Espero” nie jest jednak przedstawiana jako klasyczna biografia. To taneczna opowieść wykorzystująca realną postać, ideę języka esperanto i białostockie dziedzictwo jako punkt wyjścia do fabuły, w której pojawiają się tajemnica, podróż, rywalizacja i próba przejęcia rękopisu.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
