Zakrwawiona 70-letnia mieszkanka powiatu augustowskiego szukała pomocy u sąsiadki po tym, jak miała zostać pobita. Policjanci ustalili, że ze zdarzeniem może mieć związek jej 33-letni syn. Mężczyzna został zatrzymany po krótkim pościgu, a badanie wykazało, że miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Zgłoszenie o pobiciu seniorki trafiło do dyżurnego augustowskiej policji. Kobieta, która potrzebowała pomocy, przyszła do swojej sąsiadki. Była zakrwawiona.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy zaczęli ustalać okoliczności zdarzenia. Zebrane informacje wskazywały, że z pobiciem może mieć związek 33-letni syn pokrzywdzonej.
Policjanci z Posterunku Policji w Lipsku ustalili miejsce, w którym mógł przebywać podejrzany. Kiedy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, mężczyzna próbował uciec. Nie zdołał jednak uniknąć zatrzymania.
33-latek został obezwładniony i zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu. Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania.
Sąd przychylił się do tego wniosku. Podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Za zarzucane mu przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Na tym etapie postępowania mężczyzna pozostaje podejrzanym, a o jego odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd.
Policja przypomina przy tej okazji, że przemoc domowa nie może być usprawiedliwiana. Osoby, które jej doświadczają, a także świadkowie takich zdarzeń, powinny zgłaszać je odpowiednim służbom.
(PW)

