W Choroszczy, w cieniu potężnych, ceglanych murów dawnej fabryki Augusta Moesa, zakończył się ważny etap prac konserwatorskich. Historyczny budynek, który w swojej ponad stuletniej historii pełnił funkcję fabrycznej łaźni i popularnego kina „Zdrowie”, wraz z zabytkową bramą wjazdową, przeszedł gruntowną renowację. To krok w stronę ocalenia dziedzictwa, które na zawsze zmieniło oblicze podlaskiego miasteczka.
Praca konserwatora zabytków to nie tylko dokumenty i biurka. To przede wszystkim troska o materialne świadectwa historii, która często wymaga bezpośredniego nadzoru w terenie. Podlaski Wojewódzki Konserwator Zabytków dokonał właśnie oficjalnego odbioru prac budowlanych na terenie jednego z najważniejszych kompleksów przemysłowych w regionie – zespole pofabrycznym w Choroszczy.
Jak informuje urząd, renowacja objęła nie tylko budynek dawnej łaźni, ale również wpisaną do rejestru zabytków bramę wjazdową oraz fragment historycznego, ceglanego ogrodzenia. Dzięki tym działaniom, kluczowe elementy przemysłowego dziedzictwa odzyskały stabilność i estetykę, przypominając o czasach świetności tego miejsca.
Jak niemiecki przemysłowiec zbudował potęgę
Aby zrozumieć znaczenie tej renowacji, trzeba cofnąć się do XIX wieku. To wtedy na scenę historii Choroszczy wkroczył Christian August Moes, niemiecki przemysłowiec z potężną wizją i kapitałem. Wykupił on dawne, podupadające dobra Branickich i na ich zgliszczach stworzył jedno z najnowocześniejszych i największych imperiów włókienniczych w Królestwie Polskim.
Fabryka sukna i kortów w Choroszczy stała się samowystarczalnym miastem w mieście. Moes, idąc za wzorcami rewolucji przemysłowej, zbudował wokół zakładu całą infrastrukturę socjalną dla tysięcy swoich pracowników.
Wraz z rozwojem fabryki zmieniało się także samo miasto. Wokół zakładu powstała rozbudowana infrastruktura dla pracowników i ich rodzin – domy mieszkalne, sklepy, szkoły oraz miejsca związane z życiem społecznym i religijnym. Dawne rezydencjonalne założenie stopniowo zyskało nową, przemysłową tożsamość – czytamy w komunikacie konserwatora.
Charakterystyczna, czerwona cegła stała się nowym symbolem Choroszczy, a potężne kominy fabryczne na dekady zdominowały jej krajobraz.
Od higieny do kultury
Odnawiany dziś obiekt jest przykładem wielofunkcyjności i ewolucji fabrycznego kompleksu. Pierwotnie była to nowoczesna łaźnia, zapewniająca pracownikom wysoki, jak na tamte czasy, standard higieny. Był to element szerszej, paternalistycznej wizji Moesa, który dbał o podstawowe potrzeby swojej załogi.
Po II wojnie światowej, w zupełnie nowej rzeczywistości politycznej i społecznej, zdewastowany kompleks zaczął zyskiwać nowe funkcje. Budynek dawnej łaźni został zaadaptowany na potrzeby kina, które pod nazwą „Zdrowie” przez lata służyło mieszkańcom i pacjentom powstającego na terenie fabryki szpitala. Dla wielu stało się oknem na świat i ważnym ośrodkiem lokalnego życia kulturalnego.
Nowa misja – szpital w fabrycznych murach
Upadek imperium Moesów, spowodowany zniszczeniami I wojny światowej i utratą rosyjskich rynków zbytu, otworzył ostatni rozdział w historii tego miejsca. W 1930 roku w opuszczonych murach pofabrycznych ulokowano Specjalistyczny Szpital Psychiatryczny, który działa tam do dziś. Dzięki tej decyzji potężny kompleks nie popadł w całkowitą ruinę. Jego historyczne obiekty zyskały nową, ważną społecznie misję, zachowując ciągłość istnienia.
Choć teren szpitala nie jest publicznie dostępny dla zwiedzających, każdy może poczuć ducha tego miejsca. Spacerując ulicami Sienkiewicza i Lipową, można podziwiać monumentalną, ceglaną architekturę, odrestaurowaną bramę i fragmenty murów, które były świadkami niezwykłej transformacji – od arystokratycznej rezydencji, przez przemysłową potęgę, aż po nowoczesną placówkę medyczną.
Zakończone prace pokazują, że dziedzictwo przemysłowe Podlasia jest cenną częścią naszej tożsamości, o którą warto dbać.
(Ewa Bochenko)

