Prawie 81 lat życia, 60 lat od pierwszego mistrzostwa i 55 lat pracy trenerskiej. Jan Zalewski świętuje właśnie potrójny jubileusz. Legendarny działacz, wiceprezes Podlaskiej Federacji Sportu i współtwórca potęgi KS Podlasie, został oficjalnie uhonorowany przez marszałka województwa podlaskiego. Mimo imponującego wieku jubilat nie przechodzi na emeryturę – wciąż prowadzi treningi trzy razy w tygodniu, a każdy dzień zaczyna od porannego biegu.
W świecie sportu rzadko spotyka się ludzi, których biografia mogłaby posłużyć za scenariusz do filmu o pasji, determinacji i bezgranicznej miłości do pracy z młodzieżą. Jan Zalewski to postać legendarna na Podlasiu. Człowiek, który wychował pokolenia lekkoatletów, stworzył podwaliny pod sport masowy w regionie i – mimo upływu lat – ani myśli o trenerskiej emeryturze.
Droga Jana Zalewskiego do sportu wyczynowego była nietypowa. Pochodzący z gminy Perlejewo jubilat w młodości występował w zespole pieśni i tańca „Złote Kłosy”, jednocześnie trenując biegi. Swój pierwszy medal zdobył w 1966 roku. Ile ich w sumie było, nie pamięta.
Było to dla mnie podwójne zwycięstwo, bo wówczas osiągnąłem lepszy czas, niż mój trener – przypomina.
Choć ukończył studia rolnicze z tytułem inżyniera, to jego prawdziwą pasją stał się sport. Po ukończeniu studium nauczycielskiego podjął pracę w Sidrze, co pozwalało mu na regularne dojazdy na treningi do Sokółki, gdzie już pracował z młodzieżą. Z czasem ukończył Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie, uzyskując tytuł magistra oraz uprawnienia trenera I klasy w lekkoatletyce.
Swoją karierę trenerską rozpoczął w 1971 roku. Pierwsze sukcesy przyszły szybko – w 1973 roku jego wychowanek wywalczył brązowy medal na Spartakiadzie Młodzieży w Krakowie, a w 1975 roku Zalewski rozpoczął wieloletnią pracę w Zwierzyńcu.
Architekt sportu masowego i struktur LZS
Jan Zalewski zapisał się w historii regionu nie tylko jako szkoleniowiec, ale też wybitny organizator. Od 1999 roku nieprzerwanie pełni funkcję wiceprezesa Podlaskiej Federacji Sportu w Białymstoku. Przez wiele kadencji zasiadał we władzach krajowych i regionalnych Ludowych Zespołów Sportowych jako przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady Wojewódzkiej w Białymstoku oraz członek Rady Głównej w Warszawie.
Do jego najważniejszych zasług organizacyjnych należy rozwój sportu wiejskiego. Jako szef LZS od 1982 roku koordynował pracę w terenie, tworząc Uczniowskie Ludowe Kluby Sportowe.
Osobiście pozyskiwał sprzęt sportowy dla nowo powstałych ośrodków. Organizował wojewódzkie igrzyska LZS oraz olimpiady samorządowe województwa podlaskiego. Miał też ogromny udział w budowaniu potęgi KS Podlasie. Jako wieloletni prezes i obecny wiceprezes klubu doprowadził KS Podlasie do krajowej czołówki. Klub pięciokrotnie zdobywał tytuł mistrza Polski, a w ostatnich mistrzostwach zajął trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej.
Wychowawca olimpijczyków wciąż na posterunku
W ciągu 55 lat pracy wychował setki medalistów. Jak sam przyznaje, nie jest w stanie zliczyć wszystkich zdobytych przez nich krążków. Największą dumą napawa go jednak postać wychowanka i olimpijczyka Wojciecha Nowickiego.
Mimo 81 lat na karku Jan Zalewski nie zamierza rezygnować z aktywności. Trzy razy w tygodniu prowadzi treningi z młodzieżą, a w lipcu tego roku samodzielnie poprowadził obóz szkoleniowy.
Pomagam młodszym kolegom. Stawiamy na młodych, doradzamy, ale praca trenera wciąż sprawia mi ogromną przyjemność – deklaruje.
Prywatnie pan Jan ma sześcioro wnucząt (jedna z nich trenuje w jego grupie lekkoatletycznej). Uwielbia się nimi zajmować, organizując im na przykład zawody w ogrodzie. Wolny czas spędza na działce, uprawiając warzywa i doglądając sadu.
W końcu jestem inżynierem rolnictwa – śmieje się.
Zapytany o receptę na doskonałą formę fizyczną, odpowiada krótko: sport to zdrowie. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że w dniu naszej rozmowy rano przebiegł dystans trzech kilometrów.
Na kolejny rok pracy jubilat życzy sobie tylko jednego:
Zdrowia, bym mógł dalej przekazywać swoją wiedzę i pasję młodemu pokoleniu podlaskich sportowców.
(Ewa Bochenko)

