Mirosław Lech, wieloletni wójt gminy Korycin, przegrał proces o ochronę dóbr osobistych, który wytoczyła mu Beata Matyskiel, była dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki. Sąd Okręgowy w Białymstoku nakazał wójtowi publiczne przeprosiny na antenie TVP Białystok za nieprawdziwe słowa, które padły podczas jednego z programów. Jednocześnie sąd w całości oddalił pozew wzajemny wójta przeciwko Matyskiel.
Sprawa dotyczyła wypowiedzi Mirosława Lecha z 25 listopada 2024 roku w programie „Gość Obiektywu”. Wójt stwierdził wówczas na antenie, że przeciwko Beacie Matyskiel „miała kilka postępowań prokuratorskich o popełnienie przestępstwa, nawet od osób fizycznych”. Beata Matyskiel, która w przeszłości kierowała korycińskim ośrodkiem kultury, a także była kontrkandydatką Lecha w wyborach samorządowych, uznała te słowa za naruszenie jej dobrego imienia i skierowała sprawę do sądu.
Szczegółowe przeprosiny na koszt wójta
Sąd 30 kwietnia w pełni przyznał rację powódce i nakazał Mirosławowi Lechowi usunięcie skutków naruszenia jej dóbr osobistych. Zgodnie z wyrokiem, wójt musi na własny koszt opublikować oświadczenie z przeprosinami. Ma ono zostać wyemitowane na antenie TVP Białystok, tuż przed programem „Gość Obiektywu”, w ciągu siedmiu dni od uprawomocnienia się orzeczenia.
Treść przeprosin jest ściśle określona przez sąd. Mirosław Lech ma w nich jednoznacznie stwierdzić:
„Moje słowa były nieprawdziwe i naruszyły dobre imię Pani Beaty Matyskiel, za co wyrażam głębokie ubolewanie. Przyznaję, że wobec Pani Beaty Matyskiel nie toczyły się, w trakcie udzielania przeze mnie wywiadu oraz w okresie poprzedzającym wywiad, żadne postepowania prokuratorskie, a rozpowszechnianie takich informacji było błędem z mojej strony.”
Pozew wzajemny oddalony, wójt poniesie koszty
Mirosław Lech w trakcie procesu złożył pozew wzajemny przeciwko Beacie Matyskiel, również domagając się ochrony dóbr osobistych. Sąd jednak oddalił jego powództwo w całości, nie znajdując podstaw do jego uwzględnienia.
Finansowe konsekwencje wyroku w całości obciążają wójta Korycina. Został on zobowiązany do zwrotu Beacie Matyskiel kosztów procesu. Dodatkowo musi zapłacić na rzecz Skarbu Państwa 1600 zł tytułem brakującej opłaty sądowej od jego oddalonego pozwu wzajemnego.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Stronom przysługuje prawo do złożenia apelacji.
(EB)

