Przed Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Białymstoku ważą się właśnie losy jednego z najcenniejszych przyrodniczo i turystycznie zakątków Polski. Na stole leży wniosek Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o wydanie decyzji środowiskowej dla południowo-wschodniej obwodnicy Augustowa w ciągu drogi krajowej nr 16. Drogowcy forsują tzw. wariant 2 – trasę o długości 7,6 km, która zamiast omijać miasto, brutalnie wcina się w jego granice administracyjne. Przeciwko tej wizji zjednoczył się cały Augustów: od burmistrza i radnych, przez przedsiębiorców turystycznych, aż po tysiące mieszkańców. Ich protest przybiera na sile. W tle wielkiej polityki infrastrukturalnej rozgrywa się dramat o zachowanie statusu uzdrowiska, bezpieczeństwo militarne kraju, ochronę ujęć wody pitnej oraz obronę unikalnego dziedzictwa kulturowego Studzienicznej i Przewięzi.
GDDKiA w lutym 2024 roku złożyła wniosek o decyzję środowiskową dla wariantu 2. Drogowcy argumentują, że wariant ten zdobył najwyższą ocenę w analizie wielokryterialnej, łącząc optymalne parametry techniczne z niższymi – w stosunku do wariantu społecznego – kosztami realizacji. Według harmonogramu droga miałaby powstać w latach 2030 – 2032 jako jednojezdniowa trasa przystosowana do obciążeń rzędu 11,5 t/oś.
Ekologiczny taran wariantu 3 i ochrona puszczańskiej fauny
Drogowcy z białostockiego oddziału GDDKiA dotąd niechętnie zabierali głos w sprawie, ale teraz opublikowali obszerny komentarz, odpierając zarzuty mieszkańców o ignorowanie kwestii środowiskowych. Przekonują, że to właśnie forsowany przez samorząd i mieszkańców wariant 3 (tzw. wariant burmistrza) byłby prawdziwą katastrofą dla ekosystemu.
Wariant 3 w całości przecina tereny chronione w ramach sieci Natura 2000 – zarówno siedliskową Ostoję Augustowską, jak i obszar ptasi Puszcza Augustowska. Według analiz zleconych przez GDDKiA, poprowadzenie drogi w tym śladzie spowodowałoby drastyczną fragmentację puszczy i zaburzenie funkcjonowania korytarzy migracyjnych o znaczeniu krajowym i ponadregionalnym dla wilków, rysi, żubrów, wydr i bobrów.
Co więcej, drogowcy wykazali silne negatywne oddziaływanie wariantu 3 na chronione gatunki ptaków, w tym:
- lelka (ryzyko załamania lokalnej populacji),
- głuszca (wysokie ryzyko bezpowrotnej utraty stanowisk lęgowych),
- włochatkę, trzmielojada i sóweczkę.
Dodatkowym argumentem GDDKiA jest skala wylesienia – wariant 3 wymaga wycięcia aż 93 hektarów puszczańskiego lasu, podczas gdy wariant 2 „jedynie” 39 hektarów.
Dlaczego wariant 2 to „droga do nikąd”?
29 maja 2026 roku przedstawiciele społeczności lokalnej skierowali do RDOŚ w Białymstoku oficjalne, szczegółowe pismo procesowe. Dzień wcześniej, 28 maja, Rada Miejska w Augustowie przyjęła jednogłośnie uchwałę, w której oficjalnie sprzeciwiła się planom GDDKiA.
Protestujący punkt po punkcie rozbijają argumentację drogowców, wykazując głębokie wady merytoryczne i prawne przedstawionego raportu środowiskowego. Zwracają uwagę na elementarny brak logiki: zgodnie z definicją obwodnica to droga biegnąca dookoła miasta. Tymczasem wariant 2 w całości przebiega przez teren administracyjny Augustowa.
Obecnie ciężarowy ruch tranzytowy w Augustowie nie istnieje, a istniejący ruch samochodów osobowych to pożądany ruch turystyczny. Poprowadzenie szosy tranzytowej w granicach administracyjnych miasta oznacza totalną dewastację tego, co przyciąga turystów i kuracjuszy do Augustowa i nie spełnia sformułowanego celu – alarmują autorzy protestu.
Wprowadzenie ciężkiego transportu na DK16 doprowadzi do paraliżu komunikacyjnego i zakleszczenia ruchu turystycznego i tranzytowego w rejonie Studzienicznej i Przewięzi. Szczególnie dramatycznie wygląda sytuacja na zabytkowym moście nad śluzą w Przewięzi (będącej pomnikiem historii). Chodnik ma tam niewiele ponad metr szerokości, a w sezonie gromadzą się na nim setki ludzi obserwujących śluzowanie. Przejeżdżające tuż za ich plecami wielotonowe TIR-y będą stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla życia pieszych.
Augustów od 1993 roku posiada status uzdrowiska, oparty na unikalnym mikroklimacie bogatym w olejki eteryczne Puszczy Augustowskiej oraz na bogatych złożach borowiny. Duża część terenów na trasie wariantu 2 leży bezpośrednio w strefie „C” ochrony uzdrowiskowej.
Budowa drogi tranzytowej w tym miejscu narusza zapisy ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym. Zdaniem protestujących inwestycja bezpowrotnie zniszczy fizjografię uzdrowiska, jego układ urbanistyczny oraz właściwości lecznicze klimatu, generując tzw. immisje krajobrazowe i akustyczne. Domagają się, aby RDOŚ włączył do materiału dowodowego oficjalną opinię Ministra Zdrowia, który jako jedyny jest władny potwierdzać spełnianie warunków uzdrowiskowych.
Zagłada strefy ciszy nad jeziorem Sajno
Jezioro Sajno, wzdłuż którego ma przebiegać wariant 2, objęte jest strefą ciszy. To unikalny w skali kraju rezerwuar spokoju, kluczowy dla kuracjuszy i turystów. Raport środowiskowy całkowicie zbagatelizował problem hałasu, twierdząc, że ma on „charakter punktowy”. Mieszkańcy ripostują, że nawet dziś, przy wyłączonym ruchu ciężkim, odgłosy z odległej o 4 km drogi DK8 niosą się po wodzie i są doskonale słyszalne przy ujściu Kanału Bystrego do Sajna.
Wprowadzenie ciężkiego tranzytu pod same okna kultowych ośrodków wczasowych „Królowa Woda” oraz „Skowronek” doprowadzi do ich ekonomicznej śmierci i likwidacji miejsc, które od pokoleń budują tożsamość turystyczną regionu.
Ryzyko skażenia ujęć wody pitnej
Raport środowiskowy optymistycznie zakłada, że zrzut wód opadowych i roztopowych (zawierających substancje ropopochodne, metale ciężkie oraz toksyczne chlorki z zimowego utrzymania dróg) do Kanału Bystrego i jeziora Sajno będzie „spełniał normy”. Protestujący wskazują na dwa rażące błędy w tej teorii:
Spełnianie norm oznacza jedynie, że nieodwracalna degradacja i zatrucie jeziora Sajno nastąpi wolniej, ale nastąpi na pewno. Całkowicie zignorowano ryzyko katastrofy ekologicznej – np. rozszczelnienia cysterny z chemikaliami lub paliwem – podkreślają.
Co kluczowe, wariant 2 przebiega zaledwie 1 200 metrów od głównego ujęcia wody pitnej dla Augustowa przy ul. Filtrowej, podczas gdy wariant 3 to bezpieczna odległość aż 8 300 m.
Ponadto w raporcie brakuje modelowania hydrologicznego – nie zbadano wpływu inwestycji na torfowiska, mokradła, poziom wód gruntowych i naturalną retencję, co grozi całkowitym przesuszeniem terenów bagiennych wokół zachodniej części jeziora Sajno – punktują mieszkańcy.
Trasa wariantu 2 ma też bezpośrednio ingerować w tereny rodzinnych ogródków działkowych. Ogródki te pełnią funkcję „zielonych płuc” miasta oraz stanowią kluczowe miejsce rekreacji, aktywności społecznej i pozyskiwania zdrowej żywności dla setek mieszkańców, w szczególności osób starszych i emerytów. Wprowadzenie w ich bezpośrednie sąsiedztwo ciężkiego transportu, spalin, hałasu i pyłów zawieszonych bezpowrotnie zniszczy tę krainę spokoju i uniemożliwi bezpieczną uprawę warzyw i owoców.
Strategiczna pułapka
W obliczu obecnej sytuacji geopolitycznej w Europie Wschodniej, aspekt bezpieczeństwa państwa staje się kluczowy. Wariant 2 zakłada budowę aż siedem przepraw mostowych w wąskim przesmyku między jeziorami i obszarami bagiennymi.
W przypadku zaistnienia konfliktu zbrojnego obecny przebieg drogi staje się ślepą uliczką. Liczne mosty stanowią oczywisty cel ataków, co zablokuje drogę strategiczną dla wojska i całkowicie uniemożliwi ewakuację ludności cywilnej – ostrzegają mieszkańcy w piśmie skierowanym m.in. do Ministerstwa Obrony Narodowej i Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Protestujący ujawniają skandaliczny mechanizm proceduralny.
Raport oddziaływania na środowisko został przygotowany przez firmę Value Engineering, podmiot działający bezpośrednio na zlecenie i za pieniądze inwestora. Budzi to uzasadnione wątpliwości co do bezstronności dokumentu – nie kryją oburzenia protestujący.
Dodatkowo wykazują, że ich zdanim urzędnicy naruszyli postanowienia międzynarodowej Konwencji z Aarhus.
Dokumentacja projektowa jest niepełna, brakowało w niej czytelnych i szczegółowych map przebiegu inwestycji, lokalizacji estakad czy ekranów akustycznych. Materiały udostępniono wyłącznie w formie stacjonarnej w siedzibie urzędu w Białymstoku, co dla większości mieszkańców Augustowa stanowiło barierę fizyczną nie do pokonania – wyliczają.
Co ciekawe, podczas konsultacji w 2021 roku, trwających dwa tygodnie w szczycie pandemii, miejscowi złożyli ponad cztery tysiące uwag, które zostały przez drogowców całkowicie zignorowane lub pominięte.
Dokument protestacyjny, opatrzony podpisami przedstawicieli społeczeństwa, został właśnie wysłany do wiadomości najważniejszych osób w państwie, w tym ministra infrastruktury, ministra klimatu i środowiska, ministra zdrowia, ministra kultury, ministra obrony narodowej, szefa BBN oraz podlaskich parlamentarzystów:
- Krzysztofa Bosaka,
- Jacka Niedźwiedzkiego,
- Barbary Okuły,
- Jarosława Zielińskiego.
Mieszkańcy Augustowa zapowiadają, że nie oddadzą swojego miasta bez walki.
Jeśli RDOŚ w Białymstoku ugnie się pod naciskiem drogowców i wyda pozytywną decyzję dla wariantu 2, Augustów – jedyna perła uzdrowiskowa tej części Polski – może bezpowrotnie zniknąć pod kołami międzynarodowego tranzytu – nie mają wątpliwości.
(Ewa Bochenko)

