Na jednym z kluczowych odcinków drogowych północno – wschodniej Polski doszło do poważnego uderzenia w nielegalny biznes tytoniowy. Funkcjonariusze podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej ujawnili transport ogromnej ilości podrobionych opakowań do papierosów, który – według dokumentów przewozowych – miał być zwykłym ładunkiem papieru. Skala sprawy robi wrażenie, bo chodzi o miliony sztuk i setki tysięcy złotych potencjalnych strat dla rynku.
Do zatrzymania doszło w Budzisku, przy granicy polsko – litewskiej, na trasie ekspresowej S61. To właśnie tam funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wytypowali do kontroli ciężarówkę prowadzoną przez 35-letniego obywatela Rumunii. Z przedstawionych dokumentów wynikało, że pojazd przewozi ładunek papieru z Litwy do Słowenii, jednak dokładniejsza kontrola szybko wykazała, że rzeczywistość była zupełnie inna.
Pojazd został poddany szczegółowemu sprawdzeniu, w tym prześwietleniu, które wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Po otwarciu naczepy okazało się, że zamiast deklarowanego towaru w środku znajdują się ogromne ilości kartonowych opakowań do papierosów. Łącznie zabezpieczono ponad 3,7 miliona sztuk poligrafii oznaczonej nielegalnie znakami towarowymi dwóch znanych marek tytoniowych.
Wartość przejętego ładunku oszacowano na blisko 750 tysięcy złotych. Choć same opakowania nie są wyrobem tytoniowym, ich wykorzystanie w nielegalnej produkcji papierosów stanowi istotny element szarej strefy i może prowadzić do wprowadzania na rynek podrobionych produktów na dużą skalę. Tego typu działania uderzają nie tylko w legalny biznes, ale również w wpływy budżetowe.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Kierowca ciężarówki został przesłuchany, a śledztwo prowadzi Podlaski Urząd Celno-Skarbowy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Suwałkach. Śledczy będą ustalać, kto stoi za organizacją transportu oraz gdzie miały trafić zabezpieczone opakowania.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, oznaczanie towarów podrobionymi znakami towarowymi jest przestępstwem zagrożonym karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie, zwłaszcza że skala ujawnionego transportu wskazuje na dobrze zorganizowany proceder.
(PW)

