Są na Podlasiu tradycje, które nie tylko przetrwały próbę czasu, ale wciąż potrafią tchnąć nowe życie w lokalne społeczności. Już niebawem, 3 lipca, Nowa Wola w gminie Michałowo stanie się areną jednego z najbardziej spektakularnych i chwytających za serce wydarzeń kulturalnych w regionie. „Wesele Sołeckie” to nie jest zwykła rekonstrukcja dawnych obrzędów. To barwne, tętniące życiem widowisko, w którym w role pary młodej, swatów, świadków i weselników wcielą się lokalni sołtysi, koła gospodyń wiejskich i sami mieszkańcy. W tym roku symboliczne „tak” powiedzą sobie całe sołectwa.
Wyjątkowość „Wesela Sołeckiego” tkwi w jego unikalnej formule. Choć na scenie i placu zobaczymy tradycyjny podlaski ceremoniał, to jego wymiar jest głęboko symboliczny. Tutaj „żenią się” ze sobą poszczególne sołectwa. Para młoda reprezentuje sąsiadujące ze sobą miejscowości, a delegacje sołeckie, sołtysi oraz zaproszeni goście przybywają z darami, tradycyjnymi korowajami i najszczerszymi życzeniami pomyślności dla „nowożeńców”.
To spotkanie ma jeden nadrzędny cel – integrację, zacieranie granic i budowanie silnych, międzysąsiedzkich więzi. Wszystko to odbywa się w otoczeniu radosnego śpiewu, zapachu świeżego chleba i dźwięków akordeonu.
Od cerkwi do weselnej bramy
Całe widowisko nie mogłoby się udać bez najważniejszej postaci dawnego wesela – marszałka. To on, jako strażnik tradycji i mistrz ceremonii, dba o porządek, zapowiada kolejne etapy świętowania i wprowadza gości w głęboką symbolikę podlaskich obrzędów.
Wydarzenie rozpocznie się niezwykle widowiskowo. O godzinie 16.45 uczestnicy, goście oraz turyści zbiorą się pod Cerkwią Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Nowej Woli. To stamtąd o 17 wyruszy barwny, śpiewający i roztańczony korowód weselny kierujący się do centrum wsi. W orszaku, prowadzonym przez marszałka, kroczyć będzie para młoda, świadkowie niosący święte ikony, sołtysi z koszami pełnymi podarunków oraz grajkowie.
Zanim jednak weselnicy wejdą na plac celebry, czeka ich nie lada wyzwanie. Przy wejściu do centrum wsi stanie tradycyjna brama weselna. Aby przejść dalej, para młoda i świadkowie będą musieli symbolicznie „wykupić” przejście, sypiąc żartami, częstując weselników i odbierając w zamian naręcza polnych kwiatów oraz serdeczne życzenia.
Obrzędowy teatr zmysłów
Po sforsowaniu bramy, o 17.20, rozpocznie się właściwa część obrzędowa. Rodzice weselni przywitają młodą parę najświętszymi dla podlaskiej ziemi symbolami: chlebem, solą i wodą, na tradycyjnym, wyszywanym ręczniku obrzędowym.
Najciekawszym momentem będzie dzielenie karawaja – tradycyjnego, bogato zdobionego ciasta drożdżowego, które na dawnej podlaskiej wsi było symbolem dostatku, płodności i szczęścia. Następnie przyjdzie czas na „darzenie” pary młodej. Sołtysi z okolicznych wsi będą składać dary, przynosić lokalne specjały i winszować młodym na nowej drodze życia, co ukaże niezwykłą hojność i solidarność mieszkańców regionu.
Smaki, które łączą pokolenia
O godzinie 18 rozpocznie się to, bez czego żadne prawdziwe wesele nie może się obejść – wielka biesiada przy stołach. Organizatorzy stawiają na autentyczność, dlatego na placu nie znajdziemy nowoczesnych food trucków czy budek z fast foodem. Królować będzie wyłącznie tradycyjna, domowa kuchnia Podlasia.
O podniebienia weselników zadbają niezrównane gospodynie z lokalnych Kół Gospodyń Wiejskich:
- KGW Wiejskie Wariacje z Juszkowego Grodu,
- KGW Czerwone Szpilki z Michałowa,
- KGW Michałowianki z Michałowa,
- KGW Spryciule z Michałowa.
Na stołach pojawią się swojskie wędliny, baby i kiszki ziemniaczane, tradycyjne ciasta oraz przekąski roznoszone przez gospodynie na tacy bezpośrednio między biesiadnikami. To właśnie te smaki, przekazywane w przepisach z pokolenia na pokolenie, stworzą niezapomniany klimat podlaskiej gościnności.
Od podlaskich przyśpiewek po romski tabor
Od godziny 18.30 Nową Wolę wypełni muzyka. Część artystyczną zainaugurują najmłodsi – dziecięcy soliści z grupy „Śpiawaj dusza” działającej przy Gminnym Ośrodku Kultury w Michałowie, którzy wykonają tradycyjne przyśpiewki weselne.
Następnie scenę i przestrzeń między stołami opanują zespoły, z których każdy przygotował nie tylko koncert, ale i tradycyjną zabawę weselną z udziałem publiczności:
- Słowiańska Nuta – wprowadzająca w klimat pieśni pogranicza,
- Czerwone Szpilki – łączące ludową tradycję z kobiecą energią,
- Akordeonista Jury Haniewicz – dbający o nostalgiczny i biesiadny ton przy stołach,
- Prymaki – legenda podlaskiej estrady, która o 21.30 poprowadzi wielki finał i porwie wszystkich do tańca pod gwiazdami.
Romski tabor na podlaskim weselu
Niezwykle ważnym i głębokim punktem programu będzie występ zespołu Raisa & DujDuj w ramach specjalnego bloku muzyczno-tanecznego. Nie jest to zwykły pokaz artystyczny, ale hołd złożony wielokulturowej historii Podlasia, krainy, w której od wieków ramię w ramię żyli Polacy, Białorusini, Ukraińcy, Tatarzy i właśnie Romowie.
Romski blok zostanie poprzedzony gawędą marszałka wesela o wędrownym narodzie, wolności i muzyce, która łączy serca. Zespół Raisa & DujDuj pojawi się na placu w formule obrzędowej. Artyści w barwnych strojach podejdą do pary młodej, złożą jej tradycyjne życzenia, a następnie przejmą scenę. Żywiołowy taniec, emocjonalny śpiew i cygańskie skrzypce przypomną wszystkim, że dawne wesela na pograniczu czerpały z bogactwa wielu kultur.
Piknik pod gwiazdami
Wesele Sołeckie ma charakter całkowicie otwarty i bezpłatny. Organizatorzy zachęcają, aby przybyć do Nowej Woli całymi rodzinami. Ponieważ liczba miejsc siedzących przy biesiadnych stołach jest ograniczona, na placu powstanie specjalna strefa piknikowa.
Zachęcamy, aby zabrać ze sobą koce i koszyki piknikowe. Chcemy, aby strefa kocykowa stała się integralną częścią naszej wspólnej zabawy pod gołym niebem. Stawiamy na naturalność, tradycyjną estetykę i bliskość – zapraszają organizatorzy z GOK w Michałowie.
Na gości czekać będą także dodatkowe, klimatyczne atrakcje:
- fotopunkt „Kącik wspomnień”,
- pamiątkowa księga gości, w której każdy będzie mógł zostawić słowo dla pary młodej i sołectw,
- wspólne ognisko, przy którym biesiada potrwa do późnych godzin nocnych.
Sztafeta tradycji: kto następny?
Wesele Sołeckie to nie jednorazowa przygoda. Jednym z najbardziej emocjonujących momentów wieczoru będzie wybór gospodarza kolejnej edycji. Podczas weselnych zabaw sołtysi i delegacje wspólnie zadecydują, które sołectwo przejmie symboliczną rolę gospodarza i zorganizuje wesele w przyszłym roku.
Dzięki temu to piękne święto co roku wędruje po mapie gminy Michałowo, budząc dumę i aktywizując kolejne miejscowości.
(EB)

