Mieszkańcy województwa podlaskiego powinni przygotować się na bardzo dynamiczną zmianę pogody. Po gorącym dniu do regionu wkroczą gwałtowne burze, którym mogą towarzyszyć intensywne opady deszczu, silny wiatr oraz grad. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla całego województwa ostrzeżenie drugiego stopnia.
Niedziela, 21 czerwca, rozpoczęła się od prognoz wysokich temperatur. W wielu miejscach Podlasia termometry mają pokazać około 30 stopni Celsjusza. Ostrzeżenie pierwszego stopnia przed upałem obejmuje między innymi Białystok, Łomżę oraz powiaty białostocki, augustowski, bielski, grajewski, hajnowski, kolneński, moniecki, siemiatycki, sokólski, wysokomazowiecki i zambrowski. Alert obowiązuje od południa do godzin wieczornych.
To jednak nie upał budzi największe obawy synoptyków. Znacznie poważniejszym zagrożeniem mogą okazać się burze prognozowane na drugą część dnia oraz noc z niedzieli na poniedziałek. Ostrzeżenie drugiego stopnia obejmuje wszystkie powiaty województwa podlaskiego i obowiązuje od godziny 11 w niedzielę do godziny 8 rano następnego dnia.
Według prognoz lokalnie może spaść od 35 do nawet 55 milimetrów deszczu. Takie wartości oznaczają ryzyko podtopień ulic, zalewania posesji oraz utrudnień komunikacyjnych, zwłaszcza w miastach i miejscach o słabiej rozwiniętej kanalizacji deszczowej. Dodatkowo spodziewane są porywy wiatru osiągające 80 km/h, a punktowo nawet około 100 km/h. Synoptycy nie wykluczają również wystąpienia gradu.
Zmiana pogody nie jest zaskoczeniem. Już w sobotę IMGW informował o wysokich temperaturach występujących w części województwa. W niektórych powiatach słupki rtęci zbliżały się do granicy 30 stopni Celsjusza, co zapowiadało napływ bardziej niestabilnych mas powietrza.
Służby apelują o zachowanie ostrożności. W czasie burz lepiej unikać parkowania samochodów pod drzewami, zabezpieczyć przedmioty znajdujące się na balkonach i posesjach oraz śledzić bieżące komunikaty pogodowe. Szczególną uwagę należy zwrócić na osoby starsze i dzieci, które mogą odczuwać skutki wysokich temperatur jeszcze przed nadejściem załamania pogody.
Meteorolodzy podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna i prognozy mogą być aktualizowane. Oznacza to, że zarówno zasięg, jak i intensywność zjawisk mogą ulec zmianie wraz z rozwojem sytuacji atmosferycznej.
(Piotr Walczak)

