Białystok po raz drugi podejmie próbę pobicia rekordu Polski w liczbie uczestników jednej lekcji jogi. W niedzielę, 30 sierpnia, w Ogrodzie Branickich ma pojawić się około 1 000 osób. To ambitny cel, bo aktualny rekord wynosi 724 uczestników, a podczas ubiegłorocznej próby w mieście ćwiczyło 505 osób. Organizatorzy liczą na mobilizację mieszkańców i zachęcają, by na wspólną lekcję przyjść z rodziną, przyjaciółmi lub znajomymi.
Tegoroczny finał cyklu „Joga na wakacjach” będzie czymś więcej niż kolejnymi plenerowymi zajęciami. Organizatorzy chcą wykorzystać ostatni wakacyjny weekend do podjęcia drugiej w historii Białegostoku próby ustanowienia rekordu Polski w największej lekcji jogi.
Wspólne ćwiczenia rozpoczną się o godz. 10 przy fosie w Ogrodzie Branickich. Zajęcia poprowadzi Ania Chomczyk, znana jako „Joginka w podróży”. Jak zapowiadają organizatorzy, lekcja będzie miała łagodny charakter i będzie przeznaczona zarówno dla osób, które od lat praktykują jogę, jak i tych, którzy dopiero chcą spróbować.
Rekord wynosi 724 osoby. Białystok celuje w tysiąc
Poprzeczka jest ustawiona wysoko. Aktualny rekord Polski w największej lekcji jogi wynosi 724 osoby, podczas gdy rok temu w białostockiej próbie uczestniczyło 505 osób. Tym razem cel jest jeszcze bardziej ambitny – organizatorzy chcą zgromadzić aż tysiąc uczestników.
Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, przyznaje, że powodzenie przedsięwzięcia zależy od wielu czynników, ale przede wszystkim od mobilizacji mieszkańców.
Do tej pory ten rekord wynosi 724 osoby. W ubiegłym roku tutaj ćwiczyło 505 osób, a jest ambitny plan, żeby było tysiąc. Oczywiście jest to plan trudny do zrealizowania, zależny od wielu czynników. Też w dużej mierze zależy od pogody. Pewnie też zależy od promocji tego wydarzenia, no ale zapraszamy wszystkich mieszkańców – mówi Tadeusz Truskolaski.
Podczas próby nad prawidłowym przebiegiem wydarzenia i policzeniem uczestników będzie czuwał sędzia Biura Rekordów. Oznacza to, że liczba osób biorących udział w zajęciach będzie musiała zostać dokładnie zweryfikowana.
Każdy może spróbować
Organizatorzy podkreślają, że udział w rekordowej lekcji nie wymaga wcześniejszego doświadczenia. Ćwiczenia mają być dostosowane do różnych poziomów zaawansowania i różnych grup wiekowych. Mile widziane są również dzieci.
Ania Chomczyk zwraca uwagę, że joga nie jest aktywnością zarezerwowaną dla konkretnej grupy osób.
Joga jest dla wszystkich, starych, młodych, chudych, grubych. Nie jest tylko dla leniwych, więc jeżeli mieścisz się w tej grupie, to zapraszamy. Zajęcia będą odpowiednie dla osób na każdym poziomie zaawansowania oraz w każdym wieku. Dzieci również są mile widziane – mówi Ania Chomczyk.
W programie znalazły się ćwiczenia oddechowe, rozciąganie i relaksacja. Uczestnicy powinni zabrać własną matę do jogi albo kocyk. Dzieci będą uwzględniane w liczeniu uczestników pod warunkiem, że będą faktycznie ćwiczyć.
Organizatorzy liczą na efekt „jedna osoba przyprowadza kolejne”
W przypadku próby pobicia rekordu sama obecność kilkuset osób nie wystarczy. Dlatego organizatorzy stawiają na prosty mechanizm: każdy uczestnik ma zachęcić do przyjścia kolejne osoby.
Ania Chomczyk podkreśla, że właśnie taka forma mobilizacji może przesądzić o wyniku całej próby.
Jeżeli się wybierasz, a wybiera się bardzo, bardzo dużo osób, weź ze sobą przynajmniej jedną, dwie osoby, a ta jedna, dwie osoby również mogą pomyśleć o tym, kogo mogą ze sobą przyprowadzić – mówi organizatorka.
Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku, również wskazuje, że kluczowe będzie dotarcie z informacją do jak największej liczby mieszkańców.
Zadanie jest bardzo trudne, ale zależy nam na tym, żeby zmobilizować jak najwięcej Białostoczan do tego, żeby udało nam się zbliżyć, a nawet może pobić ten rekord. Rzeczywiście w ubiegłym roku 500 osób. Potrzeba ponad 700 osób, żeby ten rekord został pobity – mówi Rafał Rudnicki.
Joga, relaks i muzyka na zakończenie wakacji
Tegoroczna lekcja będzie także połączeniem ćwiczeń z relaksem. Podczas wydarzenia Ania Tomkiel ma zagrać na misach kryształowych, co ma stworzyć spokojną oprawę dla części relaksacyjnej.
Organizatorzy cyklu „Joga na wakacjach” podkreślają, że zależy im nie tylko na samym wyniku sportowym, ale także na integracji mieszkańców. Wspólne ćwiczenia mają być okazją do spotkania osób w różnym wieku i o różnych doświadczeniach.
Będziemy oddychać, będziemy rozciągać się, będziemy się relaksować i zrobimy też coś bardzo fajnego dla lokalnej społeczności, dlatego że joga zbliża do siebie ludzi – mówi Ania Chomczyk.
Jak dodaje, wspólna praktyka ma mieć również wymiar społeczny.
Czasy mamy trudne. Życie samo w sobie jest tak naprawdę trudne, bo gdy przychodzimy tutaj, w pakiecie na naszej planecie dostajemy jakieś rozczarowanie, problemy, trudności. Natomiast joga pomaga nam przez to wszystko przechodzić i żyć szczęśliwiej, radośniej, ale też świat robi się znacznie bardziej przyjazny, więc to jest też takim założeniem naszego rekordu jogi – mówi organizatorka.
Nie tylko rekord. To część większej miejskiej inicjatywy
„Joga na wakacjach” odbywa się w Białymstoku już po raz trzeci. Tegoroczny cykl rozpoczął się 21 czerwca, w Międzynarodowym Dniu Jogi, a niedzielne spotkanie będzie jego finałem.
Rafał Rudnicki wskazuje również na szerszy kontekst tegorocznej inicjatywy. Uczestnicy próby pobicia rekordu mają zostać zaproszeni do udziału w wydarzeniu „Dla Ciebie Podlaskie Festiwal”, które odbędzie się od 4 do 5 września na Politechnice Białostockiej.
Ci wszyscy uczestnicy tego wydarzenia, tego jogowego, też w jakiś sposób zostaną wyróżnieni przez organizatorów tego festiwalu, więc warto tutaj przyjść, warto się pojawić po to, żeby na początku poćwiczyć jogę i spróbować pobić rekord, a później dobrze się bawić w kolejny weekend na wydarzeniu, które też mamy nadzieję, że ściągnie nie setki, a tysiące uczestników do naszego miasta – mówi Rafał Rudnicki.
Białystok ma już jedną próbę za sobą
Niedzielna próba będzie drugim podejściem Białegostoku do ustanowienia najlepszego wyniku w Polsce. W ubiegłym roku wspólne zajęcia zgromadziły 505 osób. Tym razem potrzebnych jest co najmniej 725 uczestników, aby poprawić aktualny rekord, ale organizatorzy celują znacznie wyżej.
Założenie jest ambitne – chcą zgromadzić tysiąc osób. O powodzeniu zdecydują frekwencja, pogoda i przede wszystkim mobilizacja mieszkańców.
Finał „Jogi na wakacjach” odbędzie się w niedzielę, 30 sierpnia, o godz. 10 w Ogrodzie Branickich przy fosie. Udział jest bezpłatny. Uczestnicy powinni mieć własną matę lub koc i wygodny strój.
Białostocka próba ma więc dwa cele: sprawdzić, czy miasto jest w stanie pobić rekord Polski oraz zakończyć wakacyjny cykl wspólnym spotkaniem mieszkańców. Żeby przejść od planu do rekordu, potrzeba jednak przede wszystkim jednego – odpowiednio dużej liczby osób na miejscu.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
