Do wypadku doszło 16 lipca 2026 roku w miejscowości Jakać Stara, w gminie Śniadowo. Mimo dramatycznej walki ratowników i lekarzy, życia 70-letniego rolnika nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł w szpitalu w Łomży na skutek rozległych obrażeń odniesionych po zderzeniu jego ciągnika z ciężarówką.
Do tego przerażającego w skutkach zdarzenia doszło w godzinach porannych na drodze wojewódzkiej nr 667. Trasa ta na kilka godzin została całkowicie zablokowana, a na miejscu pracowały wszystkie służby ratunkowe.
Koszmarny przebieg zdarzenia
Z dotychczasowych, wstępnych ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy policji wyłania się dramatyczny obraz sekund, które zdecydowały o życiu. 70-letni mieszkaniec gminy Śniadowo poruszał się ciągnikiem rolniczym, jadąc od strony Śniadowa. W pewnym momencie traktorzysta podjął manewr skrętu – najprawdopodobniej chcąc zjechać na jedno z okolicznych pól lub dróg dojazdowych.
W tym samym czasie kierowca jadącej za nim ciężarówki zdecydował się na manewr wyprzedzania. Doszło do bocznego, niezwykle silnego uderzenia. Siła, z jaką ważący kilkanaście ton pojazd ciężarowy uderzył w ciągnik, była wręcz niewyobrażalna. Konstrukcja traktora została poważnie uszkodzona, a potężne uderzenie dosłownie wyrzuciło starszego mężczyznę z kabiny pojazdu rolniczego. 70-latek z ogromnym impetem upadł na twardą nawierzchnię asfaltu, doznając kolejnych, niezwykle ciężkich i wielonarządowych obrażeń.
Walka o życie na drodze i w szpitalu
Na miejsce natychmiast skierowano zespoły ratownictwa medycznego, strażaków oraz patrole policji. Widok, jaki zastali ratownicy, był porażający – części rozbitego ciągnika były rozrzucone na przestrzeni kilkudziesięciu metrów.
Medacy na miejscu robili wszystko, co w ich mocy, by ustabilizować funkcje życiowe poszkodowanego rolnika. Przez kilkadziesiąt minut trwała dramatyczna walka o jego życie. Po zabezpieczeniu najpoważniejszych urazów, mężczyzna w stanie krytycznym został przetransportowany do Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Niestety, kilka godzin później z placówki medycznej nadeszła najgorsza z możliwych wiadomości – lekarze musieli stwierdzić zgon pacjenta. Obrażenia wewnętrzne oraz urazy głowy okazały się zbyt poważne.
Drugi uczestnik tego tragicznego zdarzenia, 45-letni kierowca samochodu ciężarowego, miał ogromne szczęście. Mężczyzna wyszedł z wypadku bez żadnego szwanku.
Policja bada okoliczności tragedii
Teraz dokładne przyczyny i przebieg tego tragicznego zdarzenia będą wyjaśniać śledczy pod nadzorem prokuratury. Kluczowe będzie ustalenie, czy manewr skrętu ciągnika był odpowiednio zasygnalizowany oraz czy kierowca ciężarówki zachował należytą ostrożność i dostosował prędkość podczas wykonywania manewru wyprzedzania.
Tragedia w Jakaci Starej to przypomnienie o tym, jak niebezpieczny bywa okres letni na drogach przebiegających przez tereny wiejskie. Lipiec to czas intensywnych prac polowych, kiedy na drogach publicznych znacznie częściej pojawiają się maszyny rolnicze.
Policjanci apelują do wszystkich kierowców o cierpliwość, ograniczenie prędkości i szczególną ostrożność przy wyprzedzaniu pojazdów wolnobieżnych. Chwila pośpiechu może, tak jak w tym przypadku, doprowadzić do niewyobrażalnej tragedii.
(Ewa Bochenko)

