Jednego dnia podlascy policjanci prowadzili kilka niezależnych interwencji związanych z narkotykami. Najpoważniejsza sprawa dotyczy Suwałk, gdzie kryminalni zabezpieczyli ponad 17 kilogramów środków odurzających. Równocześnie do zatrzymań doszło także w powiatach hajnowskim, kolneńskim i bielskim. W efekcie kilka osób usłyszało zarzuty, a jeden z podejrzanych trafił do aresztu.
Największy ciężar gatunkowy ma sprawa prowadzona przez suwalskich kryminalnych. Funkcjonariusze zainteresowali się 39-letnim mieszkańcem miasta, który według wcześniejszych ustaleń mógł mieć związek z narkotykami. Podczas przeszukania jego mieszkania znaleziono amfetaminę i substancję 4-CMC. To jednak był dopiero początek.
Policjanci dotarli również do samochodu użytkowanego przez mężczyznę. W bagażniku znajdowała się torba, a w niej kilkanaście pakunków z brązową substancją. Wstępne badania wskazały, że był to haszysz. Łącznie zabezpieczono ponad 17 kilogramów różnych narkotyków, które trafiły do dalszych analiz laboratoryjnych. Prokuratura przedstawiła 39-latkowi zarzut posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Za taki czyn grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Do kolejnego zatrzymania doszło w gminie Narewka. Tam dzielnicowa zatrzymała do kontroli samochód marki Volkswagen. Zachowanie 23-letniego kierowcy wzbudziło podejrzenia policjantki. Test wykazał, że mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem narkotyków.
Podczas kontroli funkcjonariuszka odkryła także marihuanę ukrytą w nietypowym miejscu. Susz znajdował się pod zakrętką sprayu do czyszczenia kokpitów. Kierowcy pobrano krew do badań, zatrzymano mu prawo jazdy i przedstawiono zarzut posiadania środków odurzających. Ostateczna odpowiedzialność za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków będzie zależała od wyników badań laboratoryjnych.
Interwencję dotyczącą narkotyków odnotowano również w Kolnie. Tam 25-letni mieszkaniec Giżycka zwrócił uwagę patrolu po przejściu przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Rutynowa kontrola szybko przerodziła się w sprawę kryminalną.
Podczas legitymowania policjanci znaleźli przy mężczyźnie amfetaminę ukrytą w latarce oraz marihuanę schowaną w odzieży. Zatrzymany tłumaczył, że środki odurzające znalazł przypadkowo. Funkcjonariusze nie dali wiary tym wyjaśnieniom i przedstawili mu zarzut posiadania narkotyków.
Kolejna sprawa miała miejsce w Bielsku Podlaskim. Policjanci zatrzymali do kontroli samochód osobowy, którego kierowca popełnił wykroczenie drogowe. W trakcie interwencji uwagę funkcjonariuszy zwróciło zachowanie kierującego i pasażera, którzy próbowali pozbyć się posiadanych przedmiotów.
Kontrola wykazała, że obaj mieli przy sobie narkotyki. U kierowcy znaleziono między innymi amfetaminę, metaamfetaminę oraz marihuanę. Wstępne badanie wykazało również, że 43-latek prowadził samochód pod wpływem środków odurzających. Mężczyzna stracił prawo jazdy, a razem z 29-letnim pasażerem usłyszał zarzuty.
Choć wszystkie opisane zdarzenia miały odrębny charakter, pokazują skalę problemu, z jakim na co dzień mierzą się służby. Od dużych ilości narkotyków ukrywanych w samochodach i mieszkaniach po pojedyncze porcje przewożone przez kierowców – funkcjonariusze regularnie ujawniają kolejne przypadki łamania przepisów związanych z posiadaniem środków odurzających i prowadzeniem pojazdów pod ich wpływem.
(PW)

