W sercu Podlasia, na styku trzech gmin, rodzi się projekt, który ma zrewolucjonizować lokalną gospodarkę, rolnictwo i system bezpieczeństwa. Podlaskie Dronowe Centrum Kompetencji, owoc współpracy samorządów, nauki i biznesu, to inwestycja o wartości blisko 20 milionów złotych. O tym, jak drony pomogą strażakom w gaszeniu pożarów w Narwiańskim Parku Narodowym i rolnikom w ochronie plonów, opowiedział nam burmistrz Choroszczy Robert Wardziński.
Inicjatywa, która jeszcze niedawno brzmiała jak futurystyczna wizja, nabiera realnych kształtów. Dzięki partnerstwu gmin Choroszcz, Turośń Kościelna i Juchnowiec Kościelny, przy merytorycznym wsparciu Politechniki Białostockiej i firmy technologicznej, powstanie jeden z dziesięciu w Polsce supernowoczesnych ośrodków szkoleniowych dla operatorów dronów.
Samorządowa współpraca kluczem do sukcesu
Pomysł na stworzenie centrum nie wziął się znikąd. To efekt uważnej obserwacji trendów technologicznych i poszukiwania innowacyjnych ścieżek rozwoju dla regionu. Jak podkreśla burmistrz Choroszczy, siła projektu tkwi we wspólnym działaniu.
Pomysł, tak jak to w samorządzie, rodzi się, gdy spotykamy się na różnych forach, patrzymy, jakie pojawiają się projekty. Tutaj wspólnie z gminami Turośń Kościelna i Juchnowiec Kościelny postanowiliśmy złożyć taki wniosek. Przeszedł on weryfikację i jesteśmy już po podpisanej umowie, będziemy wkraczać powoli w fazę realizacji – wyjaśnia Robert Wardziński.
Centrum fizycznie powstanie w gminie Turośń Kościelna, na specjalnie wydzielonej działce o powierzchni około 2000 mkw., gdzie stanie budynek szkoleniowy wraz z niezbędną infrastrukturą. Pozostałe gminy partnerskie, w tym Choroszcz, również odegrają istotną rolę, m.in. poprzez instalację na swoim terenie specjalistycznych nadajników, które stworzą spójną sieć operacyjną.
Od gaszenia pożarów po ochronę upraw
Głównym celem ośrodka będzie profesjonalne szkolenie kadr, które wykorzystają potencjał bezzałogowych statków powietrznych w codziennej pracy. Spektrum zastosowań jest niezwykle szerokie i odpowiada na realne potrzeby regionu.
Burmistrz Wardziński wskazuje na kluczową rolę dronów we wsparciu służb ratowniczych, zwłaszcza na tak unikalnych i trudnych terenach, jak Narwiański Park Narodowy.
Na przykładzie naszych jednostek OSP – mieliśmy ostatnio taką przykrą sytuację, pożar trzcin. W tym momencie profesjonalne przeszkolenie (operatora drona – przyp. red. ) pomoże nam namierzyć ten pożar, w którym miejscu się rozprzestrzenia, w którym kierunku. Ale też, kiedy szukamy zaginionych osób, też warto tego drona użyć, bo nieraz nasi strażacy dostają takie wezwania – tłumaczy burmistrz.
Z kolei dla podlaskich rolników drony staną się narzędziem pozwalającym na precyzyjną ocenę stanu upraw i szybką reakcję na zagrożenia.
Jeśli mówimy tu o rolnictwie, to każdy rolnik mógłby sobie dokładnie obejrzeć swoje plony nie wychodząc z domu, zobaczyć, co się dzieje, a nawet sprawdzić, czy dzika zwierzyna nie plądruje jego plonów – tłumaczy Robert Wardziński.
Podobne korzyści czekają nadleśnictwa, które będą mogły efektywniej monitorować stan lasów i szybciej wykrywać potencjalne pożary.
Inwestycja w ludzi i lokalną gospodarkę
Projekt to nie tylko nowoczesna technologia, ale przede wszystkim inwestycja w kapitał ludzki i rozwój gospodarczy. Centrum stworzy nowe miejsca pracy dla instruktorów i personelu obsługi. Będzie również otwarte na współpracę z lokalnymi szkołami.
Młodzież będzie miała dostęp do profesjonalnych instruktorów, więc na pewno te wycieczki edukacyjne z różnych szkół, nie tylko z Choroszczy, będą mogły korzystać z tej wiedzy – zapewnia burmistrz.
Przedsiębiorcy z regionu zyskają dostęp do szkoleń, które pozwolą im wdrożyć innowacje i podnieść konkurencyjność swoich firm. Centrum będzie elastycznie dopasowywać swoją ofertę do potrzeb rynku.
Czy mamy się obawiać dronów nad głowami?
Nowa technologia może budzić obawy o prywatność i bezpieczeństwo. Burmistrz Wardziński uspokaja, że działanie centrum będzie ściśle regulowane, a celem nie jest hobbystyczne latanie nad posesjami mieszkańców.
Nie mówimy tutaj o setkach dronów, które dany mieszkaniec będzie wykorzystywał, żeby latać nad czyimiś głowami. Chodzi o konkretne cele: jeśli nadleśnictwo – to nad swoim lasem, gospodarz – nad swoim gospodarstwem, czy OSP – tam, gdzie chce zobaczyć swój teren. Narwiański Park Narodowy rządzi się swoimi prawami, tam nikt nie mieszka” – podkreśla.
Kiedy ruszą szkolenia?
Proces rekrutacji na szkolenia nie będzie prowadzony bezpośrednio przez urzędy gmin. Zarządzać nim będzie główny operator projektu. Zgłoszenia będą przyjmowane od wszystkich zainteresowanych grup – od służb mundurowych, przez rolników, po przedsiębiorców i osoby prywatne. O pierwszeństwie prawdopodobnie będzie decydować kolejność zgłoszeń i realne zapotrzebowanie.
Projekt jest częścią ogólnopolskiego programu o budżecie 200 milionów złotych, w ramach którego powstanie 10 takich ośrodków. Oznacza to, że wartość podlaskiej inwestycji sięga około 20 milionów złotych. Choć dokładna data uruchomienia rekrutacji nie jest jeszcze znana, procedury trwają, a perspektywy są obiecujące.
Myślę, że w tym roku na pewno już powinno to ruszyć – podsumowuje burmistrz Robert Wardziński.
Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce podlaskie niebo stanie się areną zaawansowanych i, co najważniejsze, pożytecznych operacji, które realnie wpłyną na jakość życia i bezpieczeństwo mieszkańców.
(Ewa Bochenko)
