Przed podlaską służbą zdrowia rysuje się perspektywa ogromnych zmian. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Mońkach może wejść w struktury Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku – jednego z największych i najbardziej prestiżowych ośrodków medycznych w regionie. 31 sierpnia 2026 roku odbyło się pierwsze spotkanie w tej sprawie. Choć ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, czas nagli – list intencyjny ma zostać podpisany jeszcze tej jesieni.
Inicjatywa ewentualnego połączenia placówek zgromadziła przy jednym stole najważniejsze osoby decyzyjne w regionie. W rozmowach uczestniczyli radni powiatu monieckiego, członkowie Rady Społecznej monieckiego SP ZOZ oraz delegacja Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.
Wśród reprezentantów białostockiej uczelni i kliniki znaleźli się: rektor UMB prof. dr hab. n. med. Marcin Moniuszko, prorektor ds. szpitali klinicznych i kształcenia podyplomowego UMB prof. dr hab. n. med. Janusz B. Dzięcioł, kanclerz UMB mgr Konrad Raczkowski oraz dyrektor USK prof. dr hab. n. med. Jan Kochanowicz. Spotkanie miało charakter merytorycznego dialogu, którego celem było zbadanie szans, konsekwencji oraz korzyści płynących z tak głębokiej fuzji.
Co fuzja oznacza dla pacjentów i personelu w Mońkach?
Dla mieszkańców powiatu monieckiego kluczowe są gwarancje bezpieczeństwa i nieprzerwany dostęp do leczenia. Starosta moniecka Joanna Kitlas uspokaja, że ewentualne wejście w struktury giganta z Białegostoku nie oznacza likwidacji lokalnej tożsamości lecznicy. Przede wszystkim jej majątek, w przypadku realizacji przedstawianego rozwiązania, pozostawałby w dalszym ciągu własnością powiatu monieckiego. Głównym założeniem fuzji jest dalszy rozwój monieckiej jednostki oraz zapewnienie jej możliwości stałego podnoszenia poziomu świadczonych usług.
Władze dążą do tego, aby w Mońkach zapewnić wysoki standard opieki medycznej, równorzędny ze standardami Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Dla pacjentów oznacza to również realne ułatwienia, w tym planowane zwiększenie liczby poradni specjalistycznych, co zapewni mieszkańcom lepszy dostęp do lekarzy na miejscu.
Istotnym elementem dalszych rozmów jest los pracowników i kadry medycznej – ich doświadczenie, kompetencje oraz rola w funkcjonowaniu placówki są najważniejsze i będą szczegółowo omawiane. Fuzja ma także w pełni uwzględniać podległe jednostce terenowe ośrodki zdrowia, których rola w zapewnianiu podstawowej opieki medycznej pozostaje nienaruszona.
Na tym etapie nie zapadły żadne ostateczne decyzje. Musimy przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie: jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla naszego szpitala, jego pracowników i przede wszystkim mieszkańców. Dobro pacjenta jest tu kwestią najważniejszą zarówno dla nas, jak i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego – podkreśla Kitlas.
Dlaczego Białystok chce konsolidacji?
Z perspektywy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku przejęcie placówki powiatowej to logiczny krok dydaktyczny i organizacyjny. Dyrektor USK prof. Jan Kochanowicz wskazuje na konkretne korzyści dla obu stron.
Zwiększamy bazę dydaktyczno – szkoleniową dla studentów kierunku lekarskiego, ale też pielęgniarstwa czy radiologii – tłumaczy prof. Kochanowicz.
To jednak nie wszystko. Konsolidacja ma pomóc w optymalizacji kosztów i odciążeniu białostockiej kliniki. Ośrodek w Mońkach stałby się bazą do kontynuacji leczenia przewlekłego dla pacjentów, którzy nie wymagają już wysokospecjalistycznej opieki.
Mamy tam bazę do wykonywania prostszych zabiegów chirurgicznych, które nie wymagają zaawansowanego zaplecza klinicznego. Nie ma potrzeby, by niektóre proste zabiegi trafiały do nas. Będzie można wykonywać je na miejscu, w warunkach mniej kosztownych, co jest dokładnie zgodne z założeniami mądrej konsolidacji – dodaje dyrektor USK.
Trudne rozmowy i polityczne tło. Co z Łapami?
Konsolidacja lecznic to proces skomplikowany nie tylko logistycznie, ale i politycznie. Dyrektor Kochanowicz przyznaje, że rozmowy bywają trudne. W tle pojawia się także temat innych placówek powiatowych, m.in. w Knyszynie czy w Łapach. Tam jednak – w przeciwieństwie do Moniek – podejście do fuzji z USK jest znacznie bardziej sceptyczne.
To są trudne dla wszystkich decyzje. W Łapach nastawienie jest negatywne. Dla szpitala klinicznego nie jest to jednak kwestia „być albo nie być” – dystansuje się prof. Kochanowicz, dając do zrozumienia, że Białystok nie będzie forsował połączenia na siłę tam, gdzie brakuje woli współpracy.
List intencyjny jeszcze w tym roku
W przypadku Moniek atmosfera jest zupełnie inna, a dialog postępuje dynamicznie. Choć rozmowy są na etapie analiz, harmonogram prac jest już nakreślony. Jeśli obie strony wypracują satysfakcjonujący kompromis, podpisanie listu intencyjnego oraz złożenie stosownych dokumentów do ministra zdrowia ma nastąpić jeszcze tej jesieni.
Do tematu będziemy wracać, gdy tylko pojawią się oficjalne szczegóły rządowych i samorządowych decyzji.
(Ewa Bochenko)

