To były trzy dni sportowych emocji, okraszonych fantastyczną frekwencją na trybunach i znakomitymi wynikami. 102. PZLA Mistrzostwa Polski w Lekkoatletyce, które odbyły się na Stadionie Lekkoatletycznym im. Wojciecha Nowickiego w Białymstoku, przeszły do historii. Dla ponad 600 zawodników, w tym największych gwiazd polskiego sportu, był to nie tylko bój o krajowy prymat, ale dla wielu także ostatnia szansa na wywalczenie minimów na sierpniowe Mistrzostwa Europy. Absolutnym triumfatorem imprezy okazali się reprezentanci województwa podlaskiego, którzy przed własną publicznością wywalczyli aż 10 medali w klasyfikacji seniorskiej.
Mistrzostwa rozpoczęły się od podniosłego akcentu. Podczas ceremonii otwarcia wicemarszałek Województwa Podlaskiego Wiesława Burnos wręczyła Janowi Zalewskiemu Odznakę Honorową Województwa Podlaskiego. To wyjątkowe wyróżnienie przyznano za ponad 50 lat niestrudzonej pracy na rzecz rozwoju podlaskiego sportu i lekkoatletyki. Chwilę później do głosu doszli już sami zawodnicy, a białostocki stadion stał się areną pasjonującej walki.
Dzień 1 i 2 to prawdziwy popis i dominacja Podlasia
Już od pierwszych dni rywalizacji reprezentanci województwa podlaskiego narzucili rywalom niezwykle wysokie tempo, co po drugim dniu dało regionowi 1. miejsce w klasyfikacji medalowej.
Prawdziwe show przy szczelnie wypełnionych, a momentami wręcz przepełnionych trybunach dała niekwestionowana gwiazda polskiego sprintu – Ewa Swoboda. Reprezentująca barwy lokalnego klubu biegaczka po raz kolejny udowodniła swoją absolutną dominację na dystansie 100 metrów. Zdobyła swój dziewiąty tytuł mistrzyni Polski w dziewiątym starcie w karierze (w tym trzeci w barwach białostockiego klubu), triumfując z fantastycznym czasem 11,05 s i wywołując euforię na widowni.
Złotą passę kontynuowali inni reprezentanci KS Podlasie Białystok. W pchnięciu kulą bezkonkurencyjna okazała się młoda i niezwykle utalentowana Zuzanna Maślana, która zdeklasowała rywalki wynikiem 17,23 m. Prawdziwy popis dała również Natalia Bukowiecka, która zdominowała bieg na 400 metrów, zwyciężając z doskonałym czasem 50,02 s. Na najwyższym stopniu podium ze złotym medalem i nowym rekordem życiowym (2,16 m) stanął także skoczek wzwyż Sebastian Moszczyński.
Siódmy medal dla regionu dołożyła niezawodna Maria Magdalena Andrejczyk (LUKS Hańcza Suwałki). Rekordzistka Polski w rzucie oszczepem potwierdziła swoją klasę, wygrywając konkurs z wynikiem 58,93 m. Na podium w tej samej konkurencji stanęła także Gabriela Andrukonis (KS Podlasie Białystok), zdobywając brąz (53,06 m). Kolejny brązowy krążek w rzucie młotem dorzuciła jej klubowa koleżanka, Ewa Różańska (68,07 m).
Warto również wspomnieć o świetnym występie Jakuba Jeńca (UKS Czwórka Białystok), który w rywalizacji wielobojowej seniorów zajął wysokie, 4. miejsce, jednocześnie stając na podium w dodatkowej klasyfikacji kategorii U23.
Emocjonujący finał i kolejne krążki
Trzeci, ostatni dzień mistrzostw przyniósł kolejne powody do dumy i przypieczętował medalowy sukces Podlasia. Podlascy lekkoatleci dorzucili do dorobku regionu jeszcze trzy cenne krążki.
Wicemistrzem Polski w biegu na 110 metrów przez płotki został Damian Czykier, który z czasem 13,82 s wywalczył srebrny medal. Emocji nie brakowało także w sektorze rzutów. Patron białostockiego stadionu, utytułowany młociarz Wojciech Nowicki, przed własną publicznością wywalczył brązowy medal, posyłając młot na odległość 75,20 m. Dziesiąty, jubileuszowy medal dla Podlasia zdobyła sprinterka Marlena Granaszewska, która wybiegała brąz na dystansie 200 metrów z czasem 23,30 s.
Podlaska lekkoatletyka w krajowej czołówce
Z dorobkiem 10 medali w seniorskiej rywalizacji województwo podlaskie po raz kolejny pokazało, że jest jedną z najsilniejszych i najbardziej stabilnych marek na lekkoatletycznej mapie Polski. Połączenie doświadczenia takich gwiazd jak Wojciech Nowicki czy Maria Andrejczyk z młodzieńczą energią i talentem Zuzanny Maślanej czy Sebastiana Moszczyńskiego daje świetne perspektywy na nadchodzące imprezy międzynarodowe.
Białystok zdał egzamin organizacyjny na piątkę z plusem. Dopisali zawodnicy, dopisała pogoda, a przede wszystkim wspaniali kibice, którzy przez trzy dni tworzyli na trybunach niezapomnianą, gorącą atmosferę.
(Ewa Bochenko)

