Na Podlasiu wyraźnie rośnie skala zaangażowania w pomoc osobom chorym na nowotwory krwi. Z roku na rok przybywa mieszkańców, którzy decydują się na rejestrację jako potencjalni dawcy szpiku, a równolegle rozwija się system wsparcia dla pacjentów i ich rodzin. Dane oraz działania prowadzone w regionie pokazują, że pomoc nie kończy się na deklaracjach – coraz częściej przybiera bardzo konkretny wymiar.
W bazie Fundacja DKMS znajduje się obecnie blisko 49 tysięcy potencjalnych dawców z województwa podlaskiego. Co szczególnie istotne, setki z nich przeszły cały proces i oddały komórki macierzyste, dając realną szansę na życie pacjentom wymagającym przeszczepu. Mimo tych wyników potrzeby nadal pozostają ogromne, ponieważ znacząca część chorych wciąż nie znajduje zgodnego dawcy. To właśnie dlatego region, który już dziś wykazuje duży potencjał, może odegrać jeszcze większą rolę w systemie dawstwa w Polsce.
Za widocznym wzrostem liczby zarejestrowanych osób stoi przede wszystkim aktywność lokalnych społeczności. Na przestrzeni lat w województwie zorganizowano setki akcji rejestracyjnych, z czego znacząca część odbyła się w Białymstoku. Duży udział w tych działaniach mają uczelnie wyższe, gdzie studenci angażują się w inicjatywy promujące ideę dawstwa. Równolegle prowadzone są programy edukacyjne w szkołach, które pozwalają młodym ludziom zrozumieć, na czym polega pomoc i jak mogą włączyć się w ratowanie życia innych.
Równolegle do budowania bazy dawców rozwijane jest także bezpośrednie wsparcie dla pacjentów leczonych w regionie. Trafia ono m.in. do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, gdzie środki przeznaczane są na specjalistyczny sprzęt – od urządzeń poprawiających bezpieczeństwo sanitarne po zaplecze niezbędne do przechowywania materiału biologicznego. Z kolei w szpitalu w Suwałkach wsparcie pozwala doposażyć oddział zarówno w sprzęt medyczny, jak i elementy poprawiające komfort codziennego funkcjonowania pacjentów oraz ich bliskich.
Ważnym elementem systemu pomocy jest obecność organizacji działających bezpośrednio na oddziałach. Szczególną rolę odgrywa Fundacja Pomóż Im, która wspiera dzieci leczone w białostockiej klinice onkologii i hematologii. Dzięki współpracy z Fundacją DKMS możliwe jest m.in. doposażenie oddziału w nowoczesne łóżka czy specjalistyczny sprzęt, ale równie istotna pozostaje codzienna obecność wolontariuszy. To oni organizują zajęcia, które choć na chwilę pozwalają najmłodszym oderwać się od trudnej rzeczywistości szpitalnej.
Jak podkreślała wiceprezes Fundacji Pomóż Im Joanna Czupryńska-Kwiatkowska, działania prowadzone na oddziale mają charakter wielotorowy i obejmują zarówno wsparcie infrastrukturalne, jak i bezpośrednią pomoc dzieciom oraz ich rodzinom. Dzięki programom wsparcia możliwe jest również objęcie rodzin opieką psychologiczną, a także organizacja warsztatów dla personelu medycznego i wolontariuszy, którzy na co dzień mierzą się z dużym obciążeniem emocjonalnym.
W regionie działa także Fundacja Naszpikowani, która – przy wsparciu Fundacji DKMS – realizuje programy pomocy psychologicznej dla pacjentów hematoonkologicznych i ich bliskich. Tego typu działania stanowią ważne uzupełnienie leczenia, które często wiąże się z długotrwałą hospitalizacją, izolacją i stresem dla całej rodziny.
Na tle kraju wyróżnia się również podejście Białegostoku do samych dawców. Miasto wprowadziło bezpłatną komunikację miejską dla osób, które oddały komórki macierzyste. To rozwiązanie nie tylko ułatwia codzienne funkcjonowanie, ale stanowi także wyraźny sygnał uznania dla tych, którzy zdecydowali się pomóc innym w najbardziej bezpośredni sposób.
Rosnąca liczba dawców, rozwijające się programy wsparcia oraz współpraca organizacji i instytucji pokazują, że Podlasie coraz mocniej zaznacza swoją obecność na mapie działań na rzecz pacjentów z chorobami krwi. To przykład regionu, w którym solidarność społeczna przekłada się na realną pomoc – od pierwszej decyzji o rejestracji po długofalowe wsparcie w trakcie leczenia.
(PW)

Jeden komentarz
Bardzo ważny artykuł. Cieszy, że na Podlasiu coraz więcej osób angażuje się w pomoc chorym dzieciom i rejestruje się jako potencjalni dawcy szpiku. To pokazuje, jak wiele może zdziałać solidarność i wspólne działanie.