Aż dwadzieścia nowych rezerwatów przyrody powstało w województwie podlaskim w ciągu ostatnich dwóch lat, co plasuje nasz region w ścisłej krajowej czołówce. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku nadrabia wieloletnie zaległości, łącząc rygorystyczną ochronę dzikich ekosystemów z rozwojem lokalnej turystyki, subwencjami dla gmin, a nawet z obronnością państwa. To jednak dopiero początek zmian, bo urzędnicy już zapowiadają kolejne decyzje.
W ciągu ostatnich dwóch lat mapa obszarów chronionych w Polsce przeszła prawdziwą rewolucję. W całym kraju utworzono aż dwieście nowych rezerwatów przyrody, z czego co dziesiąty powstał właśnie na terenie województwa podlaskiego. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku, która przez lata borykała się z zaległościami w tym obszarze, dziś wyrasta na krajowego lidera ochrony ekosystemów.
Województwo podlaskie od zawsze kojarzone jest z dziką i nienaruszoną naturą. Rozległe puszcze, bagniste doliny rzeczne i malownicze jeziora stanowią o unikalności tego regionu w skali całej Europy. Mimo to przez długi czas proces formalnego zabezpieczania tych terenów przed ingerencją człowieka stał w miejscu.
Przełom nastąpił w 2024 roku wraz ze zmianami kadrowymi w białostockim RDOŚ. Od tego momentu lokalna sieć obszarów chronionych powiększyła się o 20 nowych rezerwatów, a trzy dotychczasowe znacznie rozszerzyły swoje granice. Przełożyło się to na niemal 3 tysiące hektarów nowych stref ochronnych, które w większości zostały zabezpieczone dodatkowymi otulinami o łącznej powierzchni przekraczającej tysiąc hektarów.
Obecnie na Podlasiu funkcjonuje już 114 rezerwatów, które łącznie zajmują ponad 26,5 tysiąca hektarów. Dzięki tak dynamicznym działaniom białostocki RDOŚ uplasował się na drugim miejscu w ogólnokrajowym rankingu pod względem liczby i powierzchni nowo utworzonych ostoi natury.
Od mikroskopijnych dąbków po gigantyczne lasy
Nowo powstałe rezerwaty charakteryzują się ogromną różnorodnością – zarówno pod względem skali, jak i chronionych gatunków. Najmniejszym nowym punktem na mapie ochronnej Podlasia jest Połomin w Puszczy Knyszyńskiej. Na obszarze zaledwie 5,65 hektara chronione są tam ponad dwustuletnie dęby będące domem dla rzadkiego i zagrożonego chrząszcza – pachnicy dębowej.
Na drugim biegunie znajduje się rezerwat Kozi Rynek w Puszczy Augustowskiej, który spektakularnie powiększono o ponad 520 hektarów. Decyzja ta ma kluczowe znaczenie dla ochrony ptactwa, w tym rzadkiego bociana czarnego oraz orlika krzykliwego.
Większość nowych stref chroni całe, nienaruszone ekosystemy – od kilkusetletnich drzewostanów, przez torfowiska i wydmy śródlądowe, aż po unikalne akweny. Najwięcej nowych rezerwatów zlokalizowanych jest na Suwalszczyźnie oraz w puszczach Knyszyńskiej i Augustowskiej.
Projekty rezerwatów, które przez lata czekały w szufladach, to efekt pracy badaczy z Politechniki Białostockiej (dr. Pawła Pawlikowskiego i dr. Dana Wołkowyckiego) oraz Uniwersytetu w Białymstoku. W proces ten aktywnie włączyły się organizacje pozarządowe, takie jak WWF Polska, Towarzystwo Przyrodnicze Dubelt, Klub Przyrodników czy Centrum Ochrony Mokradeł.
Te dwie ostatnie organizacje zdecydowały się nawet na przekazanie własnych gruntów, aby umożliwić powiększenie słynnego rezerwatu Dolina Rospudy im. prof. Aleksandra Sokołowskiego.
Ekologia, turystyka i obronność państwa
Zmiana podejścia do ochrony przyrody to także odpowiedź na współczesne wyzwania klimatyczne. Przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska podkreślają, że rezerwaty nie są już tworzone wyłącznie z myślą o przyszłych pokoleniach – są one niezbędne tu i teraz. Lasy i mokradła działają jak naturalne gąbki retencyjne, oczyszczają powietrze i pomagają walczyć z suszą oraz falami upałów. Co ważne, ochrona przyrody idzie w parze z korzyściami dla ludzi i lokalnych samorządów.
Wobec braku postępów w tworzeniu nowych parków narodowych to właśnie rezerwaty przejmują dziś funkcję turystyczną i rekreacyjną. Dyrektor RDOŚ w Białymstoku, Adam Juchnik, wyjaśnia, że dyrekcja zdaje sobie sprawę z olbrzymiego zainteresowania osób szukających odpoczynku na łonie natury.
Naszym celem jest mądre i bezpieczne skanalizowanie tego ruchu turystycznego. Chcemy, aby ludzie mogli czerpać z tych miejsc pełnymi garściami, ale bez szkody dla ekosystemu – zaznacza dyrektor Juchnik.
Z tego powodu na obszarach chronionych nie tylko wyznaczane są bezpieczne szlaki piesze, ale też otwiera się wybrane obszary, takie jak chociażby Połomin, Romanówka czy Stara Dębina, dla zbieraczy grzybów i owoców leśnych.
Udostępnianie lasów do zbioru runa to ukłon w stronę lokalnych tradycji, który pokazuje, że ochrona przyrody nie musi oznaczać całkowitego odcięcia ludzi od lasu – dodaje Adam Juchnik.
Powstawanie nowych rezerwatów przekłada się również na wyższe subwencje ekologiczne, które bezpośrednio zasilają budżety lokalnych samorządów. Juchnik zwraca uwagę, że nowe rezerwaty to nie tylko korzyść dla ekosystemu, ale też realne wsparcie finansowe dla gminnych budżetów.
W ten sposób udowadniamy, że rygorystyczna ochrona dzikiej przyrody może skutecznie współgrać z potrzebami i oczekiwaniami lokalnych społeczności, przynosząc im wymierne korzyści finansowe – podkreśla szef białostockiej dyrekcji.
W dobie napięć geopolitycznych gęste, podmokłe lasy Podlasia zyskują dodatkowo wymiar strategiczny. Trudno dostępny, naturalny teren doskonale wpisuje się w założenia infrastruktury obronnej kraju, stanowiąc naturalną barierę w ramach rządowego projektu Tarcza Wschód.
Walka z suszą i ambitne plany na przyszłość
Największym zagrożeniem dla podlaskiej przyrody pozostają postępujące zmiany klimatyczne, które wysuszają cenne torfowiska i zwiększają ryzyko pożarów. Aby temu przeciwdziałać, białostocki RDOŚ pozyskał ponad 20 milionów złotych z unijnego programu FENIKS. Środki te zostaną przeznaczone na budowę systemów małej retencji i zastawianie rowów odwadniających na mokradłach, co przy okazji da zatrudnienie lokalnym firmom wykonawczym.
Wszystko wskazuje na to, że zielona rewolucja na Podlasiu dopiero się rozkręca. W najbliższych tygodniach planowane jest powołanie ośmiu kolejnych rezerwatów przyrody. Trwają również zaawansowane prace nad powiększeniem kultowych obszarów, w tym rezerwatu nad jeziorem Hańcza oraz Doliny Rospudy.
(Ewa Bochenko)

