Po poniedziałkowym zderzeniu ciężarówki z pociągiem towarowym na niestrzeżonym przejeździe w rejonie Okuniowca zakończyły się najważniejsze prace związane z przywróceniem ruchu kolejowego. Kolejarze wymienili 222 podkłady na około 140-metrowym odcinku toru, wykonali jego podbicie i regulację, a po usunięciu wykolejonej lokomotywy przywrócono przejezdność linii Suwałki – Trakiszki. Oznacza to powrót pociągów na trasę w kierunku Litwy.
Do wypadku doszło w poniedziałek, 7 września, przed godz. 10. Samochód ciężarowy z naczepą znalazł się na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Okuniowcu w momencie, gdy od strony Suwałk nadjeżdżał pociąg towarowy przewożący naczepy do samochodów ciężarowych.
W wyniku zderzenia poszkodowany został kierowca ciężarówki, który trafił do szpitala. Poważnie ucierpiała również infrastruktura kolejowa – lokomotywa składu wykoleiła się, a przejazd został całkowicie zablokowany.
Skutki zdarzenia odczuli także pasażerowie. Wstrzymanie ruchu na linii Suwałki – Trakiszki oznaczało konieczność organizacji zastępczej komunikacji autobusowej dla osób podróżujących między Polską a Litwą. Zakłócenia objęły sześć pociągów PKP Intercity.
Najpierw trzeba było usunąć lokomotywę
Jednym z pierwszych zadań ekip technicznych było przywrócenie wykolejonej lokomotywy na tor. Do tej operacji wykorzystano specjalistyczny pojazd ratowniczy, tzw. uniroller.
Dopiero po uporaniu się ze skutkami samego zderzenia można było przystąpić do naprawy uszkodzonego torowiska. Prace nie ograniczyły się do kosmetycznego usunięcia uszkodzeń. Konieczna była wymiana 222 podkładów na odcinku około 140 metrów.
Po ich ułożeniu wykonano również podbicie i regulację toru. Był to niezbędny etap przed ponownym dopuszczeniem trasy do ruchu.
Naprawa toru była prowadzona równolegle z usuwaniem uszkodzonego składu. Sam pociąg udało się odholować w poniedziałkowy wieczór.
Pociągi wracają, ale ograniczenie zostaje
Najważniejsza informacja dla podróżnych jest taka, że zakończenie zasadniczych prac pozwala przywrócić ruch na trasie Suwałki – Trakiszki, a tym samym ponownie uruchomić bezpośredni przejazd w kierunku granicy z Litwą.
Po wypadku przez kilkadziesiąt godzin składów towarowych nie można było prowadzić tym odcinkiem. Pasażerowie połączeń objętych zamknięciem musieli korzystać z autobusów, co oznaczało zmianę organizacji przejazdu i wydłużenie podróży.
Przywrócenie ruchu nie oznacza jednak powrotu do pełnej prędkości na całym naprawianym odcinku. Po wykonanych pracach pociągi mogą jeździć tam maksymalnie 20 km/h. Ograniczenie będzie obowiązywało do czasu wykonania ostatecznej naprawy toru.
Dla pasażerów oznacza to przede wszystkim powrót pociągów, ale część przejazdu może nadal odbywać się wolniej niż przed wypadkiem.
Sześć pociągów odwołanych
Skala utrudnień pokazuje, jak duże konsekwencje może wywołać pojedyncze zdarzenie na trasie kolejowej. W przypadku wypadku w Okuniowcu zamknięcie odcinka wpłynęło zarówno na ruch towarowy, jak i pasażerski.
Połączenia między Polską a Litwą zostały czasowo zastąpione autobusami. Łącznie odwołano sześć pociągów PKP Intercity. W rozkładzie znajdowały się połączenia w obu kierunkach, dlatego zamknięcie linii oznaczało problemy zarówno dla osób jadących na Litwę, jak i wracających do Polski.
Przywrócenie przejezdności kończy ten etap utrudnień, ale konsekwencje wypadku nie kończą się wraz z otwarciem toru.
Będzie rachunek za szkody
Polskie Linie Kolejowe szacują obecnie koszty związane z uszkodzeniem infrastruktury, pracami technicznymi oraz organizacją zastępczej komunikacji. Do kosztów należy doliczyć również zaangażowanie wyspecjalizowanych ekip i służb, które przez kilkadziesiąt godzin pracowały nad przywróceniem przejezdności.
PLK zapowiadają dochodzenie zwrotu poniesionych kosztów od sprawcy zdarzenia.
Tym samym rachunek za poniedziałkowy wypadek będzie znacznie wyższy niż sama wartość uszkodzeń samochodu i pociągu. Zablokowanie linii kolejowej uruchomiło bowiem cały łańcuch dodatkowych działań: od wyciągnięcia wykolejonej lokomotywy, przez naprawę toru, po organizację przewozów zastępczych dla pasażerów.
Kolej przypomina o bezpieczeństwie
PLK ponownie zwracają uwagę na zachowanie szczególnej ostrożności przed wjazdem na przejazdy kolejowo – drogowe. Kluczowa zasada pozostaje prosta: kierowca nie powinien wjeżdżać na tory, jeżeli nie ma pewności, że zdoła bezpiecznie opuścić przejazd.
Szczególnie istotna jest również reakcja w sytuacji awaryjnej. Jeżeli samochód znajdzie się między rogatkami, należy je wyłamać i natychmiast opuścić torowisko. Pociąg potrzebuje znacznie więcej czasu i przestrzeni na zatrzymanie niż samochód.
Wypadek w Okuniowcu pokazał także drugi wymiar problemu. Skutki nieostrożnego zachowania na przejeździe mogą wykraczać daleko poza uczestników samego zdarzenia. W tym przypadku objęły infrastrukturę kolejową, pracę ekip technicznych, ruch towarowy oraz podróżnych korzystających z międzynarodowych połączeń.
Po zakończeniu zasadniczych prac pociągi mogą ponownie przejechać odcinkiem Suwałki – Trakiszki. Prędkość w miejscu naprawy pozostaje jednak ograniczona do 20 km/h do czasu wykonania ostatecznych prac.
(PW)

