Przed przypadającym 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej w Białymstoku rozpoczęła się zbiórka podpisów pod apelem skierowanym do prezydenta miasta Tadeusza Truskolaskiego oraz Rady Miasta. Jej autorzy domagają się zakończenia partnerstwa Białegostoku z ukraińskim Łuckiem oraz utworzenia w miejskiej przestrzeni miejsca upamiętniającego ofiary rzezi wołyńskiej.
Inicjatorem akcji jest poseł Prawa i Sprawiedliwości Sebastian Łukaszewicz. W przedsięwzięcie zaangażowali się również radni sejmiku województwa podlaskiego Artur Kosicki i Robert Jabłoński oraz białostoccy radni Paweł Myszkowski, Bartosz Stasiak i Katarzyna Siemieniuk. Podpisy pod apelem mają być zbierane bez wyznaczonego terminu zakończenia, a następnie przekazane władzom Białegostoku.
Dwa postulaty skierowane do władz miasta
Autorzy apelu oczekują podjęcia dwóch konkretnych decyzji. Pierwsza dotyczy nadania jednej z ulic, ronda, skweru lub parku nazwy upamiętniającej ofiary rzezi wołyńskiej. Druga zakłada wypowiedzenie obowiązującej umowy partnerskiej pomiędzy Białymstokiem a Łuckiem.
Dzisiaj domagamy się od władz miasta dwóch rzeczy. Domagamy się upamiętnienia w przestrzeni publicznej w Białymstoku ofiar rzezi wołyńskiej poprzez nadanie imienia jednemu z rond, skwerów czy ulic. Drugą kwestią jest otwarty apel do prezydenta Białegostoku i Rady Miasta o wypowiedzenie partnerstwa dla miasta Łuck – mówi Sebastian Łukaszewicz.
Poseł argumentuje, że jego zdaniem dalsza współpraca z Łuckiem nie powinna być kontynuowana ze względu na utrzymywany przez to miasto tytuł Honorowego Obywatela dla Stepana Bandery.
Dzisiaj miasto Białystok ma możliwość opowiedzenia się po stronie ofiar. Nie po stronie Ukrainy, nie po stronie Rosji, tylko po stronie ofiar. Wielu tysięcy Polaków, którzy zostali w bestialski sposób pomordowani na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej tylko dlatego, że byli Polakami – podkreśla.
Partnerstwo poddane krytyce
Artur Kosicki przekonuje, że współpraca partnerska powinna przynosić wymierne korzyści obu samorządom. W jego ocenie takich efektów po stronie Białegostoku nie widać.
Nie mamy żadnych korzyści z tej współpracy. Nie znam jakichkolwiek raportów czy stanowisk, które wskazywałyby na konkretne efekty dla mieszkańców Białegostoku. Najwyższy czas się o to upomnieć – mówi były marszałek województwa podlaskiego.
Jak dodaje, jego sprzeciw budzi nie tylko honorowanie Stepana Bandery przez Łuck, ale również informacje o planach budowy pomnika tej postaci.
Radni chcą dalszej dyskusji
Do sprawy odnosi się również białostocki radny Paweł Myszkowski. Przypomina, że temat relacji z Łuckiem poruszał już podczas marcowej sesji Rady Miasta, gdy procedowana była uchwała dotycząca pomocy dla ukraińskiego miasta.
Już wtedy argumentowałem, że to jest właściwy moment, żeby rozpocząć dyskusję na temat zerwania tego partnerstwa, bądź co najmniej zawieszenia tak długo, jak długo honorowym obywatelem Łucka jest człowiek odpowiedzialny za zbrodnie na Polakach na Wołyniu – mówi radny.
Zdaniem Pawła Myszkowskiego przyjęte przez Radę Miasta stanowisko sprzeciwiające się nadaniu jednej z ukraińskich formacji wojskowych nazwy nawiązującej do OUN-UPA powinno znaleźć odzwierciedlenie także w decyzjach dotyczących partnerstwa z Łuckiem.
Organizatorzy akcji zapowiadają, że formularze do zbierania podpisów będą dostępne w biurze poselskim Sebastiana Łukaszewicza (ul. Cieszyńska 3A/305, Białystok) oraz w jego mediach społecznościowych. Po zakończeniu zbiórki apel ma zostać przekazany prezydentowi Białegostoku i Radzie Miasta.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
