Czas na rozliczenie PIT za 2025 rok dobiega końca, a w województwie podlaskim wciąż wielu podatników nie złożyło deklaracji. Do urzędów skarbowych trafiło dotąd około 360 tysięcy zeznań, co stanowi niewiele ponad połowę ubiegłorocznego wyniku. Ostateczny termin mija 30 kwietnia, ale część osób może uniknąć formalności dzięki automatycznemu rozliczeniu.
Podlaskie w trakcie rozliczeń. Dane pokazują wyraźny trend
Choć kampania rozliczeń podatkowych trwa już od kilku miesięcy, statystyki z regionu pokazują, że wielu mieszkańców wciąż odkłada ten obowiązek na ostatni moment. Do tej pory złożono około 360 tysięcy deklaracji PIT, co odpowiada mniej więcej 55 procentom liczby z poprzedniego roku.
Jednocześnie wyraźnie widać zmianę nawyków podatników. Rozliczenia elektroniczne zdecydowanie zdominowały tradycyjne formularze – aż 94 procent wszystkich deklaracji zostało przesłanych drogą cyfrową. To efekt rosnącej popularności prostych narzędzi online oraz wygody, jaką oferuje administracja skarbowa.
Szybciej i wygodniej. Elektroniczny PIT to już standard
Najwięcej osób korzysta z usługi Twój e-PIT, dostępnej zarówno przez przeglądarkę w e-Urzędzie Skarbowym, jak i w aplikacji mobilnej. To rozwiązanie pozwala nie tylko wysłać deklarację, ale też sprawdzić swoje dane czy opłacić ewentualny podatek.
Wybór formy elektronicznej ma jeszcze jedną istotną zaletę – znacząco skraca czas oczekiwania na zwrot nadpłaty. W przypadku deklaracji online pieniądze powinny trafić na konto w ciągu maksymalnie 45 dni, podczas gdy przy papierowych dokumentach czas ten może wydłużyć się nawet do trzech miesięcy. W praktyce wielu podatników otrzymuje zwrot znacznie szybciej.
Zwroty liczone w setkach milionów
Z danych administracji skarbowej wynika, że większość mieszkańców regionu może liczyć na zwrot nadpłaconego podatku. Dotyczy to blisko 7 na 10 podatników. Jednocześnie około 16 procent osób musi dopłacić różnicę wynikającą z niedoszacowanych zaliczek, a pozostałe deklaracje nie generują ani zwrotu, ani dopłaty.
Łączna kwota zwrócona już podatnikom w województwie podlaskim przekroczyła 430 milionów złotych. Średnia wartość przelewu wynosi obecnie nieco ponad 2 tysiące złotych, co dla wielu gospodarstw domowych stanowi zauważalne wsparcie budżetu.
Nie wszyscy muszą pamiętać o terminie
Choć 30 kwietnia to graniczna data na złożenie deklaracji i ewentualną wpłatę podatku, część podatników może podejść do tego spokojniej. Dotyczy to przede wszystkim osób rozliczających się na formularzach PIT-37 i PIT-38, czyli m.in. pracowników i emerytów.
W ich przypadku, jeśli nie podejmą żadnych działań, system automatycznie zaakceptuje przygotowane zeznanie. Oznacza to, że deklaracja zostanie uznana za złożoną w terminie bez konieczności logowania czy zatwierdzania danych. W ubiegłym roku w ten sposób rozliczono w regionie aż 177 tysięcy formularzy.
Po zakończeniu procesu podatnik nadal może sprawdzić swoje rozliczenie i pobrać potwierdzenie jego złożenia. W sytuacji, gdy z deklaracji wynika podatek do zapłaty, urząd poinformuje o tym w ciągu miesiąca od upływu terminu, a na uregulowanie należności będzie siedem dni od momentu odebrania informacji.
Lepiej nie odkładać na ostatnią chwilę
Automatyczne rozliczenie nie obejmuje wszystkich formularzy. Osoby prowadzące działalność gospodarczą lub korzystające z innych typów PIT-ów muszą samodzielnie uzupełnić i zatwierdzić swoje zeznanie.
Eksperci przypominają, że zwlekanie do ostatnich godzin może oznaczać niepotrzebny stres i ryzyko błędów. Dlatego warto wcześniej sprawdzić swoje rozliczenie – szczególnie że dostęp do niego możliwy jest z poziomu telefonu lub komputera w zaledwie kilka minut.
(PW)

