Trwające prace remontowe w jednym z najcenniejszych zabytków Tykocina przyniosły fascynujące odkrycie. Pod warstwami nowszych podłóg w budynku dawnego szpitala odsłonięto oryginalne posadzki, pamiętające czasy hetmana Branickiego. To znalezisko pozwala zajrzeć w przeszłość i lepiej zrozumieć historię tego niezwykłego miejsca.
Podczas prac konserwatorskich w pomieszczeniach północno-zachodnich budynku natrafiono na fragmenty historycznej posadzki wykonanej z dużych, kwadratowych płyt kamiennych oraz relikty podłogi ceglanej. W innych częściach obiektu odkryto z kolei ślady późniejszych napraw, co jest cenną wskazówką dla historyków, świadczącą o intensywnym użytkowaniu i przekształceniach, jakim budynek podlegał przez wieki.
Fundacja hetmana Branickiego
Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z postacią Jana Klemensa Branickiego. To właśnie on, w ramach wielkiej przebudowy Tykocina około 1750 roku, ufundował murowany szpital parafialny. Placówka, zlokalizowana na rogu dzisiejszych ulic 11 Listopada i Jordyka, oficjalnie rozpoczęła działalność w 1755 roku, stając się schronieniem dla potrzebujących.
Obiekt pełnił swoją funkcję przez cały XIX wiek, a jego mieszkańców z czasem zaczęto określać mianem służby kościelnej. Działalność szpitala zakończyła się dopiero wraz z wybuchem II wojny światowej. Mimo to, w pamięci mieszkańców na długo zapisał się pod nazwą „organistówka”, co podkreśla jego historyczny związek z parafią.
Zabytek pod szczególną ochroną
Do dziś dawny szpital zachował swój barokowy, parterowy charakter. Jego wnętrze, z czterema pomieszczeniami rozdzielonymi przelotowym korytarzem i sklepieniami kolebkowymi, jest cennym świadectwem dawnej architektury.
Jako ważny element historycznego dziedzictwa Tykocina i dowód prospołecznej działalności hetmana Branickiego, budynek już w 1958 roku został objęty ochroną konserwatorską poprzez wpis do rejestru zabytków. Ostatnie odkrycia archeologiczne tylko potwierdzają jego unikalną wartość i znaczenie dla historii regionu.
(EB)

