Dwie dekady temu zaczynali od jednego, skromnego gabinetu ginekologicznego. Dziś są jednym z najważniejszych ośrodków diagnostyki prenatalnej i genetycznej w regionie, który skutecznie opiera się krajowemu niżowi demograficznemu. Białostocka klinika Mastermed świętuje swoje 20. urodziny. Z tej okazji dyrektor zarządzająca placówki Beata Garczewska podsumowuje dotychczasową drogę, mówi o misji niesienia trudnych wiadomości i zapowiada całoroczne świętowanie dla pacjentów.
Gdy 20 lat temu Mastermed rozpoczynał swoją działalność, nikt nie przypuszczał, jak bardzo rozwinie się medycyna prenatalna. Początki były skromne – klasyczne wizyty ginekologiczne i położnicze. Kamieniem milowym okazało się jednak wdrożenie pełnego programu badań prenatalnych oraz podpisanie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Standardy bez kompromisów
Dziś Mastermed to synonim jakości diagnostyki. W klinice pacjentki mogą liczyć na kompleksową opiekę: od USG, przez echokardiografię płodową i zaawansowane badania genetyczne, aż po diagnostykę laboratoryjną i opiekę po narodzinach dziecka. Wszystko odbywa się w jednym miejscu, bez konieczności odsyłania pacjentek do innych placówek.
Kierujemy się wyłącznie dobrem pacjenta. Niezależnie od tego, czy badanie jest refundowane przez NFZ, czy realizowane prywatnie, jakość usługi i nasze podejście zawsze pozostają na najwyższym poziomie – podkreśla Beata Garczewska, dyrektor zarządzająca Mastermed.
O sile placówki decyduje wysoce wykwalifikowany zespół. W klinice przyjmuje obecnie 11 wybitnych lekarzy specjalistów, w tym m.in. dr n. med. Sławomir Kurzątkowski, którzy posiadają prestiżowe certyfikaty Fetal Medicine Foundation, uprawniające do wykonywania najbardziej skomplikowanych badań prenatalnych. O dbałości o standardy świadczą także wdrożone i stale utrzymywane od 2014 roku trzy zintegrowane systemy zarządzania jakością.
Wychodzi słońce i zapomina się o trudach
Zarządzanie placówką medyczną o tak wysokiej specjalizacji wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Jak przyznaje dyrektor Beata Garczewska, najtrudniejsze w codziennej pracy nie są kwestie biurokratyczne czy ciągłe dostosowywanie się do nowych wymogów instytucji zewnętrznych, ale wymiar ludzki.
Najtrudniejszą rzeczą jest to, że nie zawsze mamy do przekazania tylko dobre wiadomości. Każda kobieta oczekuje informacji, że jej dziecko urodzi się w pełni zdrowe. Niestety, w naszej pracy musimy czasami zmierzyć się z przekazaniem tej najtrudniejszej diagnozy. Nie możemy postąpić inaczej – musimy rzetelnie o wszystkim poinformować, ale jednocześnie zawsze wskazujemy pacjentce dalszą drogę i dajemy pełne wsparcie – tłumaczy dyrektor zarządzająca.
Mimo trudnych momentów, bilans dwóch dekad jest niezwykle jasny. Mastermed nie odczuwa kryzysu demograficznego, z którym boryka się wiele innych placówek położniczych w Polsce. Pacjentek stale przybywa, co jest najlepszym dowodem zaufania, jakim darzą białostockich specjalistów.
Świętowanie potrwa cały rok
Pytana o plany na przyszłość, Beata Garczewska ze spokojem patrzy przed siebie. Choć klinika nie planuje otwierania własnego oddziału położniczego – zostawiając to zaprzyjaźnionym, wyspecjalizowanym szpitalom – to stale myśli o rozszerzaniu zakresu usług. Pod uwagę brane jest m.in. mocniejsze wejście w diagnostykę dedykowaną nie tylko kobietom w ciąży, ale również mężczyznom i dzieciom.
Z okazji okrągłego jubileuszu dyrekcja przygotowała dla swoich pacjentów niespodziankę. Świętowanie 20-lecia nie zamknie się w jednym dniu.
Postanowiliśmy, że okrągłe 20 lat naszej firmy będziemy świętować przez cały rok. Nasze pacjentki i pacjenci mogą spodziewać się wielu wyjątkowych akcji i niespodzianek, które będziemy sukcesywnie odsłaniać. Serdecznie wszystkich zapraszamy – zapowiada Beata Garczewska.
(Ewa Bochenko)

