25 czerwca przed gmachem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego w Białymstoku odbyło się zgromadzenie obywatelskie pod hasłem „Podlaskie – Europa. Bezpieczna Wspólnota”. Było ono odpowiedzią na pikietę działaczy Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwiających się paktowi migracyjnemu. Przedstawiciele władz województwa, parlamentarzyści oraz mieszkańcy spotkali się, by głośno zamanifestować poparcie dla obecności Polski w Unii Europejskiej oraz unijnego programu SAFE. Choć wydarzenie próbowali zakłócić prawicowi aktywiści, ich próby okazały się nieskuteczne, a zgromadzenie stało się mocnym głosem regionu domagającego się bezpieczeństwa i rozwoju.
Inicjatorem spotkania, zorganizowanego nieprzypadkowo tuż przed 25. sesją sejmiku, był marszałek województwa podlaskiego, który zaprosił mieszkańców do wspólnego pokazania, że wartości solidarności i współpracy są fundamentem regionu, a Unia Europejska stanowi jedyny realny gwarant stabilności w trudnych geopolitycznie czasach.
Bezpieczeństwo to nasza obecność w UE. Reszta to kłamstwa”
Głównym punktem zgromadzenia było wystąpienie marszałka Łukasza Prokoryma, który w mocnych słowach odniósł się do geopolitycznego położenia województwa podlaskiego i kosztów, jakie region ponosi z tego tytułu.
Spotykamy się dzisiaj, bo chcemy jasno powiedzieć: gwarantem bezpieczeństwa województwa podlaskiego jest nasza trwała obecność w Unii Europejskiej. Nasze położenie na wschodniej flance nie jest przypadkowe. Nasi przedsiębiorcy i mieszkańcy od lat ponoszą bezpośrednie koszty ochrony nie tylko Polski, ale i całego kontynentu – mówił marszałek Prokorym.
Marszałek ostro skrytykował politycznych oponentów, zarzucając im dążenie do polexitu i igranie z bezpieczeństwem regionu.
Nasi oponenci próbują nam wmawiać, że bezpieczeństwo Podlaskiego jest możliwe poza Unią Europejską. To są kłamstwa, które mogą nas kosztować nie tylko utratę stabilności, ale i miliardów euro z funduszy unijnych. Ostatnie działania Prawa i Sprawiedliwości w naszym sejmiku pokazują, że zrobią wszystko, abyśmy stracili te środki – w tym dwa miliardy euro, z których nasz region ma się rozwijać. Chcemy budować bezpieczeństwo razem z Europą, a nie przeciwko niej. Chcemy, aby Podlaskie było bezpieczną granicą zjednoczonej Europy, a nie samotną, odciętą granicą – podkreślał.
Wskazał również na ogromne korzyści płynące z unijnego programu SAFE (o łącznej wartości 44 miliardów euro), dzięki któremu wschodnia granica ma szansę stać się najnowocześniej strzeżoną granicą na świecie. Dla samego województwa podlaskiego program ten oznacza m.in. 170 milionów złotych bezpośredniego wsparcia dla lokalnych przedsiębiorców. To szansa na otwarcie nowych rynków zbytu, stworzenie nowych łańcuchów dostaw po latach zamkniętych przejść granicznych oraz lepsze warunki pracy i płacy. Co ciekawe, marszałek przywołał też słowa prezydenta Karola Nawrockiego, który potwierdził, że dzięki unijnym pożyczkom z programu SAFE rozwijać się będzie polski przemysł zbrojeniowy.
Dziś Polak jest u siebie w całej Europie
Przewodniczący sejmiku województwa podlaskiego Cezary Cieślukowski przypomniał zgromadzonym, jak gigantyczny skok cywilizacyjny wykonał region dzięki środkom unijnym.
Są tacy, którzy podważają naszą obecność w UE. Spójrzmy jednak na fakty, których nie da się zaprzeczyć. Jak zmieniły się nasze drogi, szpitale, uczelnie, szkoły, żłobki i urzędy? Ile wsparcia dostali rolnicy i przedsiębiorcy? Przeciętna płaca Polaka przekracza dziś w przeliczeniu dwa tysiące euro. Kiedyś Polak stał na granicy i czekał na łaskę sąsiadów, by zrobić drobny interes. Dzisiaj Polak jest u siebie, jest szanowanym gościem w każdym kraju Unii Europejskiej i w całym cywilizowanym, demokratycznym świecie. Tych wartości musimy bronić – apelował Cieślukowski.
Przewodniczący sejmiku dodał, że program SAFE to wielka nadzieja dla regionu. Zdradził również, że na mapie tego programu wskazano już ponad 400 przedsiębiorstw z województwa podlaskiego (m.in. z sektora informatycznego i nowych technologii), które otrzymają wsparcie na działania wzmacniające bezpieczeństwo państwa.
Poseł Truskolaski: „To my dyktujemy warunki w Unii”
Głos zabrał również poseł Krzysztof Truskolaski, który podkreślił silną pozycję Polski na arenie międzynarodowej oraz gigantyczne środki, jakie rząd przeznacza na obronność we współpracy z UE.
Musimy pokazać, kim jesteśmy i jak silny jest nasz region. Nie ma Unii Europejskiej bez Polski. Jesteśmy jednym z najważniejszych krajów wspólnoty i to my współdecydujemy o tym, co się w niej dzieje. Mamy zabezpieczone 180 miliardów złotych na polskie bezpieczeństwo. Te projekty w 90 procentach będą realizowane przez polskie firmy, co bezpośrednio napędzi naszą gospodarkę – mówił poseł Truskolaski.
Nieudana próba prowokacji
Zgromadzenie, mimo radosnej i spokojnej atmosfery, nie przebiegło całkowicie bez zakłóceń. W trakcie przemówień na miejscu pojawili się działacze prawicowych środowisk, którzy głośnymi okrzykami próbowali zagłuszyć mówców i zakłócić przebieg wydarzenia. Ich działania okazały się jednak nieskuteczne. Zgromadzeni mieszkańcy odpowiedzieli brawami i okrzykami poparcia dla integracji europejskiej, a prowokatorzy szybko zostali zmarginalizowani przez uczestników wiecu.
Zgromadzenie „Podlaskie – Europa. Bezpieczna Wspólnota” zakończyło się przesłaniem: mieszkańcy i władze regionu stoją murem za silną Polską w bezpiecznej, zjednoczonej Europie.
(Ewa Bochenko / Wideo: Karol Jurczak)
