15 czerwca delegacja mieszkańców Augustowa zorganizowała pikietę przed Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, gdzie odbywał się XIV Kongres Infrastruktury Polskiej. Pod hasłem „Nie tędy droga” protestujący wyrazili swój stanowczy sprzeciw wobec planów budowy tzw. wariantu drugiego obwodnicy Augustowa, potocznie nazywanego „obwodnicą nad Sajnem”.
Protestujący podkreślają, że nie są przeciwnikami rozwoju sieci drogowej. Ich sprzeciw budzi jednak konkretny wariant przebiegu trasy (wariant 2), który zamiast wyprowadzić ruch tranzytowy daleko poza miasto, wprowadza go w bezpośrednie sąsiedztwo domów jednorodzinnych, terenów rekreacyjnych oraz strefy uzdrowiskowej.
W pikiecie uczestniczył m.in. Michał Gleba, który w rozmowie z naszym Portalem podsumował przebieg i cele akcji.
Nie robimy rwetesu, stoimy spokojnie przy wejściu. Chcemy jedynie zwrócić uwagę osób decyzyjnych na istnienie ważnego problemu, którym jest „zaoranie” Augustowa w sensie środowiskowym, turystycznym, uzdrowiskowym i kilku innych aspektach – wyjaśnia Michał Gleba. – Wielu turystów podpisujących się pod sprzeciwem budowy szosy przez miasto mówiło nam wprost, że nie będą mieli po co przyjeżdżać do Augustowa, jeżeli ten pomysł się ziści.
Zdaniem protestujących jedynym wariantem, który posiada uzasadniony interes publiczny (wymagany przy przejściu przez obszary Natura 2000), jest wariant 3 (tzw. wariant burmistrza). Pozostałe propozycje – według nich – takiego uzasadnienia nie mają.
Michał Gleba zwraca również uwagę na kwestie bezpieczeństwa i koszty wariantu 2:
Proponowany przebieg jest najgorszym możliwym: niszczy miasto uzdrowiskowe, wybudowanie 5 mostów i przeprawa przez bagna i pomiędzy jeziorami to zagrożenie militarne i równocześnie bardzo drogie rozwiązanie. Dodatkowo wzrośnie zagrożenie dla ludzi, zwłaszcza na wąskim moście w Przewięzi – dodaje Gleba.
Mimo to wyjazd do Warszawy ocenia jako sukces.
Osiągnęliśmy cel zaistnienia w świadomości branży w skali kraju. Po krótkim opowiedzeniu, o co chodzi, ludzie wykazywali pełne zrozumienie i zachęcali do dalszej walki. Część osób początkowo brała nas za „zielonych oszołomów”, ale po przedstawieniu merytorycznych argumentów zyskiwaliśmy sprzymierzeńców.
GDDKiA odpowiada: albo obwodnica, albo ruch ciężki przez centrum miasta
Zupełnie inaczej sprawa wygląda z perspektywy inwestora. Jak wyjaśnia Rafał Malinowski, rzecznik prasowy białostockiego oddziału GDDKiA, realizacja inwestycji jest bezpośrednią konsekwencją unijnych i krajowych przepisów prawa.
Zgodnie z unijnymi dyrektywami oraz ustawą o drogach publicznych, wszystkie drogi krajowe w Polsce muszą zostać dostosowane do standardu nośności nie mniejszego niż 11,5 tony na oś. Z tego powodu trwają prace nad rozbudową drogi krajowej nr 16 na odcinku Głęboki Bród – Giby – Ogrodniki (granica państwa).
Po podniesieniu standardu drogi do wymaganej nośności konieczne będzie zniesienie zakazu ruchu pojazdów ciężkich o nośności ponad 7,5 tony, w tym pojazdów wojskowych, który obecnie obowiązuje na DK16 – tłumaczy rzecznik GDDKiA, Rafał Malinowski. – Dlatego też, w celu uniknięcia skierowania ruchu ciężkiego, w tym pojazdów wojskowych do miasta Augustów, zaplanowano budowę obwodnicy. Zatem mamy alternatywę: albo obwodnica, albo ruch przez centrum miasta Augustowa.
Rzecznik podkreśla, że nowa droga ma zapobiec wjazdowi tirów jadących z i w kierunku Litwy do centrum uzdrowiska, co w dłuższej perspektywie zmniejszy hałas i poprawi bezpieczeństwo mieszkańców.
Dlaczego wariant 2 nad jeziorem, a nie wariant 3 burmistrza?
GDDKiA przedstawia dane liczbowe i środowiskowe, które przemawiają przeciwko popieranemu przez mieszkańców wariantowi 3:
- wariant 2 ma długość ok. 7,583 km. Rozpoczyna się na rondzie na istniejącej DK8 (ok. 2 km na południe od węzła Augustów, z podłączeniem do budowanej obwodnicy Białobrzeg), a kończy wpięciem w DK16 nad linią kolejową nr 40;
- wariant 3 jest ponad dwukrotnie dłuższy – liczy ok. 17,234 km. Zaczyna się w okolicy miejscowości Zielone/Kolnica, a kończy na DK16 około 9 km na północny wschód od włączenia wariantu 2;
- wariant 2 jest znacznie tańszy i szacowany jest na 305 mln zł. Wariant 3 to koszt rzędu aż 538 mln zł;
- budowa wariantu 2 wiąże się z wycinką ok. 39 ha lasu. Wariant 3 wymagałby wycięcia aż ok. 93 ha drzewostanu.
Wariant 3 został oceniony w analizie wielokryterialnej jako rozwiązanie o najwyższym poziomie negatywnego oddziaływania na środowisko spośród analizowanych wariantów. Analiza ta nie uwzględnia czynników ekonomicznych – podkreśla Rafał Malinowski. – Trasa w wariancie 3 przebiega przez cenne, dotychczas słabo przekształcone obszary Puszczy Augustowskiej i w całości znajduje się na terenach chronionych w ramach sieci Natura 2000 – zarówno siedliskowej Ostoi Augustowskiej, jak i obszaru ptasiego Puszcza Augustowska.
Co dalej z inwestycją? Możliwy nawet czarny scenariusz
Konflikt wokół obwodnicy jest niezwykle napięty. Czy nasilające się protesty mieszkańców mogą całkowicie zablokować inwestycję? GDDKiA nie wyklucza żadnego scenariusza, włącznie z rezygnacją z projektu.
Decyzja w tej sprawie będzie należeć do Ministerstwa Infrastruktury oraz inwestora – wyjaśnia rzecznik prasowy GDDKiA. – W przypadku braku akceptacji dla wariantu 2, analizowane będą dalsze możliwości realizacji inwestycji, w tym ewentualne wdrożenie innego wariantu lub podjęcie decyzji o odstąpieniu od projektu. Każda z tych opcji będzie uzależniona od wyników analiz środowiskowych, kosztów oraz dostępności finansowania.
Odstąpienie od projektu oznaczałoby jednak, że po dostosowaniu DK16 do wymogów unijnych, ciężki ruch tranzytowy i wojskowy w kierunku granicy z Litwą ostatecznie wjedzie bezpośrednio do centrum Augustowa. Przed decydentami stoi trudny wybór między ochroną lokalnych walorów turystyczno-uzdrowiskowych a ochroną puszczańskiej przyrody i budżetu państwa.
Mieszkańcy Augustowa nie zgadzają się z argumentacją GDDKiA i zapowiadają, że protest w Warszawie to nie koniec walki o przyszłość ich miasta. Wyposażeni w nowe kontakty i poparcie branżowych ekspertów, zamierzają dalej formalnie i społecznie ubiegać się o zmianę decyzji projektowych na korzyść wariantu omijającego uzdrowisko.
Kolejny krok to złożenie petycji o wydłużenie konsultacji do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku.
(Ewa Bochenko)

