W Białymstoku nadchodzi czas kameralnych koncertów na najwyższym poziomie. Opera i Filharmonia Podlaska przygotowała cykl spotkań z muzyką, które połączą różne epoki, style i artystyczne osobowości – od nietypowego recitalu wokalnego po występ światowej klasy skrzypka.
Wiosna w Białymstoku zapowiada się wyjątkowo dla miłośników muzyki klasycznej. Opera i Filharmonia Podlaska przygotowała cykl trzech kameralnych koncertów, które różnią się charakterem, ale łączy je jedno – bezpośredni kontakt z artystą i muzyką w jej najbardziej intymnej formie.
Pierwsze wydarzenie zaplanowano na 9 maja w Sali Koncertowej przy ul. Podleśnej. Tego wieczoru publiczność usłyszy recital Ewy Leszczyńskiej zatytułowany „Duet w pojedynkę”. To propozycja rzadko spotykana na współczesnych scenach, ponieważ artystka sama będzie sobie towarzyszyć – łącząc śpiew z grą. Program obejmuje szeroki przekrój repertuaru – od renesansowych pieśni Johna Dowlanda po utwory Ignacego Jana Paderewskiego, Stanisława Moniuszki czy Enrique Granadosa.
Jak podkreśla artystka, taka forma wykonawstwa ma głębokie historyczne korzenie, choć dziś jest niemal zapomniana.
Niegdyś, praktyka autopartnerstwa nikogo nie dziwiła. W renesansie lutniści często wykonywali swoje pieśni, grając i śpiewając jednocześnie, podobnie klawesyniści w baroku czy pianiści w XIX wieku – zaznacza Ewa Leszczyńska, zapraszając do wspólnego odkrywania tej formy koncertu na nowo.
Dzień później, 10 maja, scena przeniesie się do dolnego foyer Opery przy ul. Odeskiej. Tam odbędzie się koncert laureatów Międzynarodowego Konkursu Sztuki Wokalnej im. prof. Haliny Słonickiej w Suwałkach. To okazja, by usłyszeć młodych, wyróżniających się solistów, którzy dopiero budują swoje kariery, ale już teraz prezentują wysoki poziom artystyczny. W repertuarze znajdą się zarówno pieśni, jak i arie operowe – od klasyków polskiej muzyki po dzieła Händla, Mozarta czy Pucciniego.
Cykl zwieńczy koncert zaplanowany na 27 czerwca. W Sali Koncertowej wystąpi Fabio Biondi – włoski skrzypek i dyrygent, uznawany za jednego z najwybitniejszych interpretatorów muzyki dawnej. Jego recital „Solitalia” to muzyczna podróż przez epoki – od baroku po wirtuozowskie kompozycje późniejszych lat. Publiczność usłyszy m.in. utwory Geminianiego, Tartiniego oraz efektowne wariacje Paganiniego.
Występ Biondiego ma dla białostockiej publiczności dodatkowy kontekst. Artysta od pewnego czasu współpracuje z Operą i Filharmonią Podlaską przy realizacji opery „Halka” w wersji włoskiej, której premiera sceniczna odbędzie się w maju. To także on poprowadzi finałowy koncert sezonu artystycznego, podczas którego zabrzmi „Bal maskowy” Verdiego.
Majowo – czerwcowy cykl pokazuje, że muzyka klasyczna w Białymstoku nie ogranicza się do wielkich produkcji scenicznych. Kameralne koncerty pozwalają spojrzeć na nią z innej perspektywy – bliższej, bardziej osobistej i często zaskakującej formą.
(PW)

