W Okopach, na skrawku podlaskiej ziemi, która wydała jednego z najodważniejszych świadków prawdy w najnowszej historii Polski, dokonał się akt o historycznym znaczeniu. Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Muzeum Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki nie było jedynie formalnym rozpoczęciem inwestycji. Było to zwieńczenie lat starań, świadectwo jedności ponad podziałami i hołd złożony człowiekowi, którego życie i przesłanie wciąż mają moc łączenia. Opowieść o powstaniu tego miejsca to kronika determinacji rodziny, solidarności narodu i obietnicy, która nareszcie znajduje swoje spełnienie w murach wznoszonych na jego rodzinnej ziemi.
Wszystko zaczęło się nie od wielkich planów, ale od prostego pytania i znaczącej ciszy, która po nim zapadła. Jak wspominał Marek Popiełuszko, bratanek księdza i prezes Fundacji „Dobro”, przełomowy moment nastąpił przed obchodami 70. rocznicy urodzin jego stryja. Kiedy zapytał znajomych, czy wiedzą, skąd dokładnie pochodził ksiądz Jerzy, niewielu potrafiło wskazać na Okopy.
Tak się zdarzyło, przypadek, nie przypadek… od tego wszystko się zaczęło – mówił.
Ta chwila uświadomiła rodzinie, że miejsce narodzin męczennika musi zostać ocalone od zapomnienia.
Ja nie myślałam, że kiedykolwiek będziemy budowali muzea – przyznał Marek Popiełuszko.
Jednak to właśnie rodzina, skupiona wokół powołanej przez siebie Fundacji „Dobro”, stała się siłą napędową tego wielkiego dzieła. Pierwszym krokiem było zabezpieczenie terenu. Działka, na której dziś wznosi się konstrukcja muzeum, była na sprzedaż przez wiele lat. Dzięki wsparciu premiera Mateusza Morawieckiego, który jako pierwszy pomógł w jej zakupie, marzenie zaczęło nabierać realnych kształtów.
Od projektu do narodowej zbiórki
Historia starań o godne upamiętnienie księdza Jerzego na jego ziemi jest jednak znacznie dłuższa. Wiesława Burnos, wicemarszałek Województwa Podlaskiego, urodzona niedaleko Okopów, z precyzją kronikarki przybliżyła kolejne etapy tej drogi. Wspomniała o Liceum Ogólnokształcącym w Suchowoli, którego patronem jest ksiądz Jerzy. Jego budowa, rozpoczęta siłami społecznymi w 1988 roku, stała się pierwszym wielkim dziełem pamięci, wspieranym przez zbiórkę narodową, w którą zaangażowała się matka księdza, Marianna Popiełuszko, a nawet Lech Wałęsa, przekazując milion złotych z funduszy swojej zwycięskiej kampanii prezydenckiej.
W 2020 roku podpisano list intencyjny w sprawie budowy muzeum, a rok później światło dzienne ujrzał projekt koncepcyjny autorstwa pracowni Mirosława Nizio. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marta Cienkowska, podkreślała wyjątkowość tej wizji.
Stateczna bryła budynku, inspirowana architekturą Podlasia i prostotą wiejskich kapliczek, została pomyślana tak, aby harmonijnie wpisać się w krajobraz Okopów i oddać duchowość tego miejsca.
Projekt zakładał stworzenie nie tylko przestrzeni wystawienniczej, ale także miejsca edukacji, spotkań i modlitwy.
Aby sfinansować tak ambitne przedsięwzięcie, w październiku 2021 roku ruszyła Narodowa Zbiórka. Mennica Polska wybiła specjalne numizmaty-cegiełki, które można było nabyć w oddziałach Poczty Polskiej. Inicjatywę wsparły największe polskie firmy, jak KGHM, Fundacja Orlen, Totalizator Sportowy czy PLL LOT, a także NSZZ „Solidarność” i liczne parafie. Dzięki zebranym środkom Fundacja „Dobro” mogła opłacić projekt budowlany i uzyskać pozwolenie na budowę, które następnie, wraz z zakupioną wcześniej działką, przekazała Muzeum Podlaskiemu.
Przełom w Warszawie i jedność ponad podziałami
Kluczowy moment, który nadał budowie ostateczny impet, nastąpił w czerwcu 2024 roku. Wiesława Burnos, burmistrz Suchowoli Michał Matyskiel i brat księdza, Józef Popiełuszko, pojechali do Warszawy na spotkanie z Martą Cienkowską, wówczas podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury.
Przedłożyliśmy sprawę i wtedy, szanowni państwo, naprawdę wszystko się zaczęło – relacjonowała Burnos.
Minister Cienkowska wspominała to spotkanie z wielkim uznaniem.
Po spotkaniu z rodziną i panem burmistrzem, po zobaczeniu koncepcji, doszliśmy do wniosku, że to musi być projekt kluczowy z punktu widzenia państwa.
Taka decyzja oznaczała, że projekt nie musiał stawać do konkursu o środki. We wrześniu 2024 roku przyznano dotację w wysokości 37,5 miliona złotych z programu Fenix, a Zarząd Województwa Podlaskiego, co z dumą podkreślił Bogdan Dyjuk, dołożył kolejne 20 milionów, wcześniej in blanco podpisując weksel wymagany przez ministra, aby budowa mogła ruszyć.
Ta współpraca stała się symbolem, co podkreślało wielu mówców.
Ksiądz Jerzy łączył ludzi – mówił Bogdan Dyjuk.To dzisiejsze spotkanie jest tego potwierdzeniem, że niezależnie skąd przychodzimy, idea i pamięć księdza Jerzego determinuje nas do tego, że spotykamy się, aby uczestniczyć w wielkim wydarzeniu.
W podobnym tonie wypowiadał się Adam Andruszkiewicz z Kancelarii Prezydenta, przekazując wyrazy szacunku od głowy państwa.
To muzeum ma łączyć ponad podziałami, absolutnie ma łączyć wszystkich Polaków, tak żebyśmy mogli być dumni z tego, jak piękną kartę zapisaliśmy w osobie księdza Jerzego Popiełuszki w naszej historii.
Przesłanie zakorzenione w ziemi
Muzeum w Okopach ma być czymś więcej niż tylko zbiorem pamiątek. Ma być opowieścią o czterech potężnych źródłach, które, jak mówiła Wiesława Burnos, ukształtowały niezłomną postawę kapłana:
- Rodzina – prosta, pracowita, głęboko wierząca.
- Okopy i całe Podlasie – ziemia patriotyzmu i walki o wolność.
- Ojczyzna – której służył, wzywając, by „zło dobrem zwyciężać”.
- Służba Bogu – najgłębsze źródło jego odwagi i wierności prawdzie aż do końca.
Minister Cienkowska nazwała powstające muzeum symbolicznym aktem pamięci, odpowiedzialności i troski, miejscem, które uczy odwagi, solidarności i przypomina, że wolność i godność człowieka nigdy nie są dane raz na zawsze. Jacek Piorunek wyraził nadzieję, że ten gmach stanie się celem pielgrzymek milionów gości z całego kraju, stając się kluczową destynacją turystyczną w województwie podlaskim.
Dożyć otwarcia muzeum – ciche marzenie brata
Wśród wielu podniosłych słów, te najbardziej poruszające padły na końcu, z ust burmistrza Suchowoli, Michała Matyskiela. Skierował on szczególne podziękowania w stronę cichego bohatera tego dnia – Józefa Popiełuszki, rodzonego brata księdza Jerzego.
Był naprawdę na każdym spotkaniu związanym z muzeum i poniósł ogromny trud, aby to muzeum powstało – mówił burmistrz, prosząc o brawa dla niego.
Następnie przywołał jego skromne, pełne pokory słowa, które towarzyszyły kolejnym etapom projektu:
Zawsze mówiłeś „Boże kochany, żeby dożyć wbicia łopaty”. Dożyliśmy. „Żeby tylko dożyć wmurowania kamienia węgielnego”. Dożyliśmy.
Głos burmistrza zadrżał, gdy wypowiadał ostatnie zdanie, które stało się obietnicą i modlitwą zarazem.
Teraz tylko dożyć otwarcia tegoż muzeum. Dożyjemy na pewno. Będziemy później po otwarciu żyli długo jeszcze i szczęśliwie. Do zobaczenia w takim razie już na otwarciu.
Te proste słowa uchwyciły istotę całego przedsięwzięcia. To nie tylko budowa obiektu użyteczności publicznej. To spełnienie marzenia rodziny, spłata długu wdzięczności przez naród i wzniesienie domu dla pamięci, która, jak pokazała historia, ma siłę budować i jednoczyć. W Okopach, na ziemi przesiąkniętej wiarą i patriotyzmem, powstaje miejsce, które będzie o tym przypominać przyszłym pokoleniom.
(EB)

