W podlaskich kuluarach politycznych zawrzało. Sieć obiegła wiadomość, że Mieczysław Baszko, wieloletni samorządowiec, były marszałek województwa podlaskiego oraz poseł na Sejm VIII i IX kadencji, przeszedł na emeryturę. Choć formalnie kończy aktywność zawodową, jednoznacznie deklaruje, że nie zamierza usuwać się w cień.
Zakończenie pracy zawodowej dla wielu oznacza czas odpoczynku, jednak w przypadku Mieczysława Baszki scenariusz ten będzie wyglądał zupełnie inaczej. Doświadczony polityk z Podlasia ucina spekulacje o politycznej emeryturze i zapowiada dalszą aktywność publiczną.
Nie tylko ogród i domowe zacisze
Swoimi planami na przyszłość Mieczysław Baszko podzielił się w kontekście krążących w przestrzeni medialnej doniesień. Jak sam podkreśla, przejście na emeryturę nie oznacza, że zamierza ograniczyć się wyłącznie do dbania o przydomowy ogród czy odpoczynku na łonie natury.
Chcę dalej dzielić się swoim doświadczeniem – deklaruje były parlamentarzysta, wskazując, że dekady pracy w samorządzie na różnych szczeblach oraz praca w parlamencie to kapitał, który wciąż chce wykorzystywać dla dobra regionu.
Polityk zwraca uwagę na fakt, że zmiana statusu zawodowego otworzy przed nim zupełnie nowe możliwości czasowe.
Na emeryturze będę miał znacznie więcej czasu, by zająć się sprawami ważnymi dla mieszkańców. Rozwiązywanie ich problemów i pomoc ludziom zawsze były dla mnie najważniejsze, stanowiły fundament mojej całej dotychczasowej działalności. Teraz będę mógł poświęcić się temu w stu procentach – podkreśla Mieczysław Baszko.
Współpraca z Krzysztofem Jurgielem
Głównym motorem napędowym dalszej działalności społeczno – politycznej Mieczysława Baszki ma być Stowarzyszenie Jedność. Organizacja ta, zrzeszająca doświadczonych działaczy i lokalnych liderów, stawia sobie za cel rozwój województwa podlaskiego oraz wspieranie inicjatyw społecznych.
Baszko będzie tam ściśle współpracował z inną wyrazistą postacią podlaskiej sceny politycznej – Krzysztofem Jurgielem, byłym ministrem rolnictwa i wieloletnim eurodeputowanym. Wspólne działania obu polityków w ramach stowarzyszenia mogą stać się istotnym głosem w regionalnej dyskusji o przyszłości Podlasia.
Co ważne dla samych mieszkańców regionu, były poseł nie zamierza ograniczać się do pracy gabinetowej. Zapowiada bezpośredni i stały kontakt z ludźmi.
Będę pełnił regularne dyżury w biurze stowarzyszenia w Białymstoku przy ulicy Zwycięstwa. Każdy mieszkaniec, który przyjdzie z problemem czy pomysłem, zostanie wysłuchany. Drzwi będą otwarte – zapowiada były parlamentarzysta.
Wybory i rozmowy z Mateuszem Morawieckim
Największe emocje budzą jednak pytania o ewentualny start w kolejnych wyborach. Mieczysław Baszko zachowuje w tej kwestii dużą powściągliwość, choć nie zamyka za sobą żadnych drzwi.
Zapytany o możliwość ponownego ubiegania się o mandat – czy to na szczeblu ogólnopolskim, czy samorządowym – ucina temat, zaznaczając, że na ten moment nie chce zdradzać żadnych szczegółów ani deklarować konkretnych kroków.
Podobnie tajemniczy pozostaje w kwestii swoich kontaktów na szczeblu centralnym. Były poseł nie ujawnia szczegółów swoich dotychczasowych rozmów z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Jednocześnie jednak wprost przyznaje, że nie wyklucza dalszej współpracy w tym obszarze.
Wszystko wskazuje więc na to, że emerytura Mieczysława Baszki będzie aktywna, a jego nazwisko jeszcze pojawi się w nagłówkach politycznych serwisów informacyjnych.
(Ewa Bochenko)

