Podlasie chce przyciągnąć turystów także po zakończeniu głównego sezonu. Jesienna odsłona Podlaskiego Czeku Turystycznego będzie dysponowała pulą blisko 3,4 mln zł, z czego 1,5 mln zł pochodzi z Ministerstwa Sportu i Turystyki. W ramach programu ma zostać wygenerowanych około 11 tys. czeków o wartości 300 zł. Nabory ruszą we wrześniu, październiku i listopadzie.
Jesień ma być kolejnym okresem, w którym województwo podlaskie będzie aktywnie walczyć o ruch turystyczny. Mechanizm, który wcześniej funkcjonował jako Podlaski Bon Turystyczny, zostaje rozszerzony przy udziale pieniędzy z budżetu państwa i przyjmuje nową formę Podlaskiego Czeku Turystycznego.
Założenie jest proste: zachęcić do przyjazdu do regionu w miesiącach, kiedy liczba turystów zazwyczaj spada, a jednocześnie skierować dodatkowy ruch do firm działających w branży turystycznej.
11 tys. czeków po 300 zł
Łączna pula programu wyniesie około 3,4 mln zł. Z tej kwoty 1,5 mln zł zapewnia Ministerstwo Sportu i Turystyki, a pozostała część pochodzi ze środków przeznaczonych na realizację programu po stronie województwa.
Według zapowiedzi marszałka Łukasza Prokoryma pozwoli to wygenerować około 11 tys. czeków. Każdy będzie miał wartość 300 zł i będzie przeznaczony na pobyt w uczestniczącym w programie obiekcie.
Bardzo nam zależy, aby ta edycja jesienna, aby ten Podlaski Czek Turystyczny spowodował, że w okresie jesiennym, kiedy w naszym województwie mamy piękne, złociste lasy, mamy wspaniałe rzeki, mamy wiele atrakcji turystycznych, jak najwięcej turystów mogło ten nasz piękny region odwiedzić i zobaczyć – mówi Łukasz Prokorym.
Warunkiem wykorzystania czeku będzie pobyt obejmujący co najmniej dwa kolejne noclegi w obiekcie uczestniczącym w programie. Czek będzie miał formę jednorazowego, imiennego kodu elektronicznego przypisanego do konkretnego beneficjenta.
Trzy nabory, pierwszy już we wrześniu
Program zostanie uruchomiony w trzech turach. Kolejne nabory rozpoczną się 1 września, 1 października oraz 2 listopada.
Z części puli będą mogli korzystać seniorzy oraz osoby posiadające Kartę Dużej Rodziny. Przewidziano również pulę otwartą, z której będą mogli korzystać inni uprawnieni pełnoletni turyści będący obywatelami Polski i mieszkający w Polsce.
Magdalena Krucz, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, wskazuje, że konstrukcja programu ma jednocześnie zachęcać do podróżowania i wspierać firmy działające w branży.
Jest to zarówno wsparcie dla przedsiębiorców, jak i zachęta dla osób, które mają czas poza sezonem, do tego, żeby eksplorować Podlasie i nie tylko – mówi Magdalena Krucz.
Pomysł z Podlasia trafia do kolejnych województw
Podlaski Czek Turystyczny nie jest całkowicie nowym pomysłem. Jego podstawą jest doświadczenie województwa podlaskiego z Podlaskim Bonem Turystycznym. To właśnie rozwiązania wypracowane w regionie zostały wykorzystane przy tworzeniu ogólnopolskiego mechanizmu.
Ireneusz Raś, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, podkreśla, że Podlasie było jednym z impulsów do przygotowania programu w obecnej formule.
Tutaj, w tym województwie, zrealizowano wcześniej tę koncepcję bonów i chcemy to wykorzystać. Widzimy te zasięgi promocyjne, ale też promowanie poprzez zachęcanie dla obywateli – mówi Ireneusz Raś.
W 2026 roku czek turystyczny ma funkcjonować w czterech województwach: podlaskim, podkarpackim, lubelskim oraz warmińsko-mazurskim. Wybór tych regionów ma być związany m.in. z potrzebą przełamywania ich wizerunku jako obszarów zagrożonych ze względu na sytuację za wschodnią granicą.
Ministerstwo chce jednocześnie sprawdzić, czy rozwiązanie może działać na większą skalę. Ireneusz Raś zapowiada starania o rozszerzenie programu na cały kraj.
Od przyszłego roku chcielibyśmy tych pieniędzy na tyle zdobyć, żeby realizować od przyszłego roku już systematycznie czek turystyczny w całym państwie, we wszystkich regionach. To niewątpliwie też będzie zależeć od sukcesu tej edycji właśnie realizowanej w czterech regionach – zapowiada Ireneusz Raś.
Ma pobudzać nie tylko noclegi
Program został skonstruowany tak, aby korzyści nie ograniczały się wyłącznie do obiektów noclegowych. Osoba przyjeżdżająca na kilka dni korzysta również z restauracji, atrakcji turystycznych, usług czy lokalnego handlu.
Według Ireneusza Rasia właśnie ten efekt gospodarczy jest jednym z powodów, dla których program ma być kierowany na okres niższego sezonu.
To też wsparcie przedsiębiorców w tak zwanym okresie mniejszego zainteresowania zwykle turystyką i odwiedzinami, czyli w tak zwanym niskim sezonie turystycznym – wrzesień, październik, listopad – mówi wiceminister.
Bogdan Dyjuk, członek zarządu województwa podlaskiego, zwraca uwagę, że dla regionu turystyka ma być nie tylko elementem promocji, ale również istotną częścią lokalnej gospodarki. Przypomina przy tym, że jeszcze kilka lat temu Podlaskie znajdowało się pod względem ruchu turystycznego w końcowej części krajowych zestawień.
Jak zaznacza, na sytuację wpływały m.in. pandemia, sytuacja na granicy polsko – białoruskiej oraz konsekwencje wojny w Ukrainie. Podlaski Bon Turystyczny miał być odpowiedzią na spadek zainteresowania regionem.
Cieszymy się, jesteśmy przekonani, że turystyka będzie również ważnym elementem podlaskiej gospodarki – mówi Bogdan Dyjuk.
Polska Organizacja Turystyczna ma promować program
Do promocji programu włączy się Polska Organizacja Turystyczna. Magdalena Krucz zapowiada działania promocyjne obejmujące nie tylko Podlaskie, ale również trzy pozostałe województwa objęte pilotażem.
Będziemy go promować w całej Polsce. Mam nadzieję, że rzeczywiście w przyszłym roku uda się go rozszerzyć na cały kraj – mówi prezes Polskiej Organizacji Turystycznej.
Krucz wskazuje przy tym, że Podlaskie jest przykładem rozwiązania, które może być wykorzystane również w innych częściach kraju. Jednocześnie POT prowadzi własne działania promujące Polskę jako kierunek turystyczny na rynkach zagranicznych.
Podlasie myśli już o kolejnych miesiącach
Jesienna edycja czeku nie ma być końcem działań województwa związanych z wydłużaniem sezonu turystycznego. Bogdan Dyjuk zapowiada przygotowywanie kolejnych rozwiązań, które miałyby zachęcać do odwiedzania regionu również zimą.
Chodzi o okres grudnia, stycznia i lutego, kiedy ruch turystyczny jest jeszcze mniejszy. Samorząd województwa pracuje nad mechanizmami, które mają w przyszłości pomóc zwiększyć zainteresowanie Podlasiem także w tych miesiącach.
Jednocześnie region będzie promowany poza Polską. Bogdan Dyjuk zapowiada m.in. udział w listopadowych działaniach promocyjnych na rynku niemieckim w Berlinie, realizowanych przy współpracy z Polską Organizacją Turystyczną.
Jesień ma przyciągnąć turystów na Podlasie
Podlaski Czek Turystyczny ma być więc połączeniem dwóch celów: zachęty dla turystów do odwiedzenia regionu poza głównym sezonem oraz wsparcia przedsiębiorców, którzy w miesiącach jesiennych mierzą się ze spadkiem liczby klientów.
Program obejmie około 11 tys. czeków o wartości 300 zł. Pierwszy nabór rozpocznie się 1 września, a kolejne zaplanowano na 1 października i 2 listopada. Warunkiem wykorzystania czeku będzie co najmniej dwudniowy pobyt w uczestniczącym w programie obiekcie.
Dla województwa podlaskiego jest to jednocześnie kolejny etap rozwijania rozwiązania, które wcześniej funkcjonowało jako regionalny bon turystyczny. Tym razem doświadczenie regionu zostało wykorzystane przy tworzeniu programu obejmującego cztery województwa, a jego powodzenie może mieć znaczenie dla decyzji o rozszerzeniu mechanizmu na cały kraj.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
