Podlaskie mikro-, małe i średnie firmy zyskują nowe narzędzie, które ma ułatwić im zdobywanie finansowania, startowanie w przetargach i realizowanie kontraktów. Agencja Rozwoju Regionalnego uruchamia Podlaską Linię Reporęczeniową z budżetem 30 mln zł. Pieniądze pochodzą z wcześniejszych programów unijnych, a ich nowe wykorzystanie ma zwiększyć możliwości lokalnego biznesu.
Nie jest to kolejny program dotacyjny. Przedsiębiorca nie dostanie pieniędzy do swobodnego wykorzystania, lecz możliwość skorzystania z dodatkowego zabezpieczenia. Reporęczenie ma ograniczać ryzyko funduszy poręczeniowych, które dzięki temu będą mogły udzielać zabezpieczeń większej liczbie firm.
W praktyce chodzi o sytuację, w której przedsiębiorstwo potrzebuje kredytu, pożyczki, leasingu albo poręczenia związanego z kontraktem czy udziałem w przetargu, ale przy standardowej ocenie nie może uzyskać wystarczającego zabezpieczenia. Wtedy dodatkowy podmiot przejmujący część ryzyka może zwiększyć szanse firmy na pozyskanie finansowania.
Podlaska Linia Reporęczeniowa jest nowym instrumentem w ofercie województwa. Za jej wdrażanie odpowiada Agencja Rozwoju Regionalnego, która zawarła porozumienie z Województwem Podlaskim i wybrała dwóch pośredników finansowych.
Nasza Agencja Rozwoju Regionalnego otwiera produkt, którego do tej pory nie było w ofercie województwa. Mówimy o kwocie 30 milionów złotych pochodzących z dwóch poprzednich perspektyw. Zmieniliśmy jako zarząd sposób myślenia o tych środkach i postanowiliśmy dać możliwość korzystania z nich również innym podmiotom. Cieszę się, że Agencja Rozwoju Regionalnego z tej szansy korzysta i tworzy nowy produkt dedykowany naszym przedsiębiorcom – mówi marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym.
Mechanizm opiera się na rozłożeniu ryzyka pomiędzy dwa podmioty. Zwykłe poręczenie jest relacją pomiędzy funduszem a przedsiębiorcą. Przy reporęczeniu pojawia się dodatkowe zabezpieczenie, dzięki któremu fundusz poręczeniowy nie bierze całego ryzyka na siebie.
Sławomir Dudziński, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego, wskazuje, że właśnie ta konstrukcja może być kluczowa dla firm, które wcześniej miały problem z uzyskaniem poręczenia.
Reporęczenie jest połączeniem dwóch instrumentów. Normalnie ktoś komuś poręcza kredyt, pożyczkę czy wykonanie kontraktu i są tylko dwie strony. Przy reporęczeniach pojawia się dodatkowy podmiot, który również uczestniczy w zabezpieczeniu. Ryzyko rozkłada się więc na dwie strony, a dzięki temu transakcja jest bardziej stabilna i bardziej dostępna dla rynku. Przedsiębiorca, który w firmie ubezpieczeniowej albo innej instytucji nie otrzyma poręczenia, ma dużą szansę uzyskać je za pośrednictwem naszych partnerów – wyjaśnia Sławomir Dudziński.
Dodatkową zaletą ma być indywidualna ocena przedsiębiorcy. Zamiast sztywnego schematu stosowanego przez duże instytucje pośrednicy będą mogli analizować sytuację konkretnej firmy osobno. To ma znaczenie dla przedsiębiorstw, które przy standardowej procedurze wypadają poza kryteria, mimo że mają realny potencjał rozwoju lub konkretne zamówienie do realizacji.
Według założeń instrument ma być dostępny na warunkach rynkowych, a w części przypadków nawet nieco korzystniejszych cenowo. Z perspektywy przedsiębiorcy ważne jest również to, że dzięki reporęczeniu zwiększa się dostępność samego zabezpieczenia, a nie tylko liczba potencjalnych ofert finansowania.
Jednym z dwóch pośredników będzie Fundusz Rozwoju i Promocji Województwa Wielkopolskiego. Otrzymał on limit reporęczenia w wysokości 25 mln zł. Drugim partnerem jest Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego z limitem 5 mln zł. Oznacza to, że zdecydowana większość środków zostanie obsłużona przez pierwszy fundusz, ale część instrumentu pozostanie również bezpośrednio w regionalnym systemie wsparcia przedsiębiorców.
Lista zastosowań jest szeroka. Firmy będą mogły korzystać z poręczeń wadiów przetargowych, należytego wykonania umów, usunięcia wad i usterek oraz zapłaty zaliczki. Wsparcie obejmie również poręczenia kredytów bankowych i leasingów.
Przedsiębiorcy z województwa podlaskiego będą mogli skorzystać z szerokiej palety instrumentów: poręczeń wadiów przetargowych, należytego wykonania umowy, usunięcia wad i usterek, zapłaty zaliczki, a także poręczeń kredytów bankowych i leasingów. To duży zakres możliwości. Co ważne, te pieniądze nie trafiają do innego województwa, tylko zostają tutaj. Możemy dodatkowo zastosować swoistą dźwignię finansową, dzięki której do podlaskich przedsiębiorców może trafić więcej kapitału – mówi Krzysztof Leń, prezes Funduszu Rozwoju i Promocji Województwa Wielkopolskiego.
Znaczenie programu widać również w kontekście zamówień publicznych. Podlaskie firmy coraz częściej realizują kontrakty poza własnym regionem, dlatego zabezpieczenie potrzebne przy przetargu nie musi dotyczyć wyłącznie inwestycji wykonywanej w Podlaskiem. Firma z regionu może startować w postępowaniu organizowanym w dowolnej części Polski.
To jeden z powodów, dla których nowe narzędzie może być szczególnie interesujące dla przedsiębiorstw budowlanych, usługowych i dostawców współpracujących z sektorem publicznym. Wadium czy gwarancja należytego wykonania kontraktu często są warunkiem wejścia do większego postępowania, a dla mniejszej firmy konieczność ich samodzielnego zabezpieczenia może stanowić istotną barierę.
Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego ma z kolei odpowiadać za część operacyjną programu poprzez Podlaski Fundusz Poręczeniowy, który od lat działa na rynku finansowym i posiada doświadczenie w udzielaniu poręczeń przedsiębiorcom.
Od ponad trzech dekad wspieramy rozwój przedsiębiorczości w województwie podlaskim. Cieszymy się, że możemy wykorzystać nasze doświadczenie w ramach nowego instrumentu. Dla przedsiębiorców oznacza to dodatkowe możliwości, między innymi startowania w przetargach i realizowania postępowań, a to jest bardzo istotne, jeżeli chcemy, żeby nasz region cały czas się rozwijał – mówi Paweł Jamróz, prezes Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego.
Podlaskie znalazło się jednocześnie w gronie pierwszych regionów, które zdecydowały się na taki sposób wykorzystania środków zwróconych z wcześniejszych programów. Według przedstawicieli programu podobne rozwiązanie działa obecnie w siedmiu województwach.
Z punktu widzenia przedsiębiorcy najważniejsze jest jednak nie samo miejsce Podlasia w tym zestawieniu, lecz możliwość wykorzystania nowego instrumentu w konkretnych sytuacjach biznesowych. Poręczenie może pomóc firmie uzyskać kredyt lub leasing, wejść do przetargu, podpisać większy kontrakt albo spełnić wymagania dotyczące zabezpieczenia wykonania umowy.
Samorząd województwa chce w ten sposób ponownie uruchomić kapitał, który pozostał po wcześniejszych perspektywach unijnych. Zmiana modelu ma sprawić, że pieniądze pozostaną w obiegu gospodarczym i będą służyły kolejnym przedsiębiorcom.
Marszałek Łukasz Prokorym wskazuje, że dla regionu szczególne znaczenie ma odbudowa potencjału firm po okresie, w którym podlaska gospodarka odczuwała skutki ograniczeń związanych z sytuacją na granicy. Celem ma być tworzenie warunków do rozwoju przedsiębiorstw, inwestowania i powstawania nowych miejsc pracy.
W efekcie 30 mln zł przeznaczonych na reporęczenia ma pełnić rolę finansowego zabezpieczenia dla przedsiębiorstw, które chcą rozwijać działalność, ale potrzebują dodatkowej gwarancji, aby móc sięgnąć po kapitał lub realizować większe zlecenia.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
