Rutynowa kontrola drogowa przeprowadzona w rejonie Budziska doprowadziła do odzyskania luksusowego samochodu wartego ponad 650 tysięcy złotych. Funkcjonariusze z Suwałk ustalili, że pojazd figuruje w policyjnych bazach jako utracony, a za kierownicą siedział 29-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna usłyszał już zarzut paserstwa i decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.
Do zdarzenia doszło na jednej z głównych tras prowadzących w kierunku Litwy. Policjanci zatrzymali do kontroli Audi RS Q8 poruszające się na polskich numerach rejestracyjnych. Kierowca podczas rozmowy z funkcjonariuszami miał tłumaczyć, że samochód nie należy do niego i że jedynie przewozi go za granicę.
Sprawdzenie danych pojazdu przyniosło jednak zupełnie inny obraz sytuacji. Z policyjnych ustaleń wynikało, że sprawą samochodu zajmują się śledczy z Katowic, a auto zostało wcześniej utracone w wyniku przywłaszczenia. Funkcjonariusze ustalili również, że chodzi o bardzo nowy egzemplarz – pojazd został wyprodukowany w 2025 roku.
Samochód zabezpieczono, kierowca trafił do aresztu
Po ujawnieniu nieprawidłowości kierowca został zatrzymany, a luksusowe Audi odholowano na policyjny parking. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Suwałkach.
Śledczy przedstawili 29-latkowi zarzut paserstwa. Następnie sąd przychylił się do wniosku o zastosowanie środka zapobiegawczego i zdecydował o umieszczeniu mężczyzny w areszcie na okres dwóch miesięcy.
Grozi mu wieloletnie więzienie
Postępowanie w sprawie trwa. Śledczy wyjaśniają okoliczności, w jakich samochód znalazł się w posiadaniu zatrzymanego oraz jaki miał być dalszy los pojazdu.
Za paserstwo dotyczące mienia znacznej wartości grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Odzyskane Audi RS Q8 pozostaje zabezpieczone do dyspozycji prowadzących sprawę.
(PW)

